Świat

Berlin tonie w przestępczości. W jednym mieście gorzej niż w całej Polsce. To efekt otwartych granic?

opublikowano:
Policja na berlińskiej ulicy
Policja na berlińskiej ulicy (fot. wPolsce24)
Niemieckie media i niezależni publicyści biją na alarm. Stolica naszych zachodnich sąsiadów zmaga się z falą przestępczości. Jak wynika z najnowszych danych opublikowanych przez tamtejszą policję, tylko w 2024 roku, w liczącym 3,7 milionów mieszkańców mieście nad Sprewą popełniono prawie 540 tys. przestępstw kryminalnych. Dla porównania, w tym samym czasie w całej blisko 38-milionowej Polsce ich liczba wyniosła 440 tys. Wstępne dane z 2025 roku mają być jeszcze bardziej niepokojące.

Te liczby same w sobie są wstrząsające, bo gdybyśmy przełożyli je na liczbę mieszkańców, to okazