Tajemnicze tunele pod domem XIX-wiecznego kupca. Naukowcy są przekonani, że w końcu rozwiązali ich zagadkę

Z tego tekstu dowiesz się:
-
Pod Liverpoolem znajduje się tajemnicza sieć tuneli, którą na początku XIX wieku kazał wybudować bogaty kupiec Joseph Williamson.
-
Przez dziesięciolecia spekulowano, że tunele służyły tajemniczej sekcie, przygotowaniom do końca świata lub nielegalnemu wydobyciu piaskowca.
-
Po blisko 30 latach badań eksperci przedstawili nowe wyjaśnienie zagadki. Ich zdaniem tunele mogły powstać w ramach działalności dobroczynnej.
-
Williamson miał zlecać budowę, aby zapewnić pracę ubogim mieszkańcom Liverpoolu, dotkniętym bezrobociem po rewolucji przemysłowej i wojnach napoleońskich.
-
Badacze przyznają, że nie mają jeszcze twardych dowodów na potwierdzenie tej teorii. Przeznaczenie tuneli pozostaje więc zagadką.
Żyjący w latach 1769-1840 Joseph Williamson, zwany „kretem z Edge Hill”, był kupcem, który dorobił się znaczącej fortuny na handlu tytoniem. Zmarł jednak bezpotomnie. Na początku XIX wieku kupił ziemię w dzielnicy Edge Hill, na której zaczął stawiać domy o ekscentrycznym wyglądzie. Kazał też wykopać pod nimi sieć tuneli.
Odkryto je na nowo
Ich istnienie nie było tajemnicą. Już w 1881 roku pracownicy Instytutu Górnictwa i Inżynierii Mechanicznej z North Staffordshire zbadali ich fragment i narysowali jego mapę. Na początku XX wieku mapy kolejnych fragmentów narysowali saperzy, których barak znajdował się nad jednym z nich. Potem jednak te tunele, z których wiele zostało przez lata zasypane gruzem z rozbiórki okolicznych budynków, zostały praktycznie zapomniane.
Zmieniło się to dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych. Powstały wtedy dwa dedykowane tym tunelom stowarzyszenia. Zaczęto przeprowadzać ich badania, a ochotnicy zaczęli je odkopywać. Ten proces trwa nadal i nikt na razie nie wie, jak daleko sięgają, ale te, które już odkopano, stały się popularna atrakcją turystyczną. Niektóre z nich mają imponujące rozmiary. Np. „Sala Bankietowa” ma 18 metrów długości i 8,2 metra wysokości, a sala „Paddington” ma aż 12 metrów głębokości.
Nie wiedziano, po co powstały
Naukowcy od dawna zadają sobie jednak pytanie o to, po co kazał je wykopać. W środku nie znaleziono niczego, co zdradzałoby ich przeznaczenie, a sam ich kształt sugeruje, że powstały bez ogólnego planu. Najpopularniejsza z teorii głosi, że kupiec był członkiem lub liderem heretyckiej, apokaliptycznej sekty, a w tych tunelach jej członkowie dokonywali rytuałów i planowali przeczekać koniec świata. Do dziś nie odnaleziono jednak żadnych dowodów, że taka sekta istniała, a kupiec, który regularnie chodził do kościoła, był jej członkiem.
Bardziej przyziemnym wytłumaczeniem jest to, że Williamson wydobywał i sprzedawał piaskowiec ze swojej posesji, a piaskowca gorszej jakości, który został po wykopaniu tuneli, używał do zasypywania powstałych na skutek jego wydobycia dziur, by móc budować na nich domy. On sam twierdził wprawdzie, że nie zarabia na wydobyciu tego surowca i wykorzystuje go wyłącznie na własne potrzeby, ale część historyków podejrzewa, że mógł sprzedawać go w szarej strefie. Zwracają, że znaczący majątek – szacowany na 3,3 mln funtów po dzisiejszym kursie – trudno byłoby mu zdobyć wyłącznie na handlu tytoniem.
Jeszcze inni podejrzewają, że te tunele to były tzw. folly. Architekci nazywają tak budowle, których jedynym celem jest bycie dekoracją. Często przyjmowały one formę pseudo-ruin, budynków stylizowanych na średniowiecze twierdzy czy pogańskich świątyni. Takie budowle były bardzo popularne wśród brytyjskich elit w czasach Williamsona – i zdaniem tych historyków on też uległ tej modzie, chociaż postanowił wybudować swoją folly pod ziemią.
Chciał pomóc biednym
Teraz jednak badacze są przekonani, że znaleźli rozwiązanie tej zagadki. Tom Stapledon z organizacji Friends of Williamson Tunnels powiedział telewizji CNN, że głowili się nad tym od 30 lat, aż ich olśniło. Ich zdaniem kupiec nie zbudował tych tuneli, by przeczekać w nich koniec świata, ani po to, by ukryć nielegalną sprzedaż piaskowca – a w ramach działalności dobroczynnej.
W XIX wieku Liverpool był bardzo bogatym miastem, ale to bogactwo skupiało się głównie w rękach kupców. Zwykli mieszkańcy zmagali się za to z koszmarnym bezrobociem. Jednym z jego powodów było to, że Rewolucja Przemysłowa i upowszechnienie się maszyn sprawiły, że wiele miejsc pracy, a nawet całych zawodów, stało się zbędnych. Sytuację pogorszył koniec wojen napoleońskich, po których rzesze żołnierzy wróciły na cywilny rynek pracy. Według tej teorii Williamson zdecydował się na budowę tych tuneli, by zapewnić okolicznym mieszkańcom miejsca pracy i tym samym pomóc im w wyjściu z biedy.
Ta teoria ma sens w kontekście podejścia XIX-wiecznych Brytyjczyków do dobroczynności. Powszechnie wtedy uważano, że biednym nie powinno się rozdawać pieniędzy za nic, gdyż jest to zarówno upokarzające dla nich, jak i demoralizujące. W tym stuleciu w Wielkiej Brytanii znacznie rozwinął się system tzw. workhouses – przytułków dla biednych i chorych, w których zapewniano im wyżywienie i dach nad głową – ale ci, którzy byli do tego zdolni, musieli pracować, nawet jeśli ta praca nie miała zbyt wielkiego sensu. Kiedy pod koniec pierwszej połowy XIX wieku Irlandię nawiedziła zaraza ziemniaczana i klęska głodu, rząd w Londynie prowadził tam prace budowlane, które dawały zatrudnienie biednym, ale aby nie odbierać pracy normalnym pracownikiem, celowo nie miały one sensu – budowano np. drogi do nikąd czy pirsy na bagnach.
To tylko teoria - ale nie mają lepszej
XIX-wieczny bogaty kupiec, który chciał pomóc biednym, mógł faktyczne uznać, że zapewnienie im pracy będzie lepszą metodą niż rozdawanie pieniędzy. Z relacji jego pracowników wiemy też, że przy okazji budowy domów często wydawał im polecenia, które nie miały większego sensu, jak np. wykopanie dołu w ziemi i jego natychmiastowe zakopanie czy też przewiezienie kupy gruzu z jednego miejsca na drugie. Wtedy uznawano to dowód na jego ekscentryczność, ale równie dobrze chciał, żeby mieli się czym zając, by móc im za to zapłacić. Ta teoria tłumaczy też odnalezione w tunelach obiekty, które nie pasują do reszty, np. bogato zdobiony łuk w skądinąd pustym pomieszczeniu o prostych ścianach. Być może chciał, by jego pracownicy, przy okazji tej budowy, mogli podnosić swoje kwalifikacje.
Stapledon przyznał, że to tylko teoria, na którą nie mają na razie twardych dowodów – ale powiedział, że jeśli ktoś ma teorię, która lepiej tłumaczy ich powstanie, to chętnie jej wysłuchają. Przyznał też, że badanie tej sprawy było frustrujące, bo Williamson był wyjątkowo skrytym człowiekiem. Nigdy nie mówił publicznie o swoich planach, nikogo nie zapraszał do tych tuneli i nie zostawił po sobie żadnej dokumentacji, która mogłaby rzucić światło na ich przeznaczenie.
źr. wPolsce24 za CNN
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









