Gospodarka

Ile, tak naprawdę zarabiają Polacy? Znacznie mniej niż twierdzi rząd

opublikowano:
Ile zarabiają Polacy
Ile zarabiają Polacy (fot. Fratria)
Gdy politycy obozu władzy i mainstreamowe media powtarzają mantrę o zbliżającej się do 10 tysięcy złotych średniej krajowej, rzeczywistość skrzeczy. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego za luty 2026 roku po raz kolejny obnażają tę gigantyczną fikcję statystyczną. Prawdziwy obraz polskich portfeli wyznacza mediana – a ta brutalnie weryfikuje bajki o powszechnym dobrobycie.

Z opublikowanego w środę raportu GUS wynika, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w lutym 2026 r. wyniosło 9966,32 zł brutto (7124 zł netto, na rękę) . Dla większości Polaków kwota ta pozostaje jednak w sferze pobożnych życzeń. Kluczem do zrozumienia realnej sytuacji materialnej obywateli jest bowiem mediana – czyli wskaźnik dzielący pracujących dokładnie na pół: połowa zarabia mniej, połowa więcej. Według najnowszych danych za luty2026 r. wyniosła ona zaledwie 7690,82 zł brutto,, czyli na rękę (na umowę o prace - 5573 zł) . To aż o ok. 23 proc. mniej niż mityczna „średnia krajowa”, sztucznie napędzana przez gigantyczne pensje w wielkich korporacjach i państwowych molochach.

Fakty z raportu GUS (luty 2026):

  • Przeciętne wynagrodzenie (średnia): 9966,32 zł brutto

  • Mediana wynagrodzeń (prawdziwy obraz): 7690,82 zł brutto (o 23% mniej niż średnia!)

  • Dynamika roczna mediany: wzrost o 7,3% w porównaniu do lutego 2025 r.

  • Wielkość firm a zarobki: W firmach zatrudniających 1000+ osób mediana wyniosła aż 9146,18 zł, podczas gdy w małych firmach (do 9 osób) zatrzymała się na poziomie płacy minimalnej – 4806 zł brutto.

Kult wielkich korporacji a dławienie polskiego mikroprzedsiębiorcy

Najnowsze dane GUS obnażają fundamentalny problem polskiej gospodarki pod rządami liberalno-lewicowego establishmentu: strukturalne rozwarstwienie i systemowe duszenie mikroprzedsiębiorstw. Podczas gdy w wielkich korporacjach i molochach zatrudniających ponad tysiąc osób mediana dorównuje niemal „średniej” (wynosząc imponujące 9146,18 zł brutto), na drugim biegunie znajdują się miliony Polaków zatrudnionych w małych, często rodzimych firmach.

W podmiotach zatrudniających 9 i mniej osób mediana zarobków zamknęła się na poziomie ustawowego minimum – zaledwie 4806 zł brutto. Oznacza to, że połowa pracowników w najmniejszych firmach nie zarabia ani grosza ponad absolutnie narzucone przez państwo minimum socjalne. Małe firmy – będące kręgosłupem prawdziwej, patriotycznej gospodarki opartej na polskim kapitale – są dławione przez rosnące koszty funkcjonowania firm związane z inflacją.  

Państwo bije w małe polskie firmy rosnącymi obciążeniami, spychając ich pracowników do ściany płacowej, podczas gdy zagraniczne korporacje i państwowe spółki transferują gigantyczne środki. Prawdziwa polska przedsiębiorczość jest dziś systemowo karana” – komentują niezależni analitycy rynkowi.

Genderowa równość w biedo-zarobkach

Ciekawym, choć ponurym smaczkiem najnowszych danych GUS jest niemal stuprocentowa równość płacowa między kobietami a mężczyznami na poziomie mediany. Wśród mężczyzn mediana wyniosła 7753,52 zł (100,8% średniej ogółem), a wśród kobiet 7631,04 zł (99,2%). O ile lewicowi ideolodzy mogliby w tym dopatrywać się sukcesu "polityki równościowej", o tyle konserwatywny obserwator widzi w tym coś zupełnie innego: powszechne wyrównanie w dół. Polacy – niezależnie od płci – masowo utknęli w pułapce dochodowej, w której koszty życia rosną szybciej, niż realnie rosną portfele.

Podsumowanie: Czas na gospodarkę dla ludzi, nie dla statystyk

Rządowa propaganda serwująca obywatelom optymistyczne komunikaty o zarobkach zbliżających się do 10 tysięcy złotych ma na celu jedno: zamydlenie oczu społeczeństwu, które na co dzień zmaga się z wysokimi cenami w sklepach, drożejącą energią i presją podatkową. Dopóki państwo będzie wspierać zagraniczne monopole i korporacyjne molochy kosztem polskich mikroprzedsiębiorców i pracowników, mediana wynagrodzeń pozostanie boleśnie niska. Polacy zasługują na gospodarkę opartą na solidarności, a nie na statystycznych iluzjach kreowanych w ministerialnych gabinetach.

źr. wPolsce24 za businessinsider.com.pl

Gospodarka

Gdzie można oddawać plastikowe butelki? System kaucyjny w Polsce

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_22_39
Grzegorz Szafraniec, redaktor Gazety Bankowej i portalu wGospodarce.pl, tłumaczy, jak będzie działał system kaucyjny w Polsce.
Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.