Kolejna próba zamachu na prezydenta USA? Incydent w pobliżu Białego Domu: Trwa śledztwo w sprawie strzelaniny

Do zdarzenia doszło w poniedziałek po południu, około godz. 15.30 czasu lokalnego, w rejonie National Mall, niedaleko pomnika Waszyngtona i Białego Domu. Jak przekazał wiceszef Secret Service Matthew Quinn, funkcjonariusze w cywilu zauważyli mężczyznę, u którego widoczny był zarys mogący wskazywać na posiadanie broni. Gdy umundurowani funkcjonariusze próbowali go zatrzymać, podejrzany zaczął uciekać, a następnie otworzył ogień. Funkcjonariusze odpowiedzieli strzałami.
W wyniku wymiany ognia ranny został podejrzany mężczyzna. Obrażenia odniósł również przypadkowy nastoletni przechodzień. Obaj trafili do szpitala. Według dotychczasowych informacji obrażenia nastolatka nie zagrażają jego życiu; amerykańskie media podają również, że życiu podejrzanego nie grozi niebezpieczeństwo.
Sprawa w dalszym toku: Badane motywy działania napastnika
Na razie nie wiadomo, jakie zamiary miał postrzelony mężczyzna. Służby nie podały jego danych ani ewentualnego motywu działania. Chwilę przed incydentem w pobliżu przejeżdżała kolumna pojazdów wiceprezydenta J.D. Vance’a, ale według obecnych ustaleń nie ma dowodów, by strzelanina była z nią związana.
Po strzelaninie Secret Service tymczasowo zamknęła kompleks Białego Domu. Dziennikarzom i pracownikom polecono schronienie się w bezpiecznych pomieszczeniach. W tym czasie prezydent Donald Trump uczestniczył w wydarzeniu w Białym Domu, które nie zostało przerwane. Sprawę badają waszyngtońska policja oraz Secret Service.
źr. wPolsce24 za PAP










