Świat

Nagroda za hejt? Z "Soku z Buraka" na wiceprezesa w Totalizatorze Sportowym

opublikowano:
gawtrszczak2
Szymon Gawryszczuk (fot. Facebook/Sokzburaka, Totalizator Sportowy)
Portal Wirtualna Polska ujawnił, że Szymon Gawryszczak, wiceprezes państwowego Totalizatora Sportowego, jest udziałowcem i do niedawna kontrolował spółkę powiązaną z hejterskim Sokiem z Buraka. Jest blisko związany z wiceministrem aktywów państwowych Robertem Kropiwnickim.

Sok z Buraka powstał w 2014 roku. Zdobył ogromną popularność w czasach rządów PiS, dziś śledzi go ok. miliona użytkowników Facebooka. Przedstawia się jako „największa polska społeczność satyryczna o lekkim zabarwieniu politycznym”. W rzeczywistości publikuje jednak dwa typy treści: te, które promują Platformę Obywatelską i te, które atakują – zwykle w wulgarny i prymitywny sposób – polityków PiS i szeroko rozumianą prawicę. Jak zauważa WP, do tych ataków wykorzystuje też ordynarne kłamstwa, np. o rzekomym rozwodzie prezydenta Andrzeja Dudy czy o aborcji, jaką miała przeprowadzić żona Tomasza Terlikowskiego. 

Założyciel SzB pracował dla Trzaskowskiego 

O tym, że SzB jest powiązany z PO, spekulowano od dawna. W końcu Tygodnik Sieci ujawnił, że właścicielem domeny był Mariusz Kozak-Zagozda. Dziennikarze tygodnika ustalili, że Kozak-Zagozda był zatrudniony w PO, a także w warszawskim ratuszu, w biurze marketingu. Wykonywał też zlecenia dla KKW Platforma Nowoczesna Koalicja Obywatelska przed wyborami samorządowymi i KKW Koalicja Europejska PO-PSL przed wyborami do PE. Trzaskowski w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną tłumaczył, że ratusz go zatrudnił, bo ma jedne z lepszych kwalifikacji na rynku, by zarządzać profilami w internecie.

W 2021 roku dziennikarz Samuel Pereyra, wówczas związany z TVP Info, opublikował prywatną korespondencję między Kozakiem-Zagozdą i Romanem Giertychem. Wynikało z niej, że Giertych wpływał na narrację SzB i wspierał jego twórców. Gdy mleko się wylało, ogłoszono zmiany. Prowadzenie SzB przejęła fundacja Otwarty Dialog. Zrezygnowała z tego po niespełna ośmiu miesiącach. W oświadczeniu napisała, że nie mogła akceptować postów służących bezpośredniemu promowaniu opozycyjnych polityków, w tym związanych z Platformą Obywatelską. Wiceprezes zarządu i dyrektor wykonawczy tej fundacji Marcin Mycielski powiedział WP, że wycofali się, bo nie można było opanować publikowanych na nim treści. Trudno było utrzymać linię redakcyjną, musieliśmy kasować pewne rzeczy, które się pojawiały, a były niezgodne z tym, na co się umawialiśmy. Potem ktoś je znowu przywracał- stwierdził.

Mycielski powiedział, że przed i po przejęciu SzB przez fundację był on kontrolowany przez osoby związane z portalem Crowd Media. W listopadzie międzynarodowa organizacha DFRLab, która bada m.in. dezinformację w internecie i działa przy słynnym think-tanku Atlantic Council, opublikowała raport Givi Gigitashviliego. Badacz opisał w nim nieprzejrzystą sieć stron na Facebooku, która w skoordynowany sposób wspierała PO i atakowała PiS. Znalazł co najmniej 29 stron, które zawierały te same treści, publikowane dosłownie w tym samym czasie, co sugerowało, że stoi za nimi ta sama osoba. Zbudowano ją wokół SzB, ale należały do niej także strony bezpośrednio powiązane z PO. Dochodzenie ujawniło, że wiele profili tej sieci regularnie rozpowszechniało treści z Crowd Media. Gigitashvili powiedział WP, że od czasu publikacji raportu nie przyglądał się tej sieci, ale w październiku 2023 roku zauważył, że te strony przestały publikować posty z SzB. Jak zauważa WP, obecnie ta sieć działa według dawnych mechanizmów, a jej centralnym punktem znowu jest SzB i treści z Crowd Media. 

