To koniec wojny? USA i Iran zawarły wstępne porozumienie pokojowe

Wojna w Iranie wybuchła 28 lutego. Jednym z jej powodów było to, że reżim w Teheranie zmasakrował wcześniej dziesiątki tysięcy uczestników antyrządowych protestów. Głównym celem amerykańsko-izraelskiej operacji było jednak powstrzymanie go przed zdobyciem broni atomowej.
Trudne negocjacje
Pierwsze ataki były bardzo skuteczne i wyeliminowały znaczną część irańskiego przywództwa – łącznie z najwyższym przywódcą Alim Chameneim – i jego potencjał wojskowy. Reżim okazał się jednak być bardziej trwały niż się spodziewano, nie doszło też do powstania, którego spodziewało się wielu komentatorów. Na działania USA i Izraela reżym odpowiedział własnymi atakami na państwa Zatoki Perskiej i, przede wszystkim, blokadą cieśniny Ormuz, która spowodowała wzrost cen paliw na całym świecie. Amerykanie odpowiedzieli na to blokadą irańskich portów.
W kwietniu obie strony zawarły zawieszenie broni, by dać sobie czas na negocjacje. Trump blisko 40 razy ogłaszał, że porozumienie jest już o krok – ale reżym w ostatniej chwili zrywał rozmowy lub stawiał zupełnie nierealistyczne żądania. Sprawę komplikowała także izraelska operacja przeciwko Hezbollahowi w Libanie, którą Iran uznawał za część tego samego konfliktu.
Jest wstępne porozumienie
W sobotę władze USA i Pakistanu – który razem z Katarem pośredniczył w negocjacjach – ogłosiły, że to porozumienie zostanie zawarte jeszcze w niedzielę. W ostatniej chwili zostało niemal wykolejone przez kolejny izraelski atak na Bejrut, który rozwścieczył zarówno Iran, jak i Trumpa. Ostateczni jednak udało się je zawrzeć w terminie. Potwierdził to już Teheran.
Jako pierwszy ujawnił to premier Pakistanu Shehbaz Sharif. Poinformował, że to porozumienie zostanie podpisane oficjalnie w piątek w Genewie. Trump potwierdził to na swoim portalu Truth Social. Działania wojenne zostaną wstrzymane natychmiast, a po jego podpisaniu Iran zdejmie blokadę z cieśniny Ormuz, a USA z irańskich portów.
Nie rozmawiali o atomie
Na razie nie jest jasne, co poza Ormuz i irańskimi portami znalazło się w tym porozumieniu. Kontrolowane przez reżym irańskie media donoszą o jego treści, ale mało kto im wierzy, bo z ich materiałów wynika, że reżym dostał od USA wszystko czego chciał – i jest raczej jasne, że te doniesienia to element wewnętrznej propagandy.
Wiadomo jednak, że nie znalazły się w nim żadne zapisy dotyczące irańskiego programu atomowego. To porozumienie jest wstępne, dopiero po jego podpisaniu rozpoczną się negocjacje nad ostatecznym traktatem pokojowym, podczas których zostanie poruszony ten temat. Mają potrwać ok. dwóch miesięcy. Trump od początku powtarza, że USA nie zaakceptują porozumienia, które pozwoliłoby reżymowi na pozyskanie broni atomowj.
Pytaniem pozostaje także kwestia izraelskiej operacji w Libanie. Iran i Pakistan twierdzą otwarcie, że to porozumienie przewiduje także zakończenie działań wojennych w tym kraju. Trump jednak o tym nie wspomniał, zapowiadając jego podpisanie. Izrael nie brał udziału w negocjacjach, a nie jest wielką tajemnicą, że jego rządowi nie podoba się to, co wynegocjował Trump. Minister obrony Izraela Jisra'el Kac zapowiedział już, że nie wycofają się z okupowanego terytorium Libanu.
źr. wPolsce24 za Fox News











