Świat

Donald Trump chce skończyć z obywatelstwem dla dzieci nielegalnych imigrantów

opublikowano:
mid-epa11762899_2
Prezydentowi-elektowi będzie trudno dotrzymać tej obietnicy (fot. PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON / POOL)
Prezydent elekt Donald Trump zapowiedział, że skończy z zasadą, zgodnie z którą dzieci imigrantów, które urodziły się w USA, automatycznie otrzymują amerykańskie obywatelstwo. Nie zdradził jednak, jak ma zamiar to zrobić.

Istnieją dwie zasadnicze metody otrzymania obywatelstwa danego kraju. Pierwsza to „jus sanguinis” (prawo krwi) – w państwach, w których jest stosowana, obywatelstwo otrzymuje dziecko, którego rodzice są jego obywatelami. Druga to „jus soli” (prawo ziemi). W jej wypadku obywatelstwo przyznawane jest osobie, która urodziła się na terytorium danego państwa, nawet jeśli jej rodzice nie byli jego obywatelami.

I krew, i ziemia

W USA stosowane są obie te zasady. Dziecko Amerykanów, które urodziło się poza USA, dostanie automatycznie obywatelstwo, pod warunkiem, że jego rodzice spędzili wcześniej przynajmniej rok w kraju. Obywatelstwo dostanie też dziecko, które urodziło się w USA lub którymś z terytoriów zależnych (poza Samoa), nawet jeśli żadne z jego rodziców nie ma amerykańskiego obywatelstwa. Ta zasada wywołała zjawisko tzw. anchor babies (ang. dzieci-kotwic). Ciężarne imigrantki dostają się nielegalnie na terytorium USA po to, by ich dzieci już się tam urodziły i dostały obywatelstwo, a później pomogły ściągnąć resztę rodziny. 

Koniec z automatyzmem

Donald Trump udzielił w niedzielę wywiadu stacji NBC. Zapytany o wcześniejszą obietnicę, że skończy z tą zasadą, potwierdził, że nie tylko ma zamiar dotrzymać słowa, ale także zrobi to już pierwszego dnia po powrocie do Białego Domu. Dodał, że wyda w tym celu rozkaz prezydencki. Dodał też, że USA są jedynym państwem, w którym otrzymanie w ten sposób obywatelstwa jest możliwe. To nieprawda – jus soli obowiązuje w szeregu państw, jak chociażby Kanada, Izrael, Niemcy, Wielka Brytania czy Hiszpania.

Realizacja tej obietnicy nie będzie jednak łatwa. Wynika ona bowiem bezpośrednio z 14. poprawki do konstytucji, którą przyjęto po Wojnie Secesyjnej. Stwierdza ona, że wszystkie osoby urodzone lub naturalizowane w USA, i podległe ich jurysdykcji, są obywatelami USA i stanu, w którym rezydują”. Zapis ten wprowadzono, by nadać obywatelstwo czarnoskórym, którzy wcześniej byli go pozbawieni nawet, jeśli ich rodzice nie byli niewolnikami.

Niektórzy uważają, że ten zapis nie oznacza, że dziecko nielegalnych imigrantów automatycznie dostaje obywatelstwo. Eksperci są jednak zgodni, że ta zasada wyłącza tylko dzieci dyplomatów, którzy siłą rzeczy nie są poddani jurysdykcji USA. Dotychczasowe wyroki sądów potwierdzają tę interpretację.

Konstytucja, konstytucja

Konstytucja jest w USA prawem nadrzędnym, więc wprowadzonych w niej zasad nie można zmienić rozkazem prezydenckim czy ustawą. W teorii Trump mógłby więc zainicjować proces wprowadzenia kolejnej poprawki, która zmieniłaby zapisy z 14. - tak jak 21. zniosła 18., która wprowadziła w USA prohibicję. Aby ją jednak wprowadzić, zarówno Izba Reprezentantów, jak i Senat, musiałyby przyjąć ją tzw. superwiększością 2/3 głosów. Następnie ta poprawka musiałaby być przyjęta przez co najmniej 38 stanów.

Sam proces przyjęcia poprawki bywa też bardzo długi. 27. poprawka – która zabrania Kongresowi przyjmowania ustaw zmieniających wynagrodzenie senatorów lub kongresmanów, jeśli w obecnej kadencji przyjęli już taką ustawę – została zaproponowana ponad 200 lat temu, ale ratyfikowano ją dopiero w 1992 roku.

źr. wPolsce24 za Fox5

Polska

Polska w Radzie Pokoju Trumpa? Jasna deklaracja Jarosława Kaczyńskiego

opublikowano:
kaczyński rada pokoju
Prezes PiS uważa, że Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju Donalda Trumpa (Fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński wyraził poparcie dla udziału Polski w Radzie Pokoju inicjowanej przez Donalda Trumpa, podkreślając znaczenie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi oraz warunki finansowe, jakie musiałby spełnić rząd.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.