Nocny szturm policji w Lizbonie i Porto. Psy, pałki i aresztowania

Do skoordynowanej akcji służb doszło krótko po godzinie 2:00 w nocy. Dziesiątki funkcjonariuszy wkroczyły na centralny plac Rossio w Lizbonie, gdzie stało ponad 100 namiotów rozstawionych przez zdesperowanych mieszkańców. Równolegle przeprowadzono nalot na plac Dom João I w Porto, gdzie zlikwidowano kolejne 50 prowizorycznych schronień. Łącznie z przestrzeni publicznej usunięto 171 konstrukcji.
Gumowe kule i zarzuty o polityczną pacyfikację
Według oficjalnego komunikatu policji działania były „proporcjonalne” i poprzedzone wezwaniami do dobrowolnego opuszczenia placów. Mundurowi poinformowali o zatrzymaniu 31 osób pod zarzutem niepodporządkowania się poleceniom oraz o 11 osobach rannych, w tym trzech funkcjonariuszach.
Zupełnie inny obraz sytuacji przedstawiają organizatorzy protestu z ruchu Casa Para Viver („Dom do życia”). Działacze alarmują, że rannych zostało ponad 20 manifestantów, a mundurowi użyli nie tylko pałek i psów, ale również amunicji gumowej przeciwko śpiącym ludziom:
Wybór środka nocy, by rzucić psy policyjne i strzelać gumowymi kulami do ludzi, którzy spali lub pokojowo protestowali, to decyzja czysto polityczna. To dowodzi, że rząd woli uderzać pałkami w tych, którzy mówią o kryzysie, zamiast ten kryzys rozwiązać" – oświadczyli aktywiści, zapowiadając kolejną wielką mobilizację na środę.
Działania rządu ostro skrytykowała też parlamentarna opozycja. Fabian Figueiredo z Bloku Lewicy nazwał nocną akcję policji „raną zadaną portugalskiej demokracji”, przypominając, że konstytucja gwarantuje prawo do dachu nad głową i pokojowych demonstracji.
Ceny wzrosły o 100 procent
Nocny szturm to kulminacja wrzenia społecznego, które narasta w Portugalii od początku października. Podobne obozowiska wzorowane są na protestach w Hiszpanii, gdzie wielotygodniowe miasteczko w Madrycie stało się zarzewiem politycznego trzęsienia ziemi i doprowadziło do rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych.
Sytuacja Portugalczyków jest dramatyczna. Od 2017 roku ceny nieruchomości w tym kraju wzrosły ponad dwukrotnie, a stawki czynszów najmu poszybowały w górę w niemal identycznym tempie, całkowicie odklejając się od poziomu lokalnych pensji. Mieszkańcy wskazują, że padli ofiarą agresywnej liberalizacji rynku, masowego rozdawania tzw. „złotych wiz” dla zagranicznych milionerów, przywilejów dla zagranicznych „cyfrowych nomadów” oraz niekontrolowanego rozrostu platform najmu krótkoterminowego.
Czarę goryczy przelały procedowane przez centroprawicowy rząd nowe przepisy ułatwiające eksmisje oraz znoszące limity podwyżek czynszów przy nowych umowach, które niedawno przeszły pierwsze czytanie w parlamencie.
źr. wPolsce24 za The Guardian
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









