Masło za grosze, a lokalni sprzedawcy w opałach! Dyskonty niszczą polski rynek

Analiza wskazuje, że ceny w dyskontach spadały nawet do 0,99–1,99 zł, co odpowiada 4,95–9,95 zł za kilogram – znacznie poniżej realnych kosztów. „Społem” podkreśla, że takie ultra-niskie ceny nie tylko zagrażają mniejszym sklepom i spółdzielniom, ale w dłuższej perspektywie prowadzą do monopolizacji rynku i uzależnienia konsumentów od kilku gigantów handlowych.
Czy sieci sprzedają poniżej kosztów?
Związek ostrzega, że praktyki dyskontów mogą być elementem agresywnej polityki cenowej, której celem jest przyciągnięcie klientów i zwiększenie ruchu w sklepach – często kosztem małych, lokalnych placówek, które nie są w stanie konkurować z tak niskimi cenami. „Społem” podkreśla, że lokalne sklepy i spółdzielnie mogą zostać wypchnięte z rynku.
W piśmie skierowanym do prezesa UOKiK, Tomasza Chróstnego, spółdzielnia domaga się przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego oraz analizy relacji między cenami detalicznymi a kosztami zakupu masła. Organizacja chce również oceny, czy stosowane praktyki mogą nosić znamiona czynu nieuczciwej konkurencji lub naruszać zbiorowe interesy konsumentów.
Wielkie sieci potrafią generować ogromne obroty i wykorzystują swoją pozycję, by narzucać agresywną politykę cenową, która z jednej strony korzysta konsumentom, ale z drugiej – wypiera mniejsze sklepy i destabilizuje lokalny handel. W dłuższej perspektywie polityka ultra-niskich cen może prowadzić do ograniczenia konkurencji i uzależnienia konsumentów od kilku dominujących sieci.
źr. wPolsce24 za gazetaprawna.pl/dlahandlu.pl











