Świat

Ukraina nie ma wątpliwości. Rosja nie zamierza zawiesić broni

opublikowano:
mid-epa11958505
Prezydent Ukrainy skomentował postawę Rosji w sprawie zawieszenia broni. (fot. PAP/EPA/STRINGER)
Zdaniem Kijowa Rosja manipuluje w sprawie porozumienia o rozejmie z Ukrainą i chce kontynuować wojnę. Rozczarowania postawą Kremla nie kryje Wołodymyr Zełenski, który przekazał, że ponad dobę po zakończeniu ukraińsko-amerykańskich rozmów o zawieszeniu broni Rosja nie udzieliła znaczącej odpowiedzi.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się z ukraińską delegacją, która we wtorek udała się do Arabii Saudyjskiej na rozmowy z Amerykanami. Głowa państwa określiła negocjacje z USA, jako „konstruktywne”. Zełenski poinformował, że jego kraj zaproponował przyjęcie rozejmu z Rosją w powietrzu i na morzu. Z kolei strona amerykańska dodała do tego także rozejm na lądzie. Ukraiński prezydent przekazał, że jego kraj przyjął tę propozycję, a USA zadeklarowały „zorganizowanie technicznych aspektów kontroli” nad przestrzeganiem ewentualnego rozejmu.

Doba to za mało?

Wołodymyr Zełenski oświadczył w czwartek, że Rosja chce kontynuować wojnę i będzie opóźniała zawarcie pokoju.

- Niestety, od ponad doby świat nie usłyszał żadnej znaczącej odpowiedzi ze strony Rosji na przedstawione propozycje. To po raz kolejny potwierdza, że to Rosja chce kontynuować wojnę i będzie starała się jak najbardziej opóźnić zawarcie pokoju. Mamy nadzieję, że presja Stanów Zjednoczonych będzie wystarczająca, aby zmusić Rosję do zakończenia wojny – powiedział ukraiński prezydent.

"Rosja manipuluje"

Postawę Moskwy skrytykował również szef Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, Andrij Kowałenko. Odniósł się on do wypowiedzi doradcy prezydenta Rosji Władimira Putina, Jurija Uszakowa, który propozycję 30-dniowego rozejmu w wojnie nazwał „imitacją działań pokojowych”.

- Rosja tradycyjnie stara się zniekształcać rzeczywistość i przedstawiać siebie jako „głównego rozjemcę”. W ten sposób można interpretować słowa Uszakowa o braku zainteresowania krótkoterminowym zawieszeniem broni na 30 dni. Należy zauważyć, że słowa Uszakowa nie są oficjalną odmową ze strony Rosji. To Putin podejmuje decyzje w tej sprawie – napisał Kowałenko w Telegramie.

- Uszakow jednak manipuluje i pokazuje, że to Rosja nadal chce „pokoju” i że zawieszenie broni „nie jest drogą do pokoju”. Jest to manipulacja, aby zachować korytarz możliwości kontynuowania wojny i forsowania własnej wizji – dodał szef Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

źr. wPolsce24 za PAP

Polityka

IPN żąda od Ukrainy wyjaśnień po skandalu. "Poważne zaniepokojenie"

opublikowano:
wasyl bodnar
Wasyl Bodnar oraz wpis IPN z portalu X/Fot. Fratria/X
"Okoliczności tego zdarzenia budzą moje poważne zaniepokojenie. W związku z powyższym zwracam się do Pana Ambasadora z prośbą o wyjaśnienie przyczyn oraz okoliczności niewpuszczenia pana dr. Michała Siekierki na uroczystości pogrzebowe w Ostrówkach, a także o wskazanie, kto podjął decyzję w tej sprawie i na jakiej podstawie" - czytamy w piśmie oficjalnym prof. Karola Polejowskiego do Wasyla Bodnara.
Świat

Rosyjski atak dronowy. Pocisk trafił w siedzibę biura bezpieczeństwa

opublikowano:
b834a7ff4b764d6188a990cff16516a1
Flagi Ukrainy / autor: Fratria
Rosyjski dron uderzył w główną siedzibę Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) w centrum Kijowa, trafiając bezpośrednio w gabinet p.o. szefa tej służby Ołeksandra Pokłada, którego w chwili ataku nie było na miejscu.
Świat

Szokujące sceny na hiszpańskiej plaży. Imigranci wyciągnęli z morza małego delfina i zatłukli go kijem

opublikowano:
Screeny z hiszpańskich mediów
(fot. screen za X)
W hiszpańskiej ekslawie Ceuta zawrzało. Do sieci trafiły nagrania dokumentujące bezduszne zachowanie grupy nielegalnych migrantów na plaży El Trampolín. Mężczyźni wyciągnęli z płytkiej wody małego delfina, po czym... dokonali na nim brutalnej egzekucji, okładając go kijami. Mieszkańcy nie kryją wściekłości i pytają o granice bezkarności.
Świat

Okłamywali nas na lekcjach geografii? Dzisiejsze głosowanie może odesłać tradycyjne mapy do lamusa

opublikowano:
Globus
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Czy tradycyjna mapa świata, którą znamy ze szkolnych ław i ekranów komputerów, odejdzie do lamusa? Zgromadzenie Ogólne ONZ podejmie dziś kluczową decyzję, która może całkowicie odmienić sposób, w jaki patrzymy na naszą planetę. Togo, wspierane przez 54 państwa członkowskie Unii Afrykańskiej, domaga się oficjalnego pożegnania z tradycyjną mapą Mercatora na rzecz projekcji „Equal Earth”, która oddaje rzeczywiste proporcje kontynentów.
Świat

Wielki plan Ukrainy wobec Polski. Perspektywa sięga kilkunastu lat

opublikowano:
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu (Fot. PAP/Alena Solomonova)
Polska i Ukraina mogą w przyszłości ponownie połączyć siły przy organizacji wielkiej piłkarskiej imprezy. Tym razem stawka byłaby jednak znacznie większa niż mistrzostwa Europy. Ukraińskie władze sondują możliwość wspólnego ubiegania się z Polską o organizację mistrzostw świata. Pomysł pojawia się w niezwykle odległej perspektywie, ale Kijów już dziś przekonuje, że przygotowania trzeba rozpocząć odpowiednio wcześnie.
Świat

Mroczna tajemnica Małego Fiata wyciągniętego z dna Renu. Wrak skrywał makabryczne znalezisko

opublikowano:
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki (Fot. Policja w Duisburgu)
Niski poziom wody w Renie odsłonił samochód, który prawdopodobnie przez dziesięciolecia spoczywał na dnie rzeki. Postanowiono go wydobyć, by pozbyć się śmiecia, ale wtedy sprawa nabrała zupełnie innego charakteru. W środku oraz w bezpośrednim sąsiedztwie auta znaleziono fragmenty ludzkich kości. Niemieccy śledczy próbują teraz ustalić, do kogo należał samochód i skąd się wziął w rzece. Nie wykluczają nawet polskiego tropu, bo w końcu Maluch był przez lata najpopularniejszym autem właśnie w Polsce.