Gospodarka

W jednej chwili możesz zostać odcięty od swoich pieniędzy. Wszystko przez poglądy polityczne

opublikowano:
Klient Płacący kartą
W jednej chwili możesz zostać odcięty od swoich pieniędzy (fot. Schutterstock/Drazen Zigic)
Świat, w którym wielkie korporacje finansowe mogą odciąć człowieka od pieniędzy, przestaje być teorią. To już realny problem, o którym mówią nawet amerykańskie instytucje państwowe.

Nie od dzisiaj słychać głosy, że system bezgotówkowy może stać się bardzo dotkliwym narzędziem kontroli obywateli – co niestety coraz częściej zaczyna się potwierdzać. 

W Stanach Zjednoczonych wybuchła poważna dyskusja wokół takich gigantów jak Visa, Mastercard czy PayPal. Amerykańska Federalna Komisja Handlu (FTC) wysłała do nich oficjalne ostrzeżenia. Powód? Doniesienia, że niektórym klientom ograniczano dostęp do usług finansowych ze względu na ich poglądy polityczne lub religijne.

To zjawisko ma nawet swoją nazwę: „debanking”. Oznacza ono sytuację, w której ktoś – mimo że działa legalnie – zostaje odcięty od konta, płatności czy możliwości prowadzenia działalności tylko dlatego, że jego poglądy są „niewygodne”.

Państwo reaguje, bo problem jest realny

Amerykański regulator nie działa bez powodu. Jak wskazano w oficjalnych pismach, pojawiły się sygnały, że obywatele mogli być pozbawiani dostępu do usług finansowych właśnie z powodów ideologicznych. 

Szef FTC podkreślił wprost, że dostęp do systemu finansowego to fundament normalnego życia – bez niego nie da się prowadzić firmy, płacić rachunków ani funkcjonować w społeczeństwie. 

Jeśli więc prywatne firmy zaczynają decydować, kto może korzystać z pieniędzy, a kto nie – mamy do czynienia z sytuacją skrajnie niebezpieczną i uderzającą w podstawowe prawa człowieka. 

To nie teoria spiskowa – to historia, która już się wydarzyła

Podobne przypadki miały miejsce już wcześniej. W przeszłości operatorzy płatności potrafili blokować przepływy pieniędzy do niewygodnych organizacji czy inicjatyw, a banki mrozić konta osób, które uznały za "potencjalnie niebezpieczne". 

To pokazuje jedno: technicznie jest to możliwe. A skoro jest możliwe, to, o ile nie będzie stosownych instrumentów prawnych blokujących takie rozwiązania, prędzej czy później będzie wykorzystywane szerzej.

Najbardziej niepokojący wniosek płynie z jednego faktu: im mniej gotówki w obiegu, tym większa władza systemu nad człowiekiem.

W świecie w pełni bezgotówkowym nie możesz wypłacić pieniędzy „do ręki”, nie możesz ominąć systemu, nie możesz funkcjonować poza nim. W popularnej grze internetowej polskiego studia CD Projekt Red - Cyberpunk 2077, jest taka scena, gdy bohater/bohaterka - V ( w jednym z wybranych wątków fabularnych) po zwolnieniu z pracy w korporacji w jednej chwili zostaje odcięty/a od swoich kont, badań medycznych i wszelkich środków do życia - na początku gry V zostaje wypluty/-a przez system i zmuszona do życia poza strukturą społeczną. Oczywiście to tylko fikcja artystyczna, ale doskonale obrazująca realne zagrożenie. 

Wystarczy jedna decyzja banku, operatora płatności albo – co gorsza – nacisk polityczny i człowiek zostaje praktycznie wykluczony z życia gospodarczego. Nie kupi jedzenia, nie zapłaci rachunku, nie prowadzi działalności.

I to już nie jest science fiction. To logiczna konsekwencja oddania pełnej kontroli nad pieniędzmi cyfrowym systemom. Co więcej, od lat przestrzega przed tym choćby prezes NBP prof. Adam Glapiński, który publicznie zachęca, to trzymania części środków w postaci gotówki w domu. 

Europa może być następna

Choć sprawa dotyczy USA, trudno nie zadać pytania: czy podobny mechanizm może pojawić się w Europie? Systemy płatności są globalne. Te same firmy działają w Polsce, obsługują nasze karty i nasze transakcje. Jeśli więc gdzieś na świecie powstaje precedens, to prędzej czy później jego skutki mogą dotrzeć także do nas.