Naczelny został wiceprezesem 

Prezesem firmy Mediana, do której należał portal Crowd Media, i jego redaktorem naczelnym był Szymon Gawryszczak, obecny wiceprezes Totalizatora Sportowego. Naczelnym przestał być w marcu 2024 roku, a w maju został wykreślony z KRS jako prezes Mediany. WP ustaliła także, że czyścił swoje powiązania z Crowd Media. Jego nazwisko zniknęło z portalu, a artykuły, pod którymi się podpisał, albo wykasowano, albo usunięto go jako autora i zmieniono na anonimowe. 
WP zauważyła jednak, że Gawryszczak nadal figurował jako beneficjent rzeczywisty w Centralnym Rejestrze Beneficjentów Rzeczywistych. Według danych z CRBR posiadał 32,4% akcji oraz prawo wyboru prezesa i członka rady nadzorczej w spółce. Byłoby to złamaniem ustawy antykorupcyjnej, ta bowiem zabrania członkom zarządów jednoosobowych spółek skarbu państwa posiadania więcej niż 10% akcji w spółkach prawa handlowego.

Wiceprezes Totalizatora powiedział w końcu dziennikarzom WP, że dane w CRBR są nieaktualne, a on posiada 9,4% udziałów w Medianie i od marca zeszłego roku nie ma już prawa wyznaczania prezesa i członka rady nadzorczej. Nie chciał jednak zdradzić komu sprzedał pozostałe udziały. Zapytany o związki Crowd Media z SzB odparł, że prowadził przedsięwzięcie biznesowe, jakim był portal Crowd Media, który z kolei miał wpływ na inne przedsięwzięcia medialne. Stwierdził także, że nie miał żadnego wpływu na redakcyjną zawartość profilu, a współpraca z nim polegała na wymianie niektórych treści i zajmowali się tym dziennikarze <sic!> co wydaje się naturalną, żeby nie powiedzieć standardową praktyką. Podkreślił, że on sam nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem, bo funkcję redaktora naczelnego sprawował nominalnie, a jego faktyczne działania ograniczały się do strony finansowej tego przedsięwzięcia. Zapytany o 790 artykułów podpisanych jego nazwiskiem stwierdził, że z mojego konta dostępu do portalu korzystali okazjonalni współpracownicy tworzący materiały dla Crowd Media.

Zaufany człowiek wiceministra 

WP zauważa, że Gawryszczak jest blisko powiązany z wiceministrem aktywów państwowych Robertem Kropiwnickim. Pierwsze kroki w polityce stawiali w dolnośląskiej Unii Wolności, a w 2007 roku założyli wspólnie fundację Instytut Rozwoju Społecznego, który od sierpnia zeszłego roku jest w likwidacji. Ostatecznie Kropiwnicki został przy polityce, a Gawryszczak zajął się działalnością biznesową.

O tym duecie zrobiło się głośno w 2014 roku. "Gazeta Wyborcza" ujawniła wtedy, że politycy Platformy Obywatelskiej w Legnicy stworzyli układ służący finansowaniu prywatnych przedsięwzięć z pieniędzy publicznych. Jak przypomina WP, afera polegała m.in. na tym, że z należącej do samorządu województwa dolnośląskiego Agencji Rozwoju Regionalnego „Arleg” wytransferowano 655 tys złotych (z VAT prawie milion) do prywatnej Agencji Rozwoju Innowacji. Dyrektorem zarządzającym Arlegu był wtedy Kropiwnicki, a prezesem ARI Gawryszczak. W efekcie tej afery legnickie struktury PO, którym szefował Kropiwnicki, postawiono w stan likwidacji. Sąd Koleżeński PO uznał jednak po kilku miesiącach, że Kropiwnicki nie poniesie odpowiedzialności za tę sprawę.

Ponownie zrobiło się o nich głośno w zeszłym roku. Kropiwnicki był już wtedy wiceministrem aktywów państwowych, a w Totalizatorze Sportowym zaczęto przyjmować na stanowiska powiązanych z nim ludzi i działaczy partyjnych. Onet informował wtedy, że dostawali posady bez konkursów. To wtedy Gawryszczak objął stanowisko jego wiceprezesa. Jak zauważa WP, z dokumentów wynika, że wtedy kontrolował jeszcze spółkę powiązaną z SzB. Po ujawnieniu tych szokujących nominacji przez media stanowisko stracił prezes Totalizatora i grono dyrektorów, ale Gawryszczakowi nie spadł włos z głowy.

