Chciał wywołać wojnę z Polską. Ukraińcy uroczyście pochowają pierwszego przywódcę OUN

Głównym wrogiem była Polska
OUN to założona w 1929 roku organizacja, która dążyła do zbudowania faszystowskiego państwa na terytorium, które uznawała za Ukrainę – i nie wahała się sięgać w tym celu po terroryzm.
OUN uznawała Polskę za głównego wroga, sprzeciwiała się polityce ugody polsko-ukraińskiej i, w początkowym okresie, prawdopodobnie była finansowana przez ZSRS. To właśnie zamach na polskiego posła Bronisława Pierackiego był inspiracją do stworzenia obozu w Berezie Kartuskiej.
W 1940 r. OUN podzieliła się na dwie frakcje – Stepana Bandery i Andrija Melnyka. OUN była bezpośrednio odpowiedzialna za radykalizację Ukraińców mieszkających na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, co zaowocowało rzezią wołyńską (1943-45), a w konsekwencji śmiercią tysięcy Polaków z rąk UPA. Podczas wojny obie frakcje kolaborowały z Niemcami, choć z nieco innych powodów.
Spocznie z honorami
Pierwszym liderem OUN był Jewhen Konowalec, były dowódca korpusu Strzelców Siczowych. Wcześniej stworzył Ukraińską Organizację Wojskową, której celem było wywołanie wojny między Ukrainą i Polską, a także Ukrainą i Rosją. Jego działalność była finansowana przez niemiecki wywiad. Z powodu ryzyka zagrożenia aresztowaniem przez polskie władze, musiał uciekać za granicę. Zginął w 1938 r. w zorganizowanym przez KGB zamachu bombowym w Rotterdamie.
Zełenski poinformował, że dokonano już ekshumacji jego szczątków. Prochy Jewhena Konowalca zostaną sprowadzone na Ukrainę i ponownie pochowane na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Memorialnym. Ceremonia pożegnalna odbędzie się w Patriarszym Soborze Zmartwychwstania Chrystusa Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w Kijowie – napisał, dodając, że szczegóły zostaną podane w późniejszym terminie.
1 lipca Rada Narodowa Ukrainy zdecydowała o utworzeniu Panteonu Narodowego, w którym mają spocząć najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego. Stało się to miesiąc po tym, gdy Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych imię „bohaterów UPA”. Jeden z inicjatorów tego projektu, poseł z prezydenckiej partii Sługa Narodu Mykyta Poturajew nie wykluczył, że w panteonie znajdzie się miejsce także dla Stepana Bandery.
źr. wPolsce24 za Interia











