Świat

Rosja chciała zabić niemieckiego producenta dronów. Czy następny cel to Polska?

opublikowano:
Symboliczna grafika przedstawiająca drona bojowego nad mapą Europy pomiędzy flagą Niemiec i Rosji. W tle widoczne są budynki Berlina i Kremla, eksplozja, dym oraz celownik sugerujący zagrożenie, sabotaż i eskalację wojny hybrydowej.
Rosja testuje mordercze metody w Niemczech. Polska może być kolejnym celem (graf. AI)
Moskwa przygotowywała morderstwo na niemieckim przedsiębiorcy. Stefan Thumann, szef startupu Donaustahl produkującego drony dla Ukrainy, od miesięcy był inwigilowany przez agentów Putina. Niemieckie służby rozbiły siatkę, ale w grze jest już kolejny cel. Europa stoi w obliczu nowego wymiaru wojny hybrydowej – tym razem z krwawym scenariuszem w tle.

Niemiecki tygodnik "Die Zeit" ujawnia wstrząsające kulisy przygotowań rosyjskich służb specjalnych do zamachu na życie Stefana Thumanna, 39-letniego szefa firmy Donaustahl. Firma produkuje drony rozpoznawcze i kamikaze, które trafiają na front ukraiński. I właśnie dlatego znalazł się on na celowniku Kremla. W grudniu 2025 roku w bawarskiej miejscowości Straßkirchen niemieccy policjanci zatrzymali Sergeya N., byłego murarza z Charkowa, który mieszkał w Niemczech z rodziną. Mężczyzna filmował dom Thumanna, fotografował tabliczkę z nazwiskiem. Wyglądał jak zwykły przechodzień. I właśnie o to chodziło.

Rosyjskie służby coraz częściej rekrutują tzw. agentów jednorazowego użytku – ludzi z marginesu, w trudnej sytuacji finansowej, których werbują przez internet. Są tani, łatwo zastępowalni i – co najważniejsze – nie zadają pytań. Sergey N. i Alla S., Rumunka zatrzymana w marcu 2026 roku, to właśnie taki typ wykonawców. Nie są profesjonalnymi szpiegami. Są narzędziami.

Kreml nie cofnie się przed niczym

Eksperci niemieckich służb nie mają wątpliwości – to nie był zwykły rekonesans. Celem było przygotowanie gruntu pod zamach. W Berlinie mówi się już o "nowej jakości" rosyjskiej agresji. Mord na niemieckim przedsiębiorcy to eskalacja, której Zachód jeszcze nie widział. Do tej pory Rosjanie zabijali na terenie Niemiec tylko przeciwników politycznych – jak w 2019 roku w Małym Tiergartenie, gdzie FSB zastrzeliło gruzińskiego emigranta. Teraz cel mógłby być inny: niemiecki obywatel, szef firmy zbrojeniowej.

A to nie koniec. "Die Zeit" ujawnia, że w ścisłej tajemnicy prowadzone jest śledztwo w sprawie kolejnego zagrożonego menedżera. A 11 czerwca serbska straż graniczna zatrzymała na granicy z Węgrami ciężarówkę wypełnioną materiałami wybuchowymi. Cel: Bawaria. Kontakty kierowców z rosyjskim wywiadem? Potwierdzone.

Niemcy bezradne wobec nowej jakości rosyjskiej agresji

Stefan Thumann żyje dziś pod ochroną. Sam przyznał, że nie może pojawiać się na targach branżowych. Ale czy to wystarczy? Niemieckie służby biją na alarm – Rosja traktuje Niemcy jak wroga. A Berlin? W Kancelarii Federalnej trwają gorączkowe narady. Nikt jednak nie ma pewności, jak zareagować, gdyby Moskwa rzeczywiście doprowadziła do skutku zamach na niemieckiego obywatela.

Polska też w zasięgu?

Dla Polski ten alarm jest wyjątkowo ważny. Rosyjskie metody – rekrutacja agentów jednorazowego użytku, przygotowywanie zamachów na kluczowych przedsiębiorców, sabotaż i dezinformacja – to narzędzia, które Moskwa z powodzeniem może zastosować także nad Wisłą. Polska jest przecież jednym z najważniejszych hubów logistycznych dla zachodniego wsparcia Ukrainy. Polscy producenci sprzętu wojskowego, politycy, dziennikarze – każdy z nich może stać się celem.

Czas obudzić się z letargu

Sprawa Thumanna to dowód, że wojna Putina nie toczy się tylko na froncie w Donbasie. Ona dzieje się tuż obok – na ulicach niemieckich miasteczek, w serbskich ciężarówkach, w telefonach zwerbowanych agentów. Europa wciąż zachowuje się tak, jakby to był problem kogoś innego. A Kreml tymczasem przygotowuje kolejny cios. Pytanie tylko – czy następnym razem uda się go odeprzeć?

źr. wPolsce24 za  Die Zeit

 

Świat

Przełom w Niemczech. AfD wygrywa w kolejnym landzie, w Berlinie rośnie napięcie

opublikowano:
Radość w sztabie po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników z Meklemburgii-Pomorza Przedniego
Radość w sztabie po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników z Meklemburgii-Pomorza Przedniego (Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN)
Niemiecka scena polityczna przeżywa prawdziwe trzęsienie ziemi. Alternatywa dla Niemiec (AfD) odniosła kolejne historyczne zwycięstwo w wyborach lokalnych, umacniając swoją pozycję na wschodzie kraju. Sukces ugrupowania wywołał falę komentarzy w Berlinie i postawił w trudnej sytuacji liderów tradycyjnych partii, z szefem CDU Friedrichem Merzem na czele.
Świat

To już fala? AfD wygrała w kolejnym landzie! Merz panikuje

opublikowano:
Friedrich Merz
fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE
Prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) zwyciężyła w niedzielnych wyborach w kraju związkowym Meklemburgia-Pomorze Przednie o 1,5 punktu procentowego wyprzedzając SPD - wynika z badania exit poll stacji ZDF. W Berlinie głosowanie wygrała Lewica, a drugie miejsce zajęło CDU.
Świat

Wstrząsająca sytuacja w Niemczech! Nastolatkowie w gangu

opublikowano:
niemiecka polizei ok.webp
Niemiecka policja (fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Niemieccy śledczy ujawniają szczegóły działalności zorganizowanej grupy, która miała rekrutować nastolatków do brutalnych zleceń przekazywanych z zagranicy.
Tygodnik Sieci

Kto naprawdę wygrał bitwę pod Płowcami? "Była to krwawa batalia, której stawką było przetrwanie państwa"

opublikowano:
he
27 września 1331 r. wojska Władysława Łokietka starły się z armią krzyżacką. Bitwa pod Płowcami szybko obrosła legendą polskiego zwycięstwa. W decydującym momencie starcia Krzyżacy odparli jednak atak wojsk Łokietka, a Polacy, ponosząc ogromne straty, wycofali się. Co naprawdę wydarzyło się w najbardziej dramatycznej bitwie ojca Kazimierza Wielkiego i dlaczego to starcie do dziś jest uznawane za polskie zwycięstwo?
Świat

Piekło na Kremlu. Rekordowy nalot na Moskwę obnażył bezradność putinowskiej machiny

opublikowano:
Dym nad Moskwą
Dym nad Moskwą (fot. PAP/EPA/STRINGER)
Mit o „niezniszczalnej obronie powietrznej” stolicy agresora legł w gruzach. Ukraińskie siły zbrojne przeprowadziły największy w historii zmasowany atak z użyciem ponad tysiąca dronów oraz własnej produkcji rakiet. Efekt? Całkowity paraliż moskiewskich lotnisk, płonąca rafineria i panika w sercu reżimu.
Świat

Niezwykły fenomen w katedrze w Neapolu. Cud się powtórzył

opublikowano:
Cud w Neapolu powtarza się trzy razy w roku
Cud w Neapolu powtarza się trzy razy w roku (fot. print screen "Il Matino"/Facebook)
W Neapolu powtórzył się cud św. Januarego. Jego zakrzepła krew przechowywana w relikwiarzu w tamtejszej katedrze rozpuściła się o godzinie 10.04. Wierni, którzy od wczesnych godzin rannych gromadzili się w świątyni, powitali to wydarzenie brawami.