Gospodarka

Wiatr wieje, prądu brak. Ciemna i kosztowna strona energetyki wiatrowej

opublikowano:
Farmy wiatrowe stawiane bez poprzedniej modernizacji sieci przesyłowych i magazynów energii są tylko kosztowną fanaberią
Farmy wiatrowe stawiane bez poprzedniej modernizacji sieci przesyłowych i magazynów energii są tylko kosztowną fanaberią (Fot. Pixabay)
Energetyka wiatrowa miała być symbolem nowoczesności, niezależności i taniej energii. W praktyce coraz częściej staje się przykładem systemowego absurdu, którego koszty ponoszą zwykli odbiorcy. Najnowsze dane z Wielkiej Brytanii pokazują, jak wygląda to w rzeczywistości: państwo płaci miliardy za energię, która powstaje… ale nie może zostać wykorzystana.

W 2025 roku zmarnowana energia z farm wiatrowych kosztowała Brytyjczyków niemal 1,5 miliarda funtów czyli ponad 7 miliardów złotych! To efekt tzw. curtailment, czyli sytuacji, w której turbiny wiatrowe produkują prąd, ale sieć energetyczna nie jest w stanie go przesłać tam, gdzie jest potrzebny. W efekcie operatorzy… wyłączają wiatraki.

Problem dotyczy szczególnie farm wiatrowych zlokalizowanych w odległych regionach, głównie w Szkocji. Prąd jest, wiatr wieje, ale infrastruktura przesyłowa nie nadąża. I tu zaczyna się prawdziwy paradoks.

Wiatraki off, gazówki on

Gdy odnawialne źródła są odłączane od sieci, operatorzy muszą natychmiast uruchamiać elektrownie konwencjonalne, najczęściej gazowe, by utrzymać stabilność systemu i nie dopuścić do przerw w dostawach prądu.

Efekt tych działań kosztuje operatorów energetycznych krocie, a koszty są przerzucane na odbiorców energii. W rachunkach mieszkańcy Wielkiej Brytanii płacą więc za wyłączenie turbin wiatrowych oraz uruchomienie drogich elektrowni gazowych. W efekcie im więcej wiatraków tym wyższe rachunki, a dodatkowo rosną... emisje dwutlenku węgla. 

To nie teoria. Regulator rynku energii Ofgem już wcześniej przyznał, że same koszty takiego „zarządzania chaosem” dodały około 15 funtów do rocznych rachunków gospodarstw domowych. A to dopiero początek.

Rachunki rosną, obietnice tanieją

Koszty marnowanej energii wzrosły o blisko 20 proc. rok do roku – z 1,23 mld funtów w 2024 do 1,46 mld w 2025. To potężny cios dla rządu, który jednocześnie obiecuje obywatelom tańszy prąd i stabilne dostawy energii.

Problem polega na tym, że system oparty niemal wyłącznie na pogodzie nie działa bez kosztownych zabezpieczeń. A tymi zabezpieczeniami są właśnie elektrownie gazowe, które muszą pozostawać w ciągłej gotowości – nawet wtedy, gdy wiatraki teoretycznie mogłyby wszystko „załatwić”.

Zielona transformacja bez fundamentów

brytyjski rząd zapowiada, że do 2030 roku 95 proc. energii elektrycznej ma pochodzić ze źródeł „czystych”. Jednocześnie analiza dokumentów pokazuje, że ponad połowa kluczowych inwestycji sieciowych ma poważne opóźnienia – od roku do nawet ośmiu lat.

To oznacza jedno: im więcej farm wiatrowych i fotowoltaicznych będzie podłączanych do niewydolnej sieci, tym więcej energii trzeba będzie marnować. Operator systemu ostrzega wprost, że koszty wyłączania OZE mogą sięgnąć ponad 4 miliardów funtów rocznie.

System, który sam sobie zaprzecza

Obrońcy transformacji energetycznej przekonują, że więcej odnawialnych źródeł obniży ceny hurtowe energii. Tyle że to tylko połowa prawdy. Bez rozbudowanej i gotowej na czas infrastruktury przesyłowej, zielona energia staje się drogim luksusem, a nie tanim ratunkiem.

W praktyce wygląda to tak, że produkowana jest energia, której nie możemy użyć, utrzymywane są rezerwowe elektrownie kopalne co sprawia, że koszt wytwarzanej energii jest zdublowany.

