Gospodarka

Unijna hipokryzja energetyczna. Niemcy dostają zgodę, Polacy zakaz

opublikowano:
Niemcy już wiedzą, że wiatraki nie zapewnią im wystarczającej ilości energii do funkcjonowania kraju
Niemcy już wiedzą, że wiatraki nie zapewnią im wystarczającej ilości energii do funkcjonowania kraju (Fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński)
Pęka jeden z największych mitów europejskiej transformacji energetycznej: że wiatr i słońce są w stanie zapewnić stabilne i niezawodne dostawy energii. Co znamienne, mit ten rozpada się nie gdzie indziej, lecz w samych Niemczech – kraju, który przez lata był przedstawiany jako wzór „zielonej rewolucji”.

Po długich i trudnych negocjacjach Berlin uzyskał zgodę Komisji Europejskiej na dotowanie budowy nowych elektrowni gazowych. Jak opisuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, niemiecki rząd i Bruksela uzgodniły ramy strategii ds. elektrowni, która zakłada subwencjonowany rozwój nawet 12 gigawatów nowych, sterowalnych mocy wytwórczych. Mają to być przede wszystkim elektrownie gazowe, które – według planów – wejdą do użytku najpóźniej do 2031 roku.

Muszą powstać nowe elektrownie, bo będzie katastrofa

To decyzja o znaczeniu fundamentalnym. Niemcy oficjalnie przyznają bowiem, że odnawialne źródła energii nie są w stanie samodzielnie zastąpić tradycyjnych elektrowni. Produktywność energetyczna wiatru i słońca zależą od pogody, pory dnia i sezonu, a w czasie tzw. „ciemnych flaut” system energetyczny musi być ratowany przez import energii, magazyny lub konwencjonalne bloki. Bez nich nie da się zagwarantować stabilności sieci.

Paradoks polega na tym, że odpowiedzią na problemy Energiewende okazuje się… kolejny paliwowy kompromis. Po odejściu od atomu i w trakcie wygaszania węgla Niemcy wracają do gazu – paliwa kopalnego, które w unijnej narracji coraz częściej określane jest jako „nieekologiczne”.

Berlin próbuje osłodzić ten fakt obietnicą przyszłości. Nowe elektrownie mają być „wodorowe” albo przynajmniej „wodorowo-gotowe”. Problem w tym, że sami niemieccy urzędnicy i przedstawiciele branży przyznają, iż dziś technologia pełnego zasilania takich bloków wodorem po prostu nie istnieje w skali przemysłowej. Nie ma infrastruktury, nie ma taniego zielonego wodoru i nie ma pewności, że w przewidywalnym czasie to się zmieni. Założenie, że „kiedyś się uda”, staje się więc bardziej aktem wiary niż planem opartym na faktach.

Tymczasem Polak nie dostanie dotacji nawet na kocioł

Jeszcze bardziej uderzający jest kontekst unijny. Podczas gdy Niemcy otrzymują zgodę na miliardowe dotacje dla gazowych elektrowni przemysłowych, zwykli obywatele w innych krajach UE – w tym w Polsce – słyszą, że gaz jest już rozwiązaniem „niezgodnym z celami klimatycznymi”. W polskim programie „Czyste Powietrze” oraz w nowych unijnych zasadach wsparcia instalacji grzewczych kotły gazowe zostały praktycznie wykluczone z dotacji. Bruksela uznała je za zbyt mało „zielone”, by wspierać je publicznymi pieniędzmi.

Efekt? Niemiecki przemysł może liczyć na subsydiowane, stabilne źródła energii, a polski obywatel nie dostanie wsparcia nawet na gazowy piec do ogrzewania domu. Dla jednych gaz jest „mostem do neutralności klimatycznej”, dla drugich – ekologicznym grzechem.

Niemcom zawsze wolno w Unii więcej...

FAZ nie pozostawia wątpliwości: bez nowych elektrowni gazowych Niemcy nie są w stanie utrzymać bezpieczeństwa energetycznego. Federalna Agencja Sieci szacuje, że do 2035 roku luka w sterowalnych mocach może sięgnąć nawet 36 gigawatów – trzykrotnie więcej, niż przewidują pierwsze planowane aukcje. To skala, która jasno pokazuje, jak daleko rzeczywistość odbiega od politycznych sloganów o „energii tylko z wiatru i słońca”.

Niemcy właśnie to przyznali – i Bruksela im na to pozwoliła. Pytanie brzmi, dlaczego ta sama Unia stosuje zupełnie inne standardy wobec innych państw i ich obywateli. I czy europejska polityka klimatyczna wciąż opiera się na faktach, czy już wyłącznie na selektywnie stosowanej ideologii.

