Przeszli pod ziemią wprost do UE. Służby odkryły tajny tunel przy granicy

Wykrycie podziemnego przejścia było efektem precyzyjnej operacji śledczej, zainicjowanej po ujęciu grupy osób, które w niewyjaśniony sposób pojawiły się po łotewskiej stronie granicy. Służby zdołały odtworzyć ich ruchy, co doprowadziło do zlokalizowania punktu infiltracji.
Sukces operacji zaczął się od sprawnego ujęcia dużej grupy osób, które nielegalnie przedostały się do UE. Łącznie zatrzymano 15 migrantów. W akcję zaangażowano równocześnie straż graniczną, wojsko oraz policję, co pozwoliło na błyskawiczne odcięcie terenu i analizę śladów.
Presja skierowana pod ziemię
Tunel odnaleziono zaledwie 10 metrów od ogrodzenia granicznego w rejonie miejscowości Silene Lokalizacja ta nie jest przypadkowa. Zamknięcie oficjalnego przejścia granicznego w Silene doprowadziło do „wymuszonej ewolucji" planów przemytniczych. Kiedy legalna droga i naziemne próby sforsowania barier stały się zbyt ryzykowne, presja migracyjna została skierowana pod ziemię.
Minister Spraw Wewnętrznych, Janis Dombrava, zareagował na incydent natychmiastowym rozkazem audytu całego pasa granicznego. Służby graniczne stoją przed wyzwaniem monitorowania przestrzeni, której nie widać gołym okiem.
Wojna hybrydowa i nowa taktyka
Wykorzystanie tuneli to klasyczny element działań hybrydowych, mający na celu nie tylko przerzut ludzi, ale przede wszystkim sianie niepewności co do skuteczności narodowych systemów obronnych.
W odpowiedzi na te zagrożenia, Ryga uruchomiła „Operację Lato" – kompleksowy program wzmocnienia wschodniej flanki w okresie najwyższej presji. Zwiększono liczebność patroli w rejonach o najwyższym ryzyku podkopów. Bezzałogowce wyposażone w kamery termowizyjne prowadzą stały nadzór nad pasem granicznym, wykrywając anomalie w rzeźbie terenu i ślady prac ziemnych. System ma identyfikować grupy migrantów i „przewodników" jeszcze przed zbliżeniem się do linii ogrodzenia.
źr. wPolsce24 za Deutsche Welle