Wiatr nie zastąpi fizyki

Energetyka wiatrowa nie jest zła sama w sobie. Problem zaczyna się wtedy, gdy polityczne cele wyprzedzają techniczne realia, a hasła zastępują planowanie. Prąd musi być dostępny zawsze, nie tylko wtedy, gdy wieje wiatr. Bez magazynów energii, bez sieci przesyłowych i bez realnych rezerw mocy, odnawialne źródła nie są fundamentem systemu — są dodatkiem. Drogim dodatkiem.

A rachunki? Jak zwykle, płaci odbiorca końcowy. Brytyjskie wyliczenia są o tyle istotne, że powinny być w Polsce nauczką dla decydentów, że transformacja energetyczna musi być zaplanowana zgodnie adekwatnie do możliwości technologicznych. 

źr. wPolsce24 za "The Guardian"

Gospodarka

Alarm wśród rolników! Po Świętach szykuje się wielki bunt!

opublikowano:
 Protest rolnikow, ul. Swietorzyska, przed budynkiem przedstawicielstwa Parlamentu Europejskiego  fot. Liudmyla Kazakova
Protest rolnikow, przed budynkiem przedstawicielstwa Parlamentu Europejskiego (fot. Fratria/Liudmyla Kazakova?
Narasta niepokój wokół umowy handlowej Unii Europejskiej z krajami Mercosur, która wzbudza silny opór w środowisku rolniczym. Mieszkańcy wsi już dziś zapowiadają, że po Świętach szykują się na ogromne protesty.
Gospodarka

Czwarta doba pod ziemią. Górnicy z Silesii czekają, rząd milczy

opublikowano:
Górnicy pod ziemią, rodziny na modlitwie. Dramatyczny protest w Silesii
Czwartą dobę trwa protest górników w czechowickiej kopalni Silesia. Protestujący domagają się m. in. objęcia osłonami socjalnymi, jakie zapewnia znowelizowana ustawa górnicza. Pod ziemią przebywa 21 osób. Kolejnych sześć osób protestuje na powierzchni.
Gospodarka

Rolnicy protestują! Zobacz, jakie mają postulaty?

opublikowano:
W całym kraju będą trwały protesty rolnicze. Na zdjęciu ich lider Janusz Terka
W całym kraju będą trwały protesty rolnicze (fot. wPolsce24)
Przez całą Polskę przetacza się fala rolniczych protestów. Wytwórcy rolni, sadownicy i hodowcy mają dość zaniechań rządu i nacisków europejskich decydentów , by zalać UE tanią, ale marnej jakości, żywnością z Ameryki Południowej.
Gospodarka

W nowym roku jest jeszcze drożej. Obserwujemy drastyczny wzrost kosztów utrzymania

opublikowano:
Rachunki Polaków wciąż rosną
Rachunki Polaków wciąż rosną (fot. wPolsce24)
Wraz z początkiem nowego roku w Polsce staje się zauważalny drastyczny wzrost kosztów utrzymania. Od stycznia Polacy zmagają się z wyższymi opłatami za wywóz nieczystości, energię oraz czynsze, co znacząco obciąża domowe budżety.
Gospodarka

Buda: Niemcy załatwili dla siebie wszystko co chcieli. Rząd im pozwolił

opublikowano:
Rolnicy protestują, a Niemcy zacierają rączki, bo kosztem Polski zarobią i nas zagłodzą
Protest rolników i mocne słowa europosła Waldemara Budy (fot. wPolsce24)
- Gdyby ktoś mi powiedział pięć lat temu, że za kadencji PSL-u dojdzie do wprowadzenia umowy z Mercosurem, to ja bym nie wierzył. Ja bym był przekonany, że wyjdą z rządu, będą protestować, zrobią wszystko. A kompletnie nic nie zrobili. Jakbym miał określić to symbolicznie, to powiedziałbym sztandar wyprowadzić - mówił na antenie telewizji wPolsce24 były minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.
Gospodarka

NA BIEŻĄCO. Trwa wielki protest rolników w Warszawie. To krzyk rozpaczy, na który rząd nie reaguje

opublikowano:
Trwa wielki protest rolników w Warszawie. Rolnicy protestują przeciwko polityce UE, rządowi i umowie z Mercosur
Rolnicy walczą o polską żywność (fot. wPolsce24)
Trwa protest rolników w Warszawie, który został zorganizowany w odpowiedzi na zatwierdzenie kontrowersyjne umowy handlowej z krajami Mercosur. Na miejscu są reporterzy naszej telewizji wPolsce24, którzy na bieżąco relacjonują wydarzenie.