Trzęsienie ziemi w amerykańskich służbach. Tajemnicza rezygnacja szefowej wywiadu

Szefowa Wywiadu Narodowego w piątek powiadomiła o swojej rezygnacji prezydenta USA Donalda Trumpa w Gabinecie Owalnym - podała stacja Fox News.
"Muszę być u boku męża"
„Niestety muszę złożyć rezygnację z dniem 30 czerwca 2026 roku. U mojego męża Abrahama zdiagnozowano niedawno niezwykle rzadką postać raka kości” – wyjaśniała szefowa wszystkich osiemnastu służb wywiadowczych w liście. Dodała, że jej małżonka czekają „poważne wyzwania w nadchodzących tygodniach i miesiącach”. „W tym czasie muszę zrezygnować ze służby publicznej, by być u jego boku i w pełni wspierać go w tej walce” - podkreśliła.
"Będzie nam jej brakowało"
Później Trump zamieścił w swoim serwisie Truth Social wpis na ten temat.
„Niestety, po wykonaniu świetnej pracy, Tulsi Gabbard opuści administrację 30 czerwca. U jej wspaniałego męża Abrahama niedawno zdiagnozowano rzadką postać raka kości i, co jest słuszne, ona chce być przy nim, pomagając mu w zdrowieniu, ponieważ obecnie wspólnie toczą ciężką walkę. Nie mam wątpliwości, że wkrótce będzie w lepszej formie niż kiedykolwiek wcześniej” - napisał Trump.
„Tulsi wykonała niesamowitą pracę i będzie nam jej brakowało” - dodał.
Czy odchodzi dobrowolnie?
Według agencji Reuters natomiast, to Biały Dom miał zmusić Gabbard do odejścia ze stanowiska.
Mająca indyjskie korzenie 45-letnia Gabbard to podpułkownik rezerwy Gwardii Narodowej i była kongresmenka Demokratów z Hawajów, która bezskutecznie ubiegała się o nominację w wyborach prezydenckich w latach 2016 i 2020, a w 2024 r. dołączyła do Republikanów. Poparła Trumpa w wyborach.
Przed objęciem obecnej funkcji Gabbard była znana z ostrego sprzeciwu wobec wojny z Iranem. Sam Trump zwracał w przeszłości uwagę na różnice zdań między nim a Gabbard w tej sprawie.
Trump wyznaczył zastępcę Gabbard, Aarona Lukasa na pełniącego obowiązki Dyrektora Wywiadu Narodowego.
źr. wPolsce24 za PAP/Reuters











