Świat

„Zielony raj” tonie w absurdzie! W Szwecji brakuje wody, więc władze każą myć się w… Bałtyku!

opublikowano:
Plaża w Szwecji na Gotlandii (f
Plaża w Szwecji na Gotlandii (fot. shutterstock)
To nie jest ponury żart ani scenariusz postapokaliptycznego filmu. To rzeczywistość w „postępowej” i „ekologicznej” Skandynawii. Władze szwedzkiej Gotlandii, zmagając się z dramatycznym paraliżem infrastruktury i brakiem bieżącej wody, wpadły na "genialny w swojej niedorzeczności pomysł: oficjalnie apelują do przyjezdnych, aby zamiast brać prysznic, szli myć się do Morza Bałtyckiego.

Wojna z tradycyjnym stylem życia, nowoczesną technologią i elementarnym komfortem cywilizacyjnym wchodzi na zupełnie nowy, dotąd niespotykany poziom. Szwecja, która przez dekady próbowała pouczać całą Europę w kwestiach nowoczesności, rozwoju i tzw. „zielonej transformacji”, właśnie cofnęła się w rozwoju o kilkaset lat. Na popularnej wśród urlopowiczów wyspie Gotlandia zabrakło wody w kranach.

Powód? Zaniedbania infrastrukturalne, bezrefleksyjny przemysł wydobywczy (masowe zużycie wody przy wydobyciu wapienia) oraz bezradność lokalnych urzędników, którzy zamiast realnie rozwiązać problem, wolą bawić się w ideologiczną ekofantazykę.

Mydło z miodem i „fantastyczne przeżycia”

Spółka wodociągowa w historycznym Visby już wcześniej drastycznie obniżyła ciśnienie wody w kranach i pozamykała część ujęć. Kiedy turyści zaczęli narzekać na brak podstawowych wygód, lewicowo-liberalne władze regionu uruchomiły kuriozalną machinę propagandową.

W punktach informacji turystycznej oraz hotelach zaczęto rozdawać przyjezdnym... specjalne, rzekomo „ekologiczne” mydło na bazie oleju kokosowego i miodu, które ma pienić się w słonej wodzie. Żeby tego było mało, lokalni urzędnicy i aktywiści zorganizowali na plażach specjalne „kursy”, instruktaże pokazujące bezradnym ludziom, jak prawidłowo namydlić się w zimnych falach Bałtyku i zastąpić tym tradycyjny prysznic.

Rzeczniczki i urzędnicy z uśmiechem na ustach przekonują w mediach, że to „fantastyczne przeżycie”. Klasyczny mechanizm: zamienić potężną awarię i cywilizacyjny regres w rzekomy „atut” i modny, ekologiczny styl życia. Szacuje się, że jedno takie „morskie mycie” ma oszczędzić od 60 do 90 litrów wody. Strach pomyśleć, co będzie następne – zakaz używania papieru toaletowego w imię ratowania lasów i powrót do liści łopianu?

Dokąd zmierza „postępowa” Europa?

Sytuacja na Gotlandii (oraz w Skanii, która również boryka się z podobnym kryzysem) to jaskrawy dowód na to, jak kończą się rządy oparte na ideologicznych dogmatach zamiast na twardej inżynierii i dbaniu o bezpieczeństwo strategiczne własnych obywateli. Państwa skandynawskie, zajęte wdrażaniem kolejnych absurdalnych unijnych dyrektyw i walką z rzekomym globalnym ociepleniem, zapomniały o podstawowej roli państwa – zapewnieniu ludziom bieżącej, czystej wody w kranach.

Podczas gdy polskie kurorty nadbałtyckie – tak chętnie krytykowane przez wielkomiejskich "Europejczyków" za rzekomy brak prestiżu – oferują turystom pełen komfort, nowoczesną infrastrukturę i wysoki standard, w "wymarzonej" Szwecji turysta staje przed wyborem: brak higieny albo publiczne mycie się w morzu przy użyciu kokosowego mydła.

To ostrzeżenie dla nas wszystkich. Zachód na własne życzenie rezygnuje z owoców ludzkiej cywilizacji. Jeśli pozwolimy, by unijni technokraci i ekoterroryści dyktowali nam warunki życia, już niedługo zamiast luksusowych wakacji, wszyscy będziemy biegać z ekologicznym mydłem po bałtyckich plażach, udając przed samymi sobą, że to „fantastyczne, bliskie naturze przeżycie”.

źr. wPolsce24 za swedenherald.com

Świat

Donald Tusk: nikt mnie nie ogra w UE. Premier Estonii: to Niemcy nie chciały Tuska na spotkaniu o Ukrainie

opublikowano:
mid-epa11666748
Spotkanie przywódców z Bidenem bez Tuska (fot. PAP EPA/CHRIS EMIL JANSSEN)
Jeszcze rok temu Donald Tusk utyskiwał, że Polska pod rządami PiS-u nie ma silnego głosu na forum europejskim. Zapewniał, że jego nikt w Europie nie ogra. Tymczasem okazuje się, że Niemcy, na które od lat lider PO stawia, nie tylko nie lekceważą naszego premiera przerzucając nam uchodźców, to jeszcze blokują możliwość jego udziału w spotkaniu z sekretarzem obrony USA.
Świat

Donald Trump szukał pracy w barze szybkiej obsługi. Stanął przy frytkownicy

opublikowano:
mid-epa11667793
Donald Trump smażył frytki (PAP/EPA/NICK HAGEN)
Donald Trump odwiedził w niedzielę restaurację popularnej sieci na przedmieściach Filadelfii, gdzie smażył frytki i obsługiwał kasę drive-thru.
Świat

Strefa Starcia wróciła! Gorące polityczne show na antenie telewizji wPolsce24

opublikowano:
strefa
Strefa Starcia na antenie wPolsce24 (fot. Fratria)
Strefa Starcia wróciła na antenę telewizji wPolsce24. Redaktor Michał Adamczyk i jego goście omówili najważniejsze wydarzenia mijającego tygodnia w Polsce i na świecie. Nie brakowało emocji.
Świat

Chińscy astronauci wrócili na ziemię. Spędzili w kosmosie pół roku

opublikowano:
mid-epa11700209
Pekin nie ukrywa swoich kosmicznych ambicji (fot. PAP/EPA/XINHUA / LI ZHIPENG)
Chiński program kosmiczny znacząco przyspieszył. Chińczycy chcą do połowy stulecia zostać światowym liderem w podboju kosmosu.
Świat

Izraelscy kibice zaatakowani po meczu w Amsterdamie. Natychmiastowa reakcja Netanjahu

opublikowano:
mid-epa11709346
Izrael wysyła do Amsterdamu samoloty, którymi obywatele będą mogli wrócić do kraju. (fot.PAP/EPA/VLN Nieuws)
62 osoby zostały zatrzymane w związku z atakiem na grupę izraelskich kibiców, którzy dopingowali swoją drużynę na meczu w Amsterdamie. Służby odeskortowały fanów Maccabi Tel Awiw do hotelu, a do sprawy odniósł się już premier Izraela, który przekazał, że samoloty są w drodze do Holandii, skąd mają zabrać m.in. rannych obywateli.
Świat

Orze jak może? Artysta, który tworzy traktorem i pługiem. A za płótno ma pole

opublikowano:
videoframe_14924
Jego dzieła zawsze fascynują, choć portfolio jest... kontrowersyjne. Włoski artysta krajobrazu Dario Gambarin tworzy za pomocą... traktora z podczepionym pługiem. Tym razem wyorał logo Jubileuszowego Roku 2025, jakie wcześniej zaprezentował Watykan.