Gospodarka

Dla KO polska wieś nieważna. 500 zł za PiS, 61 zł za Tuska. Rolnicy stracili 400 zł na hektar

opublikowano:
Dwa zielone ciągniki pracujące na polu — ilustracja artykułu o dopłatach do nawozów dla rolników.
(fot. pixabay)
W 2022 roku Polska jako jedyny kraj UE uruchomiła program dopłat do nawozów – 500 zł/ha, wart 3,9 mld zł. Dziś, po trzech latach rządów Koalicji Obywatelskiej, z unijnej rezerwy kryzysowej na ten sam cel Polska dostaje zaledwie ok. 61 zł/ha. Ponad ośmiokrotnie mniej. I ani złotówki więcej udało się wynegocjować. Poseł Krzysztof Ciecióra z PiS nie pozostawia złudzeń: „20–30 zł do hektara to za mało. KO zawiodła rolników”.

Gdy rosyjskie czołgi wkroczyły na Ukrainę, a ceny nawozów eksplodowały, polski rząd nie czekał na Brukselę. W kwietniu 2022 roku Komisja Europejska zatwierdziła polski program o wartości 3,9 mld zł – pierwszy i jedyny w UE. Rolnicy otrzymali 500 zł na hektar. Program objął ponad 418 tys. gospodarzy. Polska zareagowała najszybciej i najhojniej w Europie. Przekazujemy jako jedyni w Europie 4 mld zł na nawozy – mówił wówczas Krzysztof Ciecióra.

Dziś ceny nawozów znów poszybowały – tym razem przez konflikt na Bliskim Wschodzie. Od 2024 roku wzrost o 70 proc. Rolnicy produkują na granicy opłacalności. I co? …Komisja Europejska zaproponowała 540 mln euro dla całej UE. Dla Polski alokacja: 66,6 mln euro. To po przeliczeniu daje ok. 20 zł/ha. Nawet z maksymalnym dołożeniem krajowym (do 200 proc.) to ledwie ok. 61 zł/ha.

500 zł/ha w 2022 roku kontra 61 zł/ha w 2026. Różnica: ponad 400 zł na każdym hektarze.

Dla gospodarstwa o powierzchni 50 ha to różnica prawie 22 000 zł. Tyle właśnie stracili polscy rolnicy przez bezradność Koalicji Obywatelskiej. Poseł Ciecióra nie owija w bawełnę: Ponad ćwierć miliona rolników otrzymało wsparcie w 2022 roku. Dziś KO zamiast działać, czeka na Brukselę. I przywozi ochłapy.

Politycy PiS złożyli już projekt ustawy o dopłatach 1000 zł do tony nawozu. Tymczasem KO? Milczy. Tłumaczy się unijnymi procedurami. A rolnicy liczą straty. W 2022 roku polski rząd działał błyskawicznie. Dziś, pod rządami KO, czekamy na unijne urzędników. I płacimy za to cen - w hektarach, w tonach, w gospodarstwach, które walczą o przetrwanie.

Rolnicy nie dają się nabrać. Widzą różnicę. I pamiętają, kto naprawdę stanął po ich stronie.

źr. wPolsce24 za Tygodnik Rolniczy/X (@k_cieciora)

 

Gospodarka

To koniec komputerów? Rynek PC na kolanach. Takich danych jeszcze nie było

opublikowano:
shutterstock_2381164895
Komputer osobisty (fot. shutterstock)
Tradycyjny, osobisty komputer – przez lata uchodzący za symbol niezależności, wolności i technologicznej samowystarczalności przełomu wieków – powoli odchodzi do lamusa. Najnowsze dane analityków z IDC są bezlitosne: rynek komputerów PC zaliczył bezprecedensowy zjazd. W trzecim kwartale globalne dostawy spadły o ponad 20 procent rok do roku. Gdy wielki kapitał i globalistyczne korporacje pompują miliardy w „święty graal” sztucznej inteligencji, zwykły człowiek zostaje na lodzie.
Gospodarka

Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę. Ponad 100 wagonów ze zbożem dziennie wjeżdża do Polski

opublikowano:
Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę
Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę (fot. shutterstock)
Zapewnienia o szczelnych granicach, obietnice ochrony polskiego rynku i twardych negocjacjach z Brukselą okazały się kolejną fikcją koalicji rządzącej. Podczas gdy polscy gospodarze stają na krawędzi bankructwa, wschodnia granica znowu stoi otworem przed ukraińskimi zbożowymi potentatami. Z danych branżowych wynika, że każdego dnia do Polski wtaczają się dziesiątki wagonów załadowanych surowcem zza Buga. Rolnicy z Lubelszczyzny mówią wprost: zostaliśmy oszukani.
Świat

Uliczna bitwa w Brukseli! Dziesiątki tysięcy ludzi przeciwko rządowi

opublikowano:
Protesters throw items into a fire during a demonstration organized by national trade unions against the federal government's planned economic and wage reforms in Brussels, Belgium, 09 October 2026. Students have joined workers in the protest after a week of demonstrations against education reforms across Belgium, some of which have led to violent clashes with police
Wielotysięczny protest związkowców przeciwko rządowym planom budżetowym i drastycznym cięciom przerodził się w gwałtowne zamieszki w samym sercu stolicy Belgii (fot. PAP/EPA)
Płonące ulice, starcia z policją, chmury gazu łzawiącego i totalny paraliż komunikacyjny – tak wyglądał piątek w Brukseli. Wielotysięczny protest związkowców przeciwko rządowym planom budżetowym i drastycznym cięciom przerodził się w gwałtowne zamieszki w samym sercu stolicy Belgii. Funkcjonariusze musieli użyć armatek wodnych, by odeprzeć zamaskowanych agresorów rzucających butelkami i koszami na śmieci.
Gospodarka

Niemal 70 lat tradycji znika z Austrii. Znana firma przenosi się do Polski

opublikowano:
Kobieta szyjąca na maszynie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Zapowiedź zamknięcia zakładu produkcyjnego w Górnej Austrii kończy pewien rozdział w historii słynnego producenta odzieży Eisbär Sportmoden. Firma, której czapki z charakterystycznym logo misia polarnego od dziesięcioleci noszą fani sportów zimowych, zwalnia część załogi i przenosi produkcję do Polski oraz Chin.
Gospodarka

Ponad 432 tysiące Polaków wpadło w „pelletową pułapkę”. Ministerstwo przyznaje, że nie panuje nad sytuacją

opublikowano:
Zdjęcie białego domu i okrągła fotografia pelletu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Programy państwowe przez lata zachęcały Polaków do wymiany pieców na ekologiczne kotły na pellet, ale tuż przed nowym sezonem grzewczym ceny opału drastycznie skoczyły do 2 tysięcy złotych za tonę. Tymczasem Ministerstwo Klimatu i Środowiska oficjalnie przyznaje, że nie ma kontroli nad rynkiem pelletu, nie posiada danych o ilości drewna trafiającego do produkcji ani nie potrafi określić rocznego zapotrzebowania gospodarstw domowych.
Gospodarka

Budżet się sypie, Tusk szuka 40 mld zł. Zapłacimy my wszyscy, Polacy

opublikowano:
Donald Tusk znowu dobierze nam się do portfeli
Donald Tusk znowu dobierze nam się do portfeli (fot. shutterstock)
Koniec wyborczych bajek o „kwocie wolnej 60 tysięcy” i obniżaniu danin. Koalicja Donalda Tuska zderzyła się z brutalną ścianą rzeczywistości. Zadłużenie państwa bije rekordy, Polska tkwi w nałożonej przez Brukselę procedurze nadmiernego deficytu, a w państwowej kasie zieje gigantyczna dziura. Aby ratować rozpadające się finanse publiczne, Ministerstwo Finansów szykuje bezprecedensowy drenaż portfeli obywateli. W 2027 roku rząd zamierza wyciągnąć z rynku ponad 40 mld zł – uderzając zarówno w podatki bezpośrednie, jak i pośrednie.