Tworzył z ludzkich ciał eksponaty na swoich kontrowersyjnych wystawach. Teraz sam stanie się jednym z nich

Wieloletnie marzenie anatoma
Jak poinformował założony przez von Hegensa Instytut Plastynacji, naukowiec odszedł 24 lipca w szpitalu w Heidelbergu, dzień po doznaniu krwotoku mózgowego.
U naukowca w 2008 roku zdiagnozowano chorobę Parkinsona. Mimo pogarszającego się stanu zdrowia mężczyzna wielokrotnie podkreślał, że po śmierci chciałby stać się częścią własnego projektu. W jednym z tekstów opublikowanych w 2018 roku pisał nawet, że wyobraża sobie swoje splastynowane ciało ustawione przy wejściu na wystawę lub pocięte na przekroje i rozmieszczone w różnych miejscach.
Jak się okazuje życzenie naukowca zostanie spełnione. Rzecznik muzeum Plastinarium w niemieckim Guben potwierdził, że ciało zmarłego mężczyzny zostanie poddane plastynacji, choć decyzja dotycząca miejsca jego prezentacji nie została jeszcze podjęta.
Kontrowersyjne wystawy
Gunther von Hagens opracował metodę plastynacji w 1977 roku. Polega ona na zastąpieniu płynów ustrojowych i tłuszczów specjalnymi tworzywami, dzięki czemu ciało zachowuje swój wygląd przez dziesięciolecia. Od połowy lat 90. splastynowane ludzkie ciała zaczęły pojawiać się na objazdowych wystawach Body Worlds, które obejrzało ponad 50 milionów osób na całym świecie.
Ekspozycje od samego początku budziły ogromne emocje. Ich autor przekonywał, że celem projektu jest popularyzacja wiedzy o anatomii człowieka oraz oswojenie społeczeństwa z tematem śmierci. Krytycy zarzucali mu jednak przekraczanie granic etyki, wskazując m.in. na prezentowani płodów, czy też eksponatów ukazujących ludzkie ciała w dość krępujących pozach.
Dodatkowe kontrowersje wywołały doniesienia z 2004 roku dotyczące pochodzenia części ciał, które miały być wcześniej wykorzystywane w Chinach. Sam von Hagens utrzymywał jednak, że wszystkie eksponaty pochodzą od osób, które jeszcze za życia miały wyrazić zgodę na przekazanie swoich zwłok do celów edukacyjnych.
Pomimo licznych sporów jego wystawy stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych projektów popularyzujących anatomię na świecie, a po śmierci ich twórcy jego własne ciało ma stać się kolejnym eksponatem.
Źr.wPolsce24 za The Guardian