żr. wPolsce24 za faz.net

Gospodarka

Przestaną wypłacać 800 plus, zasiłki, renty i emerytury? Są o krok od strajku, to będzie katastrofa dla polskich rodzin

opublikowano:
Protest pracowników ZUS pod Ministerstwem Finansów w Warszawie był bardzo gorący
Protest pracowników ZUS pod Ministerstwem Finansów w Warszawie był bardzo gorący (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Przed budynkiem Ministerstwa Finansów w Warszawie odbyła się dziś pikieta pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Manifestacja, zorganizowana przez związki zawodowe, była wyrazem rosnącego niezadowolenia z niskich wynagrodzeń, chronicznego przeciążenia obowiązkami oraz niedofinansowania instytucji.
Gospodarka

Mamy to! USA popierają polski hub LNG. To kolejny efekt ofensywy prezydenta Nawrockiego

opublikowano:
USA wspierają polskie dążenia do bycia liderem Europy. Mapa przedstawia zasięg gazociągów LNG, a w telewizji widzimy Aleksandrę Jakubowską, doświadczoną dziennikarkę
USA wspierają polskie dążenia do bycia liderem Europy (fot. wPolsce24)
Stany Zjednoczone wyraziły poparcie dla aspiracji Polski, aby stać się regionalnym hubem LNG. To jeden z najważniejszych efektów 16. rundy Dialogu Strategicznego Polska-USA, która odbyła się w Warszawie. Decyzja Waszyngtonu wpisuje się w szerszą ofensywę dyplomatyczną prezydenta Karola Nawrockiego, który od miesięcy zabiega o wzmocnienie pozycji Polski w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, w G20 i w regionalnym systemie bezpieczeństwa energetycznego.
Gospodarka

Niemcy miały być hubem rosyjskiego gazu, a to Polska może być hubem LNG z USA. Byle Tusk tego nie zepsuł!

opublikowano:
Gaz z portu LNG ma trafiać z Polski do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej
Gaz z portu LNG ma trafiać z Polski do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej
Polska może stać się jednym z najważniejszych centrów energetycznych w Europie. Wszystko za sprawą planów budowy regionalnego hubu LNG, które – jak wynika z materiału „Wiadomości wPolsce24” – uzyskały wsparcie Stanów Zjednoczonych. To efekt intensywnych działań dyplomatycznych prezydenta Karola Nawrockiego.
Gospodarka

Pułapka UE zastawiona na Polskę. SAFE nie tylko zadłuży nasze dzieci i wnuki, ale zacznie rujnować budżet już teraz!

opublikowano:
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef resortu finansów Andrzej Domański już w piątek mają w imieniu Polski podpisać pożyczkę SAFE
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef resortu finansów Andrzej Domański już w piątek mają w imieniu Polski podpisać pożyczkę SAFE (Fot. PAP/Leszek Szymański i Radek Pietruszka)
W debacie publicznej wokół mechanizmu SAFE dominuje jeden wątek – ogromne zadłużenie, które Polska ma zaciągnąć na modernizację armii. Tymczasem istnieje jeszcze drugi, znacznie mniej nagłośniony problem, który może okazać się równie dotkliwy dla finansów państwa. Chodzi o sposób rozliczania podatku VAT, narzucony przez przepisy Unii Europejskiej.
Gospodarka

Polakom wyższe rachunki i zaciskanie pasa, a sobie... miliony w nagrodach. Tak rząd Tuska dba sam o siebie

opublikowano:
Najważniejsze postacie w rządzie w czasie podpisania umowy kredytowej, której spłata obciąży kilka polskich pokoleń
Najważniejsze postacie w rządzie w czasie podpisania umowy kredytowej, której spłata obciąży kilka polskich pokoleń (Fot. PAP/Marcin Obara)
Prawie 83 mln zł nagród w dwa lata – tyle Ministerstwo Finansów wypłaciło swoim pracownikom i kadrze kierowniczej. Wszystko w czasie, gdy budżet państwa notuje rekordowy deficyt.
Gospodarka

Rząd Tuska dobija kolejne firmy. Przedsiębiorcy mają dość i wychodzą na ulice

opublikowano:
Chcą nakładać 20 tys. zł kary za drobne błędy! Przepisy rządu uderzą w 120 tysięcy polskich firm
W powiatach w Polsce mamy już milion bezrobotnych. Pracę tracą ludzie nawet w tych miejscach, które tradycyjnie głosują na Koalicję Obywatelską. Teraz okazuje się, że rząd Donalda Tuska w kłopoty wpędza także przedsiębiorców, którzy postanowili wyjść na ulice Warszawy.