Świat

Ryzykował życie, by ratować dzieci z powodzi. Twierdzi, że nie jest żadnym bohaterem

opublikowano:
mid-epa12221496
(fot. PAP/EPA/DUSTIN SAFRANEK)
Sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem ujawniła, że 26-letni oficer Straży Przybrzeżnej (USCG) Scott Ruskan pomógł ocalić 165 osób z powodzi w Teksasie. To była jego pierwsza w życiu misja.

4 czerwca środkowy Teksas nawiedziły gwałtowne ulewy, które sprawiły, że rzeka Guadalupe gwałtownie przybrała i wystąpiła z brzegów. Wywołana przez nią powódź błyskawiczna kosztowała życie co najmniej 83 osób, ale dla wszystkich jest jasne, że liczba ofiar najprawdopodobniej jeszcze wzrośnie.

Pierwsza misja

Dla 26-letniego Ruskana ta powódź miała okazać się jego chrztem bojowym.  Wstąpił do USCG, która w USA jest uznawana za gałąź sił zbrojnych, w 2021 roku. Przeszedł przeszkolenie jako pływak-ratownik i przydzielono go do załogi śmigłowca Dolphin. Stacjonował w bazie Corpus Christie w Teksasie. Szkolenie zakończył w listopadzie zeszłego roku, ale jak na razie nie skierowano go na żadną misję.

Zmieniło się to, gdy Teksańska Grupa Zadaniowa 1, kierowana przez stanową Gwardię Narodową, poprosiła USCG o pomoc. W rozmowie z New York Post Ruskin wyjaśnił, że zwykle nie operują tak daleko od wybrzeży, ale „ludzie byli w niebezpieczeństwie, a my wiemy, jak się pomaga ludziom, i ci kolesie prosili o pomoc, więc im jej udzieliliśmy”.

Ryzykował życie by koordynować ewakuację 

Ruskan i jego załoga zauważyli ze śmigłowca tłum dzieci i zdecydowali, że to właśnie im pomogą. Byli to członkowie chrześcijańskiego obozu dla dzieci Camp Mystic, który znajdował się tuż nad brzegiem rzeki i został w nocy zmyty przez jej wody. Prowadzącą do niego drogę odcięła woda, a nurt rzeki był zbyt spieniony, by mogły dopłynąć nią łodzie. Załoga uznała, że jedynym sposobem na ich uratowanie jest ewakuacja przy pomocy śmigłowca.

Po wylądowaniu Ruskan, nie zważając na własne bezpieczeństwo, zdecydował, że zostanie na ziemi, by do ich śmigłowca zmieściło się więcej dzieci. Następnie koordynował lądowania kolejnych śmigłowców USCG i Armii, które zabierały stamtąd ocalałych. Udzielał im też pomocy medycznej i ich pocieszał. Wiele dzieci nie miało butów i było ubranych w przemoknięte piżamy, bo uciekało z domków w środku nocy. Przyznał później, że najtrudniejsze było pocieszanie płaczących dorosłych, którzy nie mogli znaleźć swoich bliskich. 

Twierdzi, że nie jest bohaterem

Akcja, którą prowadził, trwała kilka godzin i zakończyła się pełnym sukcesem. Udało się ewakuować stamtąd 165 osób. Ruskan powiedział, że nadal jest wielu zaginionych, więc ich misja jeszcze się nie skończyła. Dotąd potwierdzono, że życie straciło pięć dziewczynek z tego obozu, w wieku 8-9 lat. 11 kolejnych i jedna z wychowawczyń nadal są poszukiwane.

Noem w swoim wpisie nazwała go amerykańskim bohaterem którego bezinteresowna odwaga jest wcieleniem ducha i misji Straży Przybrzeżnej. Sam Ruskan nie zgadza się jednak z jej oceną. Szczerze mówiąc, jestem tylko zwykłym kolesiem. Wykonuję swoją pracę – powiedział dziennikarzom – Na to się zapisałem i myślę, że każdy ratownik USCG, każdy pilot, mechanik, ktokolwiek, zrobiłby dokładnie to samo w takiej sytuacji. Dodał, że jeżeli ktoś inny miałby tego dnia dyżur, to postąpiłby tak samo jak on. My po prostu byliśmy załogą, która dostała tę sprawę – podkreślił.

źr. wPolsce24 za NYPost

 

Świat

Wdowa po Charlie Kirku zabrała głos. Poruszające słowa!

opublikowano:
Erika Kirk stoi obok pustego krzesła, wspominając męża i jego przesłanie
Erika Kirk stoi obok pustego krzesła, wspominając męża i jego przesłanie (fot.Screenshot - X/Charlie Kirk)
W siedzibie Turning Point USA w Arizonie Erika Kirk po raz pierwszy przerwała milczenie po śmierci swojego męża. Jej wystąpienie, pełne emocji i symboliki, stało się manifestem wiary, miłości i zapowiedzią kontynuacji misji Charliego Kirka.
Świat

Wzruszające chwile w katedrze Notre Dame. Marta Nawrocka modliła się przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej

opublikowano:
Pierwsza Dama Marta Nawrocka modli się przed obrazem Pani z Jasnej Góry w Kaplicy Polskiej w Notre Dame
Pierwsza Dama Marta Nawrocka modli się przed obrazem Pani z Jasnej Góry w Kaplicy Polskiej w Notre Dame (Fot. X/Żaklina Skowrońska)
W sobotę w paryskiej katedrze Notre Dame odbyła się wyjątkowa uroczystość ponownego wprowadzenia do polskiej kaplicy kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. W wydarzeniu, niezwykle ważnym dla Polonii i wszystkich wiernych, wzięła udział Pierwsza Dama RP Marta Nawrocka, podkreślając symboliczny i duchowy wymiar obecności Polaków w jednym z najważniejszych miejsc chrześcijaństwa w Europie.
Świat

Tylko u nas! Zbigniew Ziobro opuścił Węgry. Ekskluzywny wywiad dla wPolsce24

opublikowano:
Zbigniew Ziobro udzielił wywiadu telewizji wPolsce24 prostu z Brukseli
Zbigniew Ziobro udzielił wywiadu telewizji wPolsce24 prostu z Brukseli
Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i przyjechał do Brukseli. Dlaczego tak zrobił i jakie sprawy ma do załatwienia w stolicy Belgii były minister sprawiedliwości? Jaki jest obecnie stan jego zdrowia?
Świat

YouTuber pokazał jedną z największych afer dotyczącą migrantów! Skala wyłudzeń jest ogromna

opublikowano:
Ogromna afera w Stanach Zjednoczonych
(fot. screen za wPolsce24)
Ogromna afera w Stanach Zjednoczonych związana jest z oszustwami na programach socjalnych, gdzie w ramach pomocy imigrantom wyłudzono miliardy dolarów. Co ciekawe, najnowszą odsłonę sprawy, o której media amerykańskie media milczały, ujawnił... YouTuber Nick Shirley, który pokazał m. in. puste budynki udające przedszkola, które zgarnęły miliony dotacji. Na naszej antenie sprawę komentował prof. Zbigniew Lewicki.
Świat

Cud podczas tragedii w Crans-Montanie. Zaczął się modlić i płomienie się przed nim zatrzymały!

opublikowano:
Prawdziwy cud podczas tragedii w szwajcarskim. Modlitwa ocaliłą go przed płomieniami
Prawdziwy cud podczas tragedii w szwajcarskim kurorcie (fot. wPolsce24)
Tragiczny pożar w szwajcarskim kurorcie narciarskim, który wybuchł podczas zabawy sylwestrowej doprowadził do śmierci niemal pięćdziesięciu osób. Jednak podczas koszmaru, który rozgrywał się w klubie miała miejsce sytuacja, którą świadkowie określają jednym słowem: cud.
Świat

Zielona ideologia, realne cierpienie. Ciemny i zimny Berlin płaci cenę za radykalizm, który Niemcy sami nakręcili

opublikowano:
Zrzut ekranu (152)
Blisko 20 tysięcy mieszkańców Berlina zmaga się z dramatycznymi utrudnieniami po sobotnim pożarze infrastruktury energetycznej. W środku siarczystych mrozów ludzie zostali pozbawieni ogrzewania, prądu i internetu. Władze miasta nie mają wątpliwości: to nie był przypadek ani zwykłe przestępstwo, lecz akt terroru motywowany ideologicznie.