To koniec niezależności budżetowej? Budują front oporu przeciwko planom UE

Koalicja 16 państw, określana jako Przyjaciele Spójności (m.in. Polska, Węgry, Włochy, Rumunia i kraje bałtyckie), wystosowała stanowcze żądania wobec Brukseli. Głównym punktem zapalnym jest istnienie tzw. rabatów, czyli ulg w składkach, z których korzysta pięciu najzamożniejszych płatników netto: Niemcy, Szwecja, Austria, Dania oraz Holandia.
Polska i jej sojusznicy argumentują, że te „zniżki” dla bogatych państw nie mają już żadnego uzasadnienia i muszą zostać zniesione, aby zapewnić równe zasady dla wszystkich członków Wspólnoty. Tymczasem kraje te, z Niemcami i Szwecją na czele, zapowiadają twardy sprzeciw wobec jakiegokolwiek zwiększania ich wkładu finansowego.
Zamach na suwerenność i uderzenie w rolnictwo
Największe kontrowersje budzi jednak proponowany przez Komisję Europejską tzw. „mechanizm sterujący”. Według sygnatariuszy wspólnego oświadczenia proponowane rozwiązania doprowadziłyby do ograniczenia suwerenności budżetowej państw członkowskich.
Szczególnie niepokojące są plany dotyczące rolnictwa i rybołówstwa. Jak wynika z analiz, są to jedyne obszary, które w nowym planie finansowym doświadczają realnych cięć wydatków. Polska koalicja domaga się zwiększenia nakładów na te sektory, podkreślając ich kluczowe znaczenie w nowej rzeczywistości geopolitycznej.
Czy UE pogłębi nierówności?
Wątpliwości budzi również nowa inicjatywa – Europejski Fundusz Konkurencyjności. Istnieje uzasadnione ryzyko, że mechanizm ten będzie faworyzował najbogatsze państwa i największe korporacje, co w efekcie doprowadzi do dalszego pogłębiania nierówności wewnątrz Unii Europejskiej, zamiast je niwelować.
źr. wPolsce24 za Interia