A chyba dobrze wiemy, że unijne instytucje są dość podatne na różne wpływy z zewnątrz, a kilku prominentnych unijnych polityków musi dziś przed prokuraturą i sądami tłumaczyć się z przychodów, które trudno im udokumentować 

Dzisiejsze ostrzeżenia ze Stanów Zjednoczonych to nie jest tylko kolejna informacja z zagranicy. To sygnał ostrzegawczy. Bo jeśli wielkie korporacje finansowe zaczynają decydować, kto może korzystać z pieniędzy – to przestajemy mówić o wolnym rynku. Zaczynamy mówić o systemie, w którym wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się decyzja operatora płatności. A przecież w kolejce do decydowania o naszych pieniądzach ustawiają się już kolejni "kontrolerzy".

źr. wPolsce24 za americanbanker.com, ithardware.pl

Gospodarka

Drożyzna Tuska. GUS opublikował dane o inflacji - ta przebiła cel NBP, paliwa wystrzeliły o 36 proc.!

opublikowano:
GUS opublikował nowy raport o inflacji
(fot. ilustracyjna Pexels)
Główny Urząd Statystyczny opublikował nowe dane dotyczące inflacji. Nie jest dobrze.
Gospodarka

Aplikacja Lidla dyskryminuje klientów? Organizacje konsumenckie podały sieć do sądu

opublikowano:
pexels-shox-33810489
(fot. ilustracyjna Pexels)
Niemiecki Federalny Związek Organizacji Konsumenckich (VZBV) podał do sądu sieć supermarketów Lidl, bo jego zdaniem ich aplikacja prowadzi do dyskryminacji klientów. Sąd jednak odrzucił jej wniosek.
Gospodarka

We Włoszech tną podatki o złotówkę na litrze paliwa. W Polsce Tusk chowa się za plecami prezydenta

opublikowano:
alt="Tankowanie białego samochodu pistoletem paliwowym na stacji benzynowej; w tle wyrazisty pomarańczowy licznik dystrybutora z cenami Pb95 7,49 zł i ON 7,99 zł"
Ceny benzyny i oleju napędowego w Polsce wciąż drenują kieszenie kierowców, podczas gdy w innych krajach rządy wprowadzają bezpośrednie cięcia akcyzy (fot. pixabay/graf.AI)
Podczas gdy w Rzymie konserwatywny gabinet Giorgii Meloni potrafi podjąć decyzję i ściąć podatki przy dystrybutorach o ponad 1 zł na litrze, w Polsce kierowcy dostają kolejny odcinek politycznego teatru absurdu. Zamiast realnych działań i ulgi na stacjach, słyszymy od Donalda Tuska stałą mantrę: „chcielibyśmy, ale to wina prezydenta”. Włoski przykład bezlitośnie obnaża tę wygodną bezsilność.
Gospodarka

Kolejny gigant ucieka z Polski! Setki ludzi na bruku, korporacja przenosi miejsca pracy do Indii

opublikowano:
Ludzie przed stołem
(fot. Pixabay)
Rządzi Tusk, więc tradycyjnie nad polskim rynkiem pracy zbierają się czarne chmury. Kolejna potężna, zagraniczna korporacja bez sentymentów zamyka swoje biura w naszym kraju, a intratne procesy biznesowe są wyprowadzane poza granice Europy. Zaledwie w ostatnich miesiącach z Polski uciekło wielu inwestorów, pozostawiając polskiego pracownika samemu sobie. Czy polska gospodarka staje się ofiarą własnych wysokich kosztów i polityki zagranicznych gigantów?
Gospodarka

Puste magazyny i skok cen. Czy Europie zabraknie gazu tej zimy?

opublikowano:
palniki gazowe
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Państwa członkowskie Unii Europejskiej mierzą się z poważnym problemem. Komisja Europejska wysłała oficjalne ostrzeżenie do rządów krajów członkowskich w związku z obawami o możliwy wzrost kosztów energii oraz ryzyko zakłóceń w dostawach gazu. Sytuację pogarsza fakt, że zapasy paliwa stale się kurczą.
Gospodarka

Mówili o „lodach” i „oddawaniu chleba”. UOKiK rozszyfrował tajny kod biznesmenów

opublikowano:
Mężczyźni podający sobie dłoń
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 13,5 mln zł kar na przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia organizowane przez spółkę PGE Dystrybucja. Uczestnicy nielegalnego porozumienia ustalali warunki ofert oraz powstrzymywali się od konkurowania. Podczas ustaleń używali specyficznego języka – prośba o to, by konkurent „jutro nie szedł na lody”, oznaczała w praktyce rezygnację z obniżania ceny w aukcji elektronicznej.