Mają siedzibę w tym samym lokalu

WP ustaliła, że dziś siedziba Mediany i portalu Crowd Media mieści się w lokalu, który Gawryszczak w 2022 roku przepisał na swoją żonę Martę. Do listopada zeszłego roku była też członkiem rady nadzorczej Mediany. Nie odpowiedziała na pytania dziennikarzy. WP zauważyła także, że w tym samym lokalu mieści się siedziba Instytutu Rozwoju Społecznego, który Gawryszczak założył z Kropiwnickim. Od sierpnia 2024 Gawryszczak jest jego likwidatorem, a razem z Kropiwnickim nadal figuruje w dokumentach rejestrowych jako zgromadzenie fundatorów fundacji. WP spytała Kropiwnickiego czy wiedział o działalności, która była prowadzona w lokalu, gdzie znajduje się jego fundacja, i czy wiedział na czym polega współpraca Crowd Media z SzB, ale nie dostali na nie odpowiedzi.

Dziennikarzom nie udało się też znaleźć jakichkolwiek śladów działalności tef fundacji. Z dokumentów wynika, że do ubiegłego roku jej wiceprezes była Katarzyna Sapa. Onet ustalił, że to bliska współpracownica Gawryszczaka, a w 2024 roku zatrudniono ją – z pominięciem procedury otwartej rekrutacji – jako główny specjalista we wrocławskim oddziale Totalizatora Sportowego. 

Gdy WP pracowała nad swoim artykułem, Gawryszczak przekazał im, że w CRBR doszło do aktualizacji i już nie figuruje tam jako właściciel akcji, ale nadal nie chciał zdradzić kto je przejął. Za to jako beneficjent rzeczywisty posiadający uprawnienia osobiste pojawiła się żona polityka PO, który do niedawna był radnym klubu prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Wcześniej, jeszcze przed Gawryszczakiem, była też prezesem Mediany. Zapytana o to przez dziennikarzy, była mocno zaskoczona i zapytała ich co to znaczy „beneficjent osobisty”. Powiedziała też, że nie wie, ile ma akcji Mediany, bo po złożeniu w 2019 r. rezygnacji z funkcji prezes niespecjalnie się nią interesowała. Nie wie też, kim jest jej obecny prezes i nic nie wie o współpracy z SzB. Podczas następnej rozmowy poinformowała, że ustaliła, że ma 12,5% akcji. Dodała, że nie wie komu Gawryszczak sprzedał swoje udziały, ale wie, że to on powołał obecnego prezesa.

WP informuje, że ani osoby figurujące jako dziennikarze Crowd Media, ani sam portal, nie odpowiedzieli na ich pytania. Tak samo zachował się SzB. Totalizator stwierdził, że nie ma wiedzy o działalności SzB, ale według ich wiedzy Gawryszczak dokonał zbycia akcji w Medianie przed objęciem stanowiska i obecnie posiada je w ilości, która nie przekracza dopuszczalnego poziomu.

Ministerstwo Aktywów Państwowych opowiedziało, że pytania, które za jego pośrednictwem dziennikarze chcieli zadać Kropiwnickiemu, odbiegają od działalności Ministra Aktywów Państwowych i na tym skończył się kontakt. Sam Kropiwnicki również im nie odpowiedział. Kancelaria premiera odpisała, że nie kontroluje prywatnych profili w mediach społecznościowych ani rejestru beneficjentów rzeczywistych spółek. Dodała, że potępia każde szkalujące zachowanie i zachęcanie do hejtu oraz mowy nienawiści.

źr. wPolsce24 za WP.PL

Świat

Horror we Włoszech. Polka zginęła z rąk męża, syn próbował go powstrzymać

opublikowano:
Włoscy policjanci na służbie
Polka zginęła w swoim domu we Włoszech. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
We wtorek, 18 sierpnia, we włoskiej miejscowości Colleferro, położonej na południowy wschód od Rzymu, doszło do gwałtownej kłótni małżeńskiej. W jej trakcie 69-letni Tunezyjczyk chwycił za nóż i zadał swojej 50-letniej żonie, obywatelce Polski, cztery ciosy nożem w gardło. Do tej makabrycznej zbrodni doszło w ich wspólnym mieszkaniu, na oczach dziewięcioletniego syna pary.
Świat

Niepokojące ustalenia NATO! Realne ryzyko ataku rakietowego ze strony w kierunku Europy

opublikowano:
Reprezentacja Iranu zmaga się z problemami wizowymi przed mistrzostwami świata 2026 w USA, co wymusza organizacyjne zmiany dotyczące pobytu i przygotowań drużyny.
Flaga Iranu (fot.PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA)
Wewnątrz struktur Sojuszu Północnoatlantyckiego coraz głośniej mówi się o nowej fali zagrożeń ze strony bliskowschodniego reżimu. Z nieoficjalnych informacji oraz analiz wywiadowczych wynikają wysoce niepokojące wnioski dotyczące dynamicznego rozwoju programu rakietowego Iranu. Dodatkowo nie jest tajemnicą, iż rozbudowywany potencjał militarny Teheranu już wkrótce pozwoli na rażenie celów znajdujących się głęboko na terytorium państw europejskich.
Świat

Watykan podjął decyzję ws. księdza, który masowo przyjmował imigrantów

opublikowano:
Watykan odsunął księdza Massimo Biancalaniego od posługi duszpasterskiej w dwóch parafiach w Toskanii po kontrowersjach związanych z przyjmowaniem przez niego migrantów.
Wnętrze Bazyliki Św.Piotra (fot.PAP/EPA/ANGELO CARCONI)
Watykan zdecydował się odwołać księdza Massimo Biancalaniego, który pełnił posługę w mieście Pistoia, położonym w Toskanii. Powodem miało być przyjmowanie imigrantów na plebanii.
Świat

Niepokojące doniesienia! Iran szykuje atak na Europę?

opublikowano:
Iran ma rozważać ataki na amerykańskie cele wojskowe w Europie, podczas gdy NATO zapewnia o gotowości do obrony państw Sojuszu przed ewentualnym uderzeniem.
Flaga Iranu (fot.PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH)
Zgodnie z informacjami podanymi przez „Financial Times” Iran rozważa uderzenie w Europę, a konkretnie w amerykańskie cele wojskowe znajdujące się na tym kontynencie. Siły NATO zapewniają jednak, że zdołają odeprzeć każdy atak przeprowadzony przez Teheran.
Świat

Wojna domowa u europejskich socjalistów! Kryzys w Ceucie wywołał polityczne trzęsienie ziemi

opublikowano:
mid-epa13178470
Dlaczego premier Danii ramię w ramię z Meloni uderza w Hiszpanię? (fot. PAP/EPA/MADS CLAUS RASMUSSEN)
Czy to koniec solidarności wśród europejskich socjalistów? Ostry kryzys migracyjny w hiszpańskiej Ceucie doprowadził do bezprecedensowego starcia wewnątrz Partii Europejskich Socjalistów. Centrolewicowa premier Danii, Mette Frederiksen, ramię w ramię z liderką włoskiej prawicy, Giorgią Meloni, ostro krytykuje rząd Hiszpanii. Włoscy i hiszpańscy politycy lewicy nie kryją oburzenia, oskarżając Kopenhagę o „wybiórczą solidarność” i uleganie populistycznej narracji.
Świat

Koniec Zełenskiego? Fedorov miażdży prezydenta w sondażach i idzie po władzę

opublikowano:
Demonstranci podczas zgromadzenia na Ukrainie. Fala protestów po odejściu Mykhailo Fedorova z rządu zwiększyła presję społeczną na administrację Wołodymyra Zełenskiego i wywołała debatę o przyszłości ukraińskiej demokracji w warunkach wojny
Uczestnicy demonstracji na Ukrainie. Protesty po dymisji Mykhailo Fedorova stały się symbolem rosnącego napięcia wokół reform, korupcji i przyszłości politycznej kraju w czasie wojny (fot. PAP/EPA)
Zwolniony minister obrony Mykhailo Fedorov wzywa do wyborów w czasie wojny. Jego brutalna krytyka korupcji i systemowych patologii w administracji Zełenskiego to najpoważniejsze wyzwanie dla prezydenta od początku inwazji. Zaledwie 35-letni były minister obrony Ukrainy, którego Zełenski zdymisjonował w połowie lipca po zaledwie sześciu miesiącach urzędowania, stał się najgroźniejszym politycznym przeciwnikiem obecnego prezydenta.