Skandal w Belgii. Dziennikarze rozbili katolickie figury „dla żartu”. Mahometa ani Gwiazdy Davida by nie ruszyli
Nagranie powstało przy okazji tzw. Blue Monday – dnia uznawanego za najbardziej depresyjny w roku. W materiale widać, jak prowadzący, ubrani w ochronne stroje i wyposażeni w żelazne pręty, z impetem rozbijają gliniane posągi. Choć figury rozpadają się już przy pierwszych uderzeniach, dziennikarze kontynuują ich niszczenie.
Sprawa wywołała oburzenie, także poza granicami Belgii. Dopiero po reakcji mediów – w tym amerykańskiej katolickiej stacji EWTN – autorzy nagrania zdecydowali się na komentarz i przeprosiny.
Jak zwykle "nie chcieli nikogo urazić"
Tłumaczyli, że wykorzystane w nagraniu figury były wcześniej uszkodzone, a sam „skecz” nie miał nikogo urazić. Jednocześnie przyznali, że nie odważyliby się na podobne działanie wobec symboli innych religii.
"Wszyscy wychowaliśmy się w tradycji chrześcijańskiej, więc rozbicie posągu Jezusa jest trochę jak kpina z samych siebie" – powiedziała jedna z prezenterek.
Dodała jednak: "Nie jesteśmy muzułmanami ani Żydami, a rozbicie czegoś, co należy do czyjejś religii, wydaje się niewłaściwe".
Do sprawy odniosły się także władze nadawcy. Rzeczniczka VRT podkreśliła, że twórcy „nie docenili, jak wrażliwe mogą być symbole religijne” i dziś podjęliby inne decyzje.
źr. wPolsce24











