Polska

Tusk komentuje spór między Polską a Ukrainą i mówi o „nacjonalistycznych wariatach”. Kogo miał na myśli?

opublikowano:
Premier Donald Tusk podczas uroczystego zakończenia budowy „Stacji 400 kV Choczewo”, 10 bm. w Osiekach Lęborskich. To jedno z największych przedsięwzięć dotyczących morskiej energetyki wiatrowej realizowanych obecnie w Europie. (ad) PAP/Andrzej Jackowski
(fot. PAP/Andrzej Jackowski)
Donald Tusk podczas dzisiejszej konferencji prasowej na Pomorzu w ostrych słowach skomentował rosnące napięcia na linii Warszawa-Kijów. Choć szef rządu tradycyjnie szukał winnych po stronie „radykałów”, to wydarzenia z Ankary zmusiły go do wykonania niespodziewanego ukłonu w stronę Pałacu Prezydenckiego. Zachował się jednak w swoim stylu, zanim pochwalił prezydenta Karola Nawrockiego zdążył go jednak obrazić.

Wizyta premiera Tuska na uroczystości uruchomienia stacji elektroenergetycznej 400 kV Choczewo miała być - z założenia - stricte gospodarskim punktem w kalendarzu szefa rządu. Premier chciał się polansować na inwestycji, którą rozpoczął Daniel Obajtek (którego środowisko Koalicji Obywatelskiej odsądzało i odsądza od czci i wiary). Nie byłby sobą, gdyby nawet podczas takiej rutynowej wizyty nie wypowiedział się na temat swoich politycznych oponentów.

Pytany przez dziennikarzy o konflikt dyplomatyczny między Polską a Ukrainą, kolejny raz wybrał antagonizowanie z obozem prezydenckim i zaprezentował optykę... dość odległą od polskiej racji stanu.

Mieliśmy świadomość od samego początku, że aktywni tu będą nacjonalistyczni wariaci po obu stronach” – wypalił Tusk, pytany o spory wokół kultu UPA i blokady ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej.

Czy uderzył w ten sposób w Głowę Państwa? Trudno czytać to inaczej, choć oczywiście bez wątpienia liderzy lewicowo-liberalnej opinii publicznej już przekonują, iż „szef rządu mówił o środowiskach skrajnych i internetowych prowokatorach, którzy dają paliwo rosyjskiej machinie dezinformacyjnej”.

Jedocześnie, chyba nawet sam Tusk przestraszył się swojej wypowiedzi, bo za chwilę uznał, żeby prezydenta RP… jednak pochwalić. Premier zadeklarował, że sam fakt spotkania Nawrocki-Zełenski, do którego doszło w Ankarze, ocenia „bardzo pozytywnie”. 

Zdaniem Tuska, publiczne deklaracje obu prezydentów dowodzą, że w Pałacu Prezydenckim oraz w Kijowie istnieje jasna świadomość, iż „kryzys zaszedł za daleko, szkodzi Polsce i Ukrainie”.

Szef rządu co prawda nie nazwał spraw po imieniu i nie przyznał, kto rozpoczął ten konflikt, ale zauważył, że na napięciach zyskują wyłącznie Rosjanie, którzy „zacierają ręce”, widząc destabilizację relacji między sąsiadami. 

Czyżby Tusk już nie chciałby być uznawany za „ich człowieka w Polsce”?

źr. wPolsce24

Polska

Rząd nie ma sobie nic do zarzucenia”. Festiwal arogancji władzy i ucieczka od odpowiedzialności za bezpieczeństwo Polaków

opublikowano:
Donald Tusk
Donald Tusk (fot. wPolsce24)
Seria dramatycznych incydentów, brutalny atak nożowniczki w Warszawie, chaos informacyjny i panika wśród rodziców, a w odpowiedzi… urzędniczy samozachwyt. Postawa rządzących w obliczu ostatnich wydarzeń dobitnie pokazuje, jak wygląda zarządzanie państwem w wykonaniu koalicji: zero samokrytyki, przerzucanie winy na Prezydenta i bezradność maskowana propagandą sukcesu.
Polska

Jak z afery wokół Kołodziejczaka zrobiono spisek z Pegasusem? Zamiast rozliczenia polityka KO, media zaczęły mówić o... PiS-ie

opublikowano:
Michał Kołodziejczak
Zaskakująca teoria wokół nagrań Kołodziejczaka. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Wczoraj opinię publiczną wstrząsnął materiał Kanału Zero o pośle KO Michale Kołodziejczaku, który miał między innymi - wedle relacji jego byłych współpracownic - grozić im, stosować przemoc, jedną z nich nakłaniać do brania narkotyków. Ta sprawa kompromituje samego Kołodziejczaka, jak i KO, która przygarnęła do siebie tego typu człowieka. Jednak dwie publicystki - Eliza Michalik i Dominika Wielowieyska - w całej sprawie zaczęły się dopatrywać... winy PiS-u!
Polska

Niemieckie media dały sygnał, polski rząd działa. Szykują przejęcie NBP i polskiego złota

opublikowano:
2489729_4
Odsunięcie prezesa Narodowego Banku Polskiego i przejęcie zgromadzonych rezerw złota stały się osią politycznego sporu. Politycy Prawa i Sprawiedliwości alarmują, że scenariusz ten został nakreślony wcześniej na łamach zagranicznej prasy. Co dokładnie pisano w Niemczech o polskich zasobach?
Polska

Zarzekał się, że nie brał narkotyków. Rok później Kołodziejczak usłyszał te słowa: „Podawałeś mi narkotyki”

opublikowano:
2489713_3
Poważne oskarżenia dotyczące przemocy oraz zmuszania do zażywania narkotyków wywołały burzę wokół posła i byłego wiceministra Michała Kołodziejczaka. Podczas gdy jeszcze rok temu polityk stanowczo zapewniał publicznie, że nie ma nic wspólnego z używkami, opublikowane materiały Kanału Zero prezentują zupełnie inny obraz sytuacji.
Polska

Walka o stołki bez hamulców. Kosiniak-Kamysz grozi całemu Sejmowi

opublikowano:
Władysław Kosiniak-Kamysz i Piotr Zgorzelski
PSL nie odpuszcza i chce zniesienia dwukadencyjności. (fot. PAP/Paweł Supernak)
Polskie Stronnictwo Ludowe nie zamierza odpuszczać w kwestii zniesienia dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Szef ludowców, Władysław Kosiniak-Kamysz, zapowiedział, że w przypadku braku poparcia dla tej zmiany, PSL zaproponuje limit dwóch kadencji dla posłów i senatorów.
Polska

Szaleńczy rajd 59-latki na Podhalu! Zobacz, jak Land Rover demoluje stację paliw

opublikowano:
Radiowóz policyjny i zdjęcie ze zdarzenia na stacji paliw
Kobieta została zatrzymana po tym, jak zdemolowała stację paliw. (fot. pexels/ screen z Faceboo/Dziennik Śledczy)
Spokojny sobotni poranek na Podhalu zamienił się w sceny niczym z filmu akcji. 59-letnia kobieta kierująca czarnym Land Roverem doprowadziła do serii niebezpiecznych zdarzeń w Nowym Targu i Białce Tatrzańskiej. Taranowała stacje paliw, niszczyła zaparkowane auta, a na koniec wjechała w policyjny radiowóz.