Gospodarka

Czterodniowy tydzień pracy mocno uderzy w przedsiębiorców. „To zaskakujące, że nikt z rządu o tym nie uprzedził”

opublikowano:
Taśmociąg w zakładzie pracy – czterodniowy tydzień pracy w Polsce oznacza wyższy podatek i składkę zdrowotną dla firm
Miał być sukces, wyszło jak zawsze (fot. Pixabay)
Miał być sukces, wyszło jak zawsze za rządów Tuska. Jak tłumaczą eksperci, pracodawca, który skorzysta z pilotażowego programu skróconego czasu pracy, zapłaci większe podatek dochodowy oraz składkę zdrowotną. „To zaskakujące, że nikt z rządu o tym nie uprzedził” - pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Dziennik zwraca uwagę, że „maksymalna wartość wsparcia na jeden projekt pilotażowy to 1 mln zł. Koszt projektu w przeliczeniu na jednego pracownika objętego pilotażem nie może przekroczyć 20 tys. zł”. Jednocześnie przypomnijmy, iż całościowy budżet przewidziany na wspomniany program to właśnie... milion złotych.

Dodatkowo, jak przypomina „DGP”, koszty programu pilotażowego są wymienione w regulaminie naboru.

- Fiskus pobierze więc podatek od dochodu według takiej stawki, według jakiej rozlicza się pracodawca, czyli 19 proc. lub 9 proc. u podatników CIT, 12 proc. lub 32 proc. u podatników PIT rozliczających się według skali podatkowej, 19 proc. przy liniowej stawce PIT. Również dla ryczałtowców dotacja otrzymana w ramach pilotażu będzie podatkowym przychodem (na podstawie art. 6 ust. 1 ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne, t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 843) - czytamy.

Doradca podatkowy w Kancelarii Doradztwa Podatkowego Alo-2 Izabela Leśniewska podkreśla, że dotacja z Funduszu Pracy to dla przedsiębiorców podatkowy przychód.

- Jako podstawę prawną ekspertka wskazuje art. 12 ust. 1 ustawy o CIT oraz art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy o PIT, gdzie wprost jest mowa, że przychodem z działalności gospodarczej są również dotacje, subwencje, dopłaty i inne nieodpłatne świadczenia otrzymane na pokrycie kosztów albo jako zwrot wydatków - dodaje „DGP”.

Leśniewska zaznacza również, że skoro dotacja jest podatkowym przychodem, to wchodzi ona również do podstawy wymiaru składki zdrowotnej przy wszystkich formach opodatkowania.

Dziennik wskazuje, że „jednym sposobem na to, by nie było podatku od dotacji udzielonych w ramach pilotażowego programu, jest w tej chwili zaniechanie poboru daniny przez ministra finansów. Minister nie raz już tak uczynił, np. gdy zaniechał poboru podatku od umorzonych subwencji z Tarczy 1.0 oraz Tarczy 2.0 Polskiego Funduszu Rozwoju”.

źr. wPolsce24 za DGP/PAP

Gospodarka

Deszczowa pogoda na wakacjach? Dostaniesz zwrot pieniędzy bez składania wniosków 

opublikowano:
Weekend przyniesie umiarkowane zachmurzenie, przelotny deszcz i temperatury do 21 stopni, a nocami miejscami pojawią się mgły i znaczne ochłodzenie.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Koszmar każdego urlopowicza: wymarzony wyjazd, słoneczna plaża, a za oknem... nieustająca ściana deszczu. Popularny gigant wynajmu krótkoterminowego Airbnb wychodzi naprzeciw sfrustrowanym turystom. Właśnie wprowadził opcję, która może osłodzić nawet największe załamanie pogody – jeśli na wakacjach złapie cię ulewa, platforma po prostu wypłaci ci pieniądze!
Gospodarka

Wrzenie w Grupie Azoty! Taczki przed siedzibą firmy! „Dość pustych obietnic zarządu z Warszawy”

opublikowano:
Kolaż_ Grupa Azoty i protest Solidarności
Dramatyczny protest w chemicznym gigancie. „Bronimy przyszłości tysięcy rodzin”. Zarząd spółki tłumaczy się kosztami (fot. NSZZ Solidarność w Grupie Azoty S.A.)
Wrze w strategicznej spółce Skarbu Państwa! Około 150 zdesperowanych związkowców i pracowników Grupy Azoty wyszło na ulice Tarnowa, protestując przeciwko polityce władz spółki. Przed siedzibą chemicznego giganta stanęła symboliczna taczka, a w stronę zarządu padły wyjątkowo mocne oskarżenia o mnożenie lukratywnych posad dyrektorskich kosztem szeregowych pracowników.
Gospodarka

Zaskakujące dane ONZ: Młodzi Ukraińcy zarabiają w Polsce o 1500 zł więcej niż Polacy

opublikowano:
Pracownicy z Ukrainy zarabiają coraz więcej
Pracownicy z Ukrainy zarabiają coraz więcej (fot. shutterstock)
W debacie publicznej latami powtarzano narrację, że masowa migracja to wyłącznie zasilenie najniżej opłacanych sektorów polskiej gospodarki. Najnowsze dane agendy ONZ i firmy doradczej Deloitte rzucają jednak zupełnie nowe światło na sytuację na rodzimym rynku pracy. W grupie młodych mężczyzn (25–34 lata) mediana zarobków przybyszów zza wschodniej granicy jest aż o 1500 zł wyższa niż w przypadku ogółu Polaków w tym samym wieku.
Gospodarka

Globalna awaria popularnej aplikacji finansowej. Klienci odcięci od własnych pieniędzy. Czy to koniec złudzeń o „świecie bez gotówki”?

opublikowano:
Awaria revoluta
Awaria revoluta (fot. shutterstock)
Kolejna potężna czarna seria w świecie cyfrowych finansów. W poniedziałek rano miliony użytkowników popularnej aplikacji Revolut zostało odciętych od dostępu do swoich środków. Karty odrzucają płatności w sklepach, aplikacja nie reaguje, a przelewy utknęły w próżni. Ta sytuacja to nie tylko zwykły błąd techniczny – to kolejny, bolesny dzwonek alarmowy dla wszystkich, którzy bezrefleksyjnie uwierzyli w utopię bezgotówkowego społeczeństwa.
Gospodarka

Mróz-Gorgoń z kolejną "fuchą na państwowym"? Tym razem na szali los polskiego banku

opublikowano:
Profesor Gorgoń-Mróz ośmieszyła rząd Donalda Tuska
Profesor Gorgoń-Mróz ośmieszyła rząd Donalda Tuska (fot. wPolsce24)
Ledwie opadł kurz po głośnej aferze z Barbarą Mróz-Gorgoń, a z państwowych instytucji znów dochodzą sygnały budzące uzasadniony niepokój. Bank Pekao – marka o niemal stuletniej tradycji, z trudem zrepolonizowana za rządów Zjednoczonej Prawicy – szykuje wizerunkowe trzęsienie ziemi. Z przestrzeni publicznej może zniknąć legendarny żubr, a nawet sama historyczna nazwa banku. Co najbardziej bulwersuje, przy tym kontrowersyjnym projekcie pracowała nie kto inny, jak Barbara Mróz-Gorgoń – była „pełnomocniczka Tuska”, która po zarobieniu w państwowym banku trafiła prosto na intratne posady na państwowym garnuszku.
Gospodarka

Rząd ma w nosie ponad 2 miliony Polaków? Motyka rozkłada ręce: „Nie planujemy interwencji”

opublikowano:
2 miliony Polaków nie będzie jeździć taniej
2 miliony Polaków nie będzie jeździć taniej (fot. Fratria)
Kierowcy w całej Polsce przecierają oczy ze zdumienia na stacjach paliw, a obecna władza po raz kolejny udowadnia, jak głęboko w nosie ma codzienne problemy milionów zwykłych obywateli. Ceny autogazu (LPG) gwałtownie szybują w górę, drenując kieszenie gospodarstw domowych. Tymczasem wiceminister klimatu i środowiska Miłosz Motyka (PSL) bez cienia zażenowania oświadczył na antenie RMF FM, że rząd nie zamierza kiwnąć palcem w tej sprawie.