Gospodarka

Paraliż państwa Tuska? Co druga inwestycja drogowa opóźniona o pół roku

opublikowano:
Budowy dróg stanęły. Wszystko idzie, jak po grudzie
Budowy dróg stanęły. Wszystko idzie, jak po grudzie (fot. Fratria)
Polska infrastruktura drogowa miała być wizytówką rozwoju kraju. Tymczasem najnowsze ustalenia pokazują obraz państwa pogrążonego w chaosie i biurokratycznym paraliżu. Jak wynika z ustaleń portalu Forsal, aż 146 z 286 inwestycji drogowych jest opóźnionych, a co drugi kontrakt przesuwany jest o co najmniej pół roku.

Urzędniczy beton blokuje rozwój

Najbardziej niepokojące jest to, że – jak wskazują eksperci – winy za tę sytuację nie ponoszą wykonawcy. Główną przyczyną są przewlekłe procedury administracyjne i opóźnienia w wydawaniu decyzji środowiskowych oraz tzw. ZRID, bez których nie można rozpocząć prac.

Czas oczekiwania? Standardem stało się nawet 12–14 miesięcy, a w skrajnych przypadkach inwestorzy czekają ponad dwa lata.

To nie jest już zwykła niewydolność. To systemowa blokada rozwoju państwa.

Państwo z kartonu wraca?

Jeszcze kilka lat temu Polska była liderem inwestycji infrastrukturalnych w regionie. Dziś coraz częściej wraca określenie „państwo z kartonu”. Brak decyzji, przeciągające się procedury, urzędnicy przerzucający odpowiedzialność – to codzienność przy kluczowych projektach.

Eksperci mówią wprost o „niemal kompletnym paraliżu instytucji państwowych”.

To szczególnie groźne w kontekście strategicznych inwestycji – dróg ekspresowych i autostrad, które mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego kraju.

Absurd goni absurd

Jednym z przykładów jest inwestycja drogi krajowej nr 61 w kierunku Zegrza, gdzie problemy ciągną się od 2020 roku. Powód? Przeciągające się badania archeologiczne i brak decyzji administracyjnych.

W praktyce oznacza to, że państwo nie jest w stanie sprawnie przeprowadzić nawet podstawowych procedur inwestycyjnych.

Resort infrastruktury przyznaje, że system jest „złożony” i część problemów leży poza jego kompetencjami.

To jednak trudno uznać za poważne wytłumaczenie. Obywatele oczekują sprawnego państwa, a nie urzędniczego ping-ponga.

Stracony czas, stracone miliardy

Opóźnienia w inwestycjach drogowych to nie tylko niedogodność dla kierowców. To realne straty dla gospodarki – wyższe koszty, utracone inwestycje, słabsza konkurencyjność regionów.

W sytuacji rosnącej presji geopolitycznej i konieczności wzmacniania infrastruktury, taki stan rzeczy powinien być traktowany jako poważne zagrożenie dla interesu państwa.

Dzisiejszy obraz inwestycji drogowych w Polsce to symbol szerszego problemu – niewydolności państwa, które zamiast wspierać rozwój, samo staje się jego największą barierą.

Jeśli nic się nie zmieni, Polska może zaprzepaścić dorobek ostatnich lat i wrócić do czasów, gdy wielkie projekty z czasów "pierwszego Tuska" kończyły się na papierze.

źr. wPolsce24 za Forsal

Gospodarka

Upchnęli 56 mikrokawalerek w zabytkowej kamienicy. Nadzór budowlany mówi: dość

opublikowano:
jamesqube-poznan-2906170 ok
Poznań (zdjęcie ilustracyjne) (fot. pixabay)
Nadzór budowlany nakazał deweloperowi likwidację mikrokawalerek w jednej z zabytkowych kamienic w centrum Poznania. Inwestor podzielił 22 mieszkania na 56 lokali, zdaniem inspektorów bez zgody. Większość z mikrokawalerek liczy mniej niż 25 metrów kwadratowych i znalazła już właścicieli.
Gospodarka

Dramatyczny skok cen na stacjach. Daniel Obajtek nie gryzie się w język: „To jest zwykłe złodziejstwo!”

opublikowano:
Daniel Obajtek były prezes Orlenu
(fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Koniec wakacji przyniósł polskim kierowcom brutalne zderzenie z rzeczywistością. Po wygaśnięciu rządowego programu osłonowego i powrocie do pełnej, 23-procentowej stawki VAT, ceny na pylonach wystrzeliły w górę. Głos w sprawie zabrał były prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek. W mocnych słowach ocenił obecne działania władzy i wskazał, ile w rzeczywistości Polacy powinni dziś płacić za litr paliwa.
Gospodarka

W tych regionach przybywa milionerów! Sprawdź czy mieszkasz wśród najbogatszych Polaków

opublikowano:
Pieniądze ułożone na dokumentach
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Liczba najbogatszych Polaków rośnie szybciej niż krajowe PKB. Najnowsze dane z urzędów skarbowych pokazują jednak zaskakujący trend: podczas gdy w niektórych regionach liczba osób z dochodem powyżej miliona złotych gwałtownie rośnie, w innych zaczyna ich ubywać. Sprawdź, gdzie mieszka najwięcej polskich milionerów i który region okazał się absolutnym czempionem wzrostu.
Gospodarka

Czarny scenariusz staje się faktem. Motoryzacyjny gigant zwolni 100 tysięcy pracowników

opublikowano:
Samochód marki Volkswagen
(fot, ilustracyjna/ pixabay)
Niemiecki przemysł motoryzacyjny przechodzi przez bezprecedensowy kryzys, którego symbolem stały się właśnie radykalne decyzje koncernu Volkswagen. Rada nadzorcza spółki jednogłośnie zatwierdziła kompleksowy program głębokiej restrukturyzacji. Choć pierwotnie planowano zwolnienie 50 tysięcy pracowników, ostateczna skala redukcji etatów okazała się dwukrotnie większa – pracę ma stracić aż 100 tysięcy osób.
Gospodarka

Volkswagen skreśla markę, którą znali wszyscy Polacy. Ma zniknąć do 2029 roku, co z gwarancjami?

opublikowano:
Marka Seat ma zostać na rynku tylko do końca 2029 roku. Nie będzie jej 80. urodzin, które przypadłyby na 2030 rok
Marka Seat ma zostać na rynku tylko do końca 2029 roku. Nie będzie jej 80. urodzin, które przypadłyby na 2030 rok (Fot. Pixabay)
Ibiza, Cordoba, Toledo, Leon - przez lata samochody hiszpańskiego Seata były stałym elementem polskich ulic. Dziś jednak marka, która dla wielu kierowców jest niemal symbolem motoryzacji przełomu lat 90. i 2000., znalazła się na równi pochyłej. Według dokumentu przygotowanego dla Rady Nadzorczej Grupy Volkswagen Seat ma zostać stopniowo wygaszony do końca 2029 roku. Ironia losu? Rok później marka powinna świętować swoje 80. urodziny.
Gospodarka

Zamiast odpowiedzi atak na dziennikarkę wPolsce24. Minister Motyka nie może już utrzymać nerwów na wodzy

opublikowano:
motyka ok
W rządzie Donalda Tuska musi panować coraz większa nerwowość. Chyba tylko tym można tłumaczyć coraz częstsze ataki ministrów na dziennikarzy mediów, które im się nie podobają. Tym razem padło na dziennikarkę wPolsce24. Powód? Bo zapytała ministra energii Miłosza Motykę, dlaczego paliwo jest takie drogie.