Archeolodzy nie mogli uwierzyć własnym oczom. Odnaleziono coś, co pływało po morzach w czasach budowy piramid

Odkrycia dokonał zespół archeologów podwodnych z Uniwersytetu Akdeniz pod kierunkiem prof. Hakana Öniza. Badacze natrafili na ślady zatonięcia u wylotu wąskiej cieśniny na zachód od wyspy Kekova. Na głębokości sięgającej 24 metrów nie zachowały się drewniane elementy konstrukcyjne, ponieważ drewno uległo całkowitemu rozkładowi w środowisku morskim.
Mimo braku kadłuba miejsce to oficjalnie uznaje się za wrak – w archeologii morskiej terminem tym określa się bowiem nie tylko szczątki samej jednostki pływającej, ale również precyzyjnie zlokalizowane miejsce zatonięcia ładunku. Na dnie odnaleziono gęsto rozrzucone ceramiczne amfory oraz kamienne kotwice. Na podstawie ich rozmieszczenia długość żaglowca oszacowano na ponad 10 metrów. Prof. Öniz określił to znalezisko mianem „kapsuły czasu”.
Wrak współczesny faraonowi Cheopsowi
Początkowo ustalenie dokładnego wieku starożytnej jednostki stanowiło wyzwanie dla naukowców. We wstępnym raporcie z lata 2026 roku wiek wraku szacowano na lata 3300–3000 p.n.e. (ok. 5000–5300 lat temu) na podstawie typologii naczyń przypominających ceramikę z czasów I dynastii egipskiej.
Dalsze weryfikacje i analiza zdobień amfor, porównanych z zabytkami z Bliskiego Wschodu, pozwoliły skorygować te ustalenia. Odkrywcy podają obecnie, że jednostka zatonęła między 4700 a 4400 lat temu. Oznacza to, że pływała po morzach mniej więcej w tym samym czasie, gdy powstawała Wielka Piramida w Gizie oraz składano w ziemi słynne słoneczne barki faraona Cheopsa.
Odkrycie z Kekova pobiło dotychczasowy rekord najstarszego wraku morskiego na świecie, należący do jednostki z greckiej wyspy Dokos, która zatonęła około 2200 roku p.n.e.. Dla porównania, najstarsze znane ludzkości łodzie śródlądowe – takie jak holenderska dłubanka z Pesse sprzed 10 tysięcy lat – były prostymi konstrukcjami wykonanymi z jednego pnia drzewa, podczas gdy wrak z Turcji to pełnoprawny morski żaglowiec handlowy.
Co przewożono na pokładzie? Wino, oliwa i... ser produkowany podczas rejsu
Niezwykłych informacji dostarczyły specjalistyczne ekspertyzy chemiczne zawartości odnalezionych naczyń. Badania przeprowadzone przez dr Karin Sowadę wykazały, że w naczyniach wyprodukowanych w Dolinie Jordanu transportowano płyny – najprawdopodobniej oliwę lub wino. Ładunek ten był przeznaczony na handel z kluczowymi ośrodkami epoki brązu, takimi jak Troja czy miasta na Krecie.
Jeszcze bardziej zaskakujące ustalenia przekazał minister kultury i turystyki Turcji, Mehmet Nuri Ersoy. Podał on, że w części naczyń odnotowano ślady przetwarzania mleka. Wskazuje to, że załoga żaglowca prawdopodobnie wytwarzała ser lub inne przetwory mleczne bezpośrednio na pokładzie w trakcie długotrwałych rejsów handlowych.
źr. wPolsce24 za National Geographic
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









