Gospodarka

Czy były prezes PZU zatrzymany na Ukrainie otrzymał półroczną odprawę i odszkodowanie? Sprawdziliśmy

opublikowano:
2022_08_08_PZU_logo_DSC_2894
PZU odpowiada w sprawie byłego prezesa PZU Ukraina (fot. Fratria/ Krzysztof Kotowski)
Kilka dni temu na portalach społecznościowych i w niektórych mediach, pojawiła się informacja, że zatrzymany przez ukraińskie służby były już prezes PZU Ukraina Maciej Szyszko miał otrzymać gigantyczną odprawę i odszkodowanie w ramach zakazu konkurencji. Postanowiliśmy to zweryfikować i zapytać o to departament komunikacji PZU.

O rzekomej wysokiej odprawie, którą miał otrzymać Maciej Szyszko poinformował portal nowyswiat24 na swoim profilu na portalu x.com:

Pamiętacie Państwo prezesa PZU Ukraina zatrzymanego 05 października na granicy 🇵🇱-🇺🇦 z narkotykami w aucie? Otóż, według naszych informacji, pan Maciej otrzymał półroczną odprawę + półroczne odszkodowanie w ramach zakazu konkurencji. Przepracował w PZU niecałe 3 miesiące - napisano 25 października. 

 

W związku z tym, że informacja wydała nam się zaskakująca, postanowiliśmy zapytać o to u źródła. Pytania skierowaliśmy do dyrektora ds. relacji z mediami Zbigniewa Baranowskiego.

PZU zaprzecza

Odpowiedź, która przyszła z biura prasowego PZU, nie potwierdziła doniesień portalu nowyswiat24. Nie oznacza to jednak, że Maciej Szyszko nie otrzymał żadnych pieniędzy. PZU poinformowało, że byłemu prezesowi przekazano "środki, których obowiązek wypłat wynikał z ukraińskiego prawa". Nie poinformowano nas jednak, o jakiej kwocie mowa. 

Nie jest prawdą, że pan Maciej Szyszko otrzymał półroczną odprawę oraz półroczne odszkodowanie w ramach zakazu konkurencji. Otrzymał tylko środki, których obowiązek wypłaty wynikał z przepisów ukraińskiego prawa powszechnie obowiązującego, bo jego kontrakt był zawarty w ramach ukraińskiego prawa.
W związku z zaistniałą wcześniej sytuacją - nie przesądzając o kwestii winy bo nie znamy okoliczności zdarzenia - pan Maciej Szyszko został odwołany z pełnionego przez niego stanowiska - przekazało biuro rzecznika PZU.

Sprawę będziemy monitorować.

źr. wPolsce24 za nowyswiat24.com.pl

 

Gospodarka

Polska legenda wraca na drogi! Tylko czy ta nazwa nie wystraszy podróżnych?

opublikowano:
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies (Fot. Autosan/materiały prasowe)
Pół Polski wychowało się na podróżach do szkoły czy pracy kultowym, czerwonobiałym Autosanem H9. Sanocka fabryka po latach ciszy wraca do gry z nowym autobusem międzymiastowym. Projekt nie tylko nawiązuje do legendarnego poprzednika, ale nosi też wyjątkowo intrygującą i mroczną nazwę – „Bies”.
Gospodarka

Klimatyczny obłęd czy nowy gigantyczny biznes? Dania zaczyna wtłaczać CO₂ pod dno Morza Północnego. Czy grozi nam gigantyczna katastrofa?

opublikowano:
Gazociąg do wtłaczania i wytłaczania gazu
Gaz wtłaczany pod morze (fot. shutterstock)
Brukselska machina klimatyczna wchodzi w kolejny etap. W porcie Esbjerg, w obecności duńskiego monarchy i unijnych oficjeli, uroczyście zainaugurowano komercyjne funkcjonowanie projektu Greensand – pierwszego w Unii Europejskiej pełnoskalowego cmentarzyska dla dwutlenku węgla. Gaz, z którym walkę uczyniono nową świecką religią Zachodu, ma być skraplany i pompowany blisko dwa kilometry pod morskie dno. Co tak naprawdę kryje się za tą operacją, kto na tym zarobi i czy ten technologiczny eksperyment nie obróci się przeciwko nam?
Gospodarka

Zmierzch reklam piwa w polskim sporcie? Wielka szansa dla zupełnie nowych branż

opublikowano:
Szklanki wypełnione piwem ustawione na stoliku
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi w przepisach dotyczących marketingu? Polacy w zdecydowanej większości popierają zakaz reklamy piwa, a projekt zmian w ustawie ma trafić do Sejmu. Choć przedstawiciele browarów biją na alarm i przestrzegają przed dziurą budżetową w klubach, eksperci wskazują drugą stronę medalu: zniknięcie gigantów alkoholowych uwolni przestrzeń dla marek, które do tej pory nie miały szans na przebicie.
Gospodarka

Dramat polskiej wsi i drożyzna w sklepach. Rząd topi rolnictwo, a PSL patrzy bezczynnie

opublikowano:
Ogórki w sklepie drogie, a u rolników tanie
Ogórki w sklepie (fot. shutterstock)
Polski rynek rolno-spożywczy znalazł się w bezprecedensowym kryzysie. Z jednej strony konsumenci w sklepach łapią się za kieszenie, płacąc krocie za podstawowe artykuły, z drugiej – polski rolnik za swoją ciężką pracę otrzymuje grosze. Zjawisko „taniego skupu i drogiej półki” obnaża brutalną rzeczywistość, w której pośrednicy i zagraniczne sieci handlowe notują rekordowe marże, podczas gdy polscy gospodarze stają na skraju bankructwa.
Gospodarka

Szantaż na 780 mln dolarów! Cyberprzestępcy wykiwali Revoluta, dane Polaków wyciekają do sieci

opublikowano:
Karta Revolut, haker przy laptopie i czerwony znak ostrzegawczy symbolizujące wyciek danych klientów i cyberatak
Cyberprzestępcy mieli pozyskać wrażliwe dane klientów Revoluta, w tym dane osobowe, dokumenty tożsamości i informacje o transakcjach (graf AI)
To miał być wzór nowoczesnej i bezpiecznej bankowości, a skończyło się na jednym z największych wycieków danych ostatnich lat. Revolut, z którego korzysta ponad 80 milionów osób na całym świecie, przez kilka miesięcy dobrowolnie wysyłał najbardziej wrażliwe dane swoich klientów cyberprzestępcom. Oszuści po prostu podszyli się pod włoskie organy ścigania. Teraz żądają gigantycznego okupu, a w sieci lądują pierwsze skany dowodów tożsamości – w tym użytkowników z Polski.
Gospodarka

Szokujące spadki cen w skupach. Mercosur zbiera brutalne żniwo na polskiej wsi

opublikowano:
krowa na pastwisku
Szokujące spadki cen w skupach. Mercosur zbiera brutalne żniwo na polskiej wsi. Fotografia ilustracyjna (fot. pixabay)
Tysiące polskich gospodarstw stoi na krawędzi upadku. Zaledwie kilka miesięcy po tymczasowym wdrożeniu umowy handlowej z krajami Mercosur, południowoamerykańska wołowina zalewa europejski rynek, drastycznie zbijając ceny. Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny (PPZW) bije na alarm i oczekuje od polskiego rządu natychmiastowego uruchomienia unijnych procedur ochronnych. Jeśli Bruksela nie zainterweniuje, czeka nas rzeź rodzimej branży mięsnej.