Zdrowie

Święte krowy w białych kitlach leczą do grobowej deski, a pacjenci umierają

opublikowano:
Niektórzy lekarze już nie powinni uczyć (
Niektórzy lekarze już nie powinni uczyć (fot. zdjęcie wygenerowane przez AI)
Miliardy pompowane w państwowy moloch, roszczeniowe strajki, a w gabinetach… standardy z głębokiego PRL-u i brak jakiejkolwiek kontroli. Choć w teorii powierzamy im własne zdrowie i życie, w praktyce nikt nie sprawdza, czy polski lekarz w ogóle nadaje się jeszcze do leczenia. Czy nad polskim systemem zdrowia wisi widmo bezkarności medycznej kasty?

Większość Polaków żyje w błogim, naiwnym przeświadczeniu: skoro pan w białym fartuchu przyjmuje w gabinecie i macha stetoskopem, to z pewnością wie, co robi. Nic bardziej mylnego. Jak wynika z dramatycznych doniesień portalu dziennik.pl i analiz samych ekspertów, w Polsce nikt nie weryfikuje kompetencji lekarzy po zdobyciu przez nich dyplomu. Raz zdobyte uprawnienia stają się dożywotnim immunitetem. Nie ma znaczenia, czy medyk zatrzymał się w rozwoju 30 lat temu, czy śledzi współczesną wiedzę medyczną, czy może wypalił się zawodowo i rutyna zaślepiła jego osąd. System traktuje go jak nietykalnego boga.

Dożywotnia licencja na błędy

Sprawę bez ogródek postawił na łamach dziennik.pl dr n. med. Łukasz Rakasz, ordynator oddziału neurochirurgii dziecięcej w Warszawie. Wnioski? W Polsce nie istnieje żaden realny system rewalidacji, czyli okresowego badania kompetencji lekarzy. Zamiast tego mamy fikcję: papierowy obowiązek zbierania punktów edukacyjnych, którego… nikt nie egzekwuje.

Setki, jeśli nie tysiące medyków od dekad nie widziały na oczy nowoczesnego szkolenia, konferencji ani specjalistycznego podręcznika. Leczą pacjentów metodami z epoki tow. Gierka, a konsekwencje tej ignorancji są tragiczne. Jak przypomina prof. Adam Dziki, Polska notuje jedną z najwyższych śmiertelności z powodu raka jelita grubego w Europie. Dlaczego? Ponieważ spora część chirurgów nie podnosi kwalifikacji i operuje archaicznymi metodami. Gdy na Zachodzie stosuje się precyzyjne techniki małoinwazyjne, u nas pacjent bywa krojony tak, jak uczono tego asystentów w latach 80.

A państwo? Rozkłada ręce. Dopóki ktoś nie umrze na stole operacyjnym i rodzina nie wynajmie armii prawników, dopóty korporacyjny parasol ochronny działa bez zarzutu.

Korporacjonizm zamiast misji

Gdy przychodzi do dyskusji o zarobkach, rezydenci i izby lekarskie potrafią paraliżować szpitale, wyciągać ręce po publiczne pieniądze i pouczać obywateli o „etyce” oraz „europejskich standardach”. Kiedy jednak pojawia się postulat wprowadzenia tychże zachodnich standardów – czyli rewalidacji uprawnień co 5 lat, cyklicznych egzaminów, oceny przez pacjentów i współpracowników – w środowisku zapada grobowa cisza.

W krajach anglosaskich czy w Europie Zachodniej nikt nie ma problemu z tym, że lekarz musi regularnie udowodnić społeczeństwu, iż nie stracił zmysłów, wiedzy ani sprawności manualnej. Tam zawód zaufania publicznego wiąże się z publiczną odpowiedzialnością. U nas zaufanie ma działać wyłącznie w jedną stronę: podatnik ma płacić gigantyczną składkę zdrowotną, stać miesiącami w upokarzających kolejkach, a w gabinecie całować klamkę i nie zadawać niewygodnych pytań.

Dość fikcji. Czas rozbić ten monopol

Pomysł dr. Rakasza – wprowadzenie twardej, pięcioletniej weryfikacji, budowania portfolio edukacyjnego oraz prawa do zawieszenia uprawnień tym, którzy nie trzymają standardów – to absolutne minimum zdrowego rozsądku. Ochrona zdrowia to nie jest prywatny folwark lekarskich cechów, lecz newralgiczny element bezpieczeństwa państwa i narodu.

Państwo musi stać po stronie obywatela, a nie branżowych korporacji chroniących miernotę. Jeśli kierowca autobusu, pilot samolotu czy pracownik ochrony podlegają rygorystycznym badaniom okresowym, to jakim prawem człowiek, w którego rękach leży ludzkie życie, ma być wyjęty spod kontroli?

Czas skończyć z mitem nietykalności. Pacjent to nie królik doświadczalny, a prawo do wykonywania zawodu lekarza nie jest prawem nabytym raz na zawsze, lecz zobowiązaniem, z którego należy się regularnie rozliczać.

źr. wPolsce24 za dziennik.pl

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Zdrowie

Rząd zamyka szpitale urzędniczym dekretem! Lekarze ostrzegają przed katastrofą: „Pacjenci zostaną bez pomocy”

opublikowano:
Widok przez szybę z napisem ‘SALA CHORYCH’ do sali szpitalnej, w której personel medyczny opiekuje się pacjentami w łóżkach
Szpitalna sala chorych (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Nowe przepisy miały uzdrowić finanse placówek medycznych, a mogą doprowadzić do paraliżu powiatowej Polski i masowego odpływu kadry medycznej do sektora prywatnego. Naczelna Rada Lekarska bije na alarm po sejmowym głosowaniu: administracyjny przymus zatrudnienia i zakazy pracy uderzą wprost w najsłabszych: chorych czekających na pilną pomoc.
Polityka

Nadciąga zapaść w szpitalach! „Za błędne decyzje odpowiedzą politycy”

opublikowano:
Nowy SOR w Szpitalu Czerniakowskim
(fot. Fratria)
Rządowe pomysły na uzdrowienie ochrony zdrowia mogą przynieść katastrofalne skutki dla zwykłych Polaków. Naczelna Rada Lekarska wydała bezprecedensowe oświadczenie, w którym wprost ostrzega przed paraliżem: zamykaniem poradni, redukcją świadczeń i jeszcze dłuższymi kolejkami w szpitalach. „Próba ratowania placówek nakazami i zakazami uderzy w pacjentów” - alarmują medycy.
Zdrowie

Polacy płacą krocie u dentysty. Koszty rosną z miesiąca na miesiąc

opublikowano:
Wizyty u dentysty coraz droższe
Wizyty u dentysty coraz droższe (fot. shutterstock)
Kolejny cios w portfele polskich rodzin. Podczas gdy unijna średnia podwyżek wyhamowuje, w polskich gabinetach stomatologicznych trwa nieprzerwany drenaż kieszeni pacjentów. Jak wynika z danych Eurostatu opublikowanych przez branżowy portal infodent24.pl, koszty leczenia stomatologicznego w Polsce rosną w alarmującym tempie, znacząco wyprzedzając wskaźniki z reszty Europy oraz ogólną inflację.
Kraj

Lekarze-milionerzy! To tam dostają najwięcej. Niektórzy nawet 3 mln zł

opublikowano:
Lekarz
fot. pixabay
Bajońskie kwoty medyków w Polsce. Rekordzista zgarnął prawie 3 miliony złotych! Analiza przeprowadzona przez dziennikarzy Polsat News dobitnie obnaża absurdalne sumy, jakie otrzymują lekarze. Okazuje się, że milionerów w fartuchach może być w Polsce nawet 14 tysięcy!
Zdrowie

Pierwszy taki zabieg w Polsce! To może być przełom w leczeniu Alzheimera

opublikowano:
Operacja w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistyczny im J. Korczaka w Słupsku
Operacja w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistyczny im J. Korczaka w Słupsku (fot. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im J. Korczaka w Słupsku)
To może być punkt zwrotny w walce z chorobą, która bezlitośnie odbiera tożsamość i niszczy polskie rodziny. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Słupsku przeprowadzono bezprecedensowy, pierwszy w historii naszego kraju zabieg mikrochirurgiczny mający na celu spowolnienie postępów choroby Alzheimera. Sukces ten po raz kolejny udowadnia, że mimo gigantycznych problemów strukturalnych w polskiej ochronie zdrowia, nasi specjaliści należą do światowej czołówki i nie ustają w walce o godność każdego pacjenta.
Zdrowie

Lekarze biją na alarm. Ten popularny suplement na sen może powodować choroby serca!

opublikowano:
Melatonina może być niebezpieczna dla serca?
Melatonina może być niebezpieczna dla serca? (fot. shutterstock)
Przez lata wmawiano konsumentom, że melatonina to całkowicie nieszkodliwy, niemal „magiczny” hormon, który bez żadnych konsekwencji rozwiąże problem bezsenności w przebodźcowanym świecie. Najnowsze doniesienia kardiologów zza oceanu burzą ten sielankowy obraz i przypominają odwieczną prawdę: w biologii nie ma drogi na skróty, bo natura prędzej czy później wystawia rachunek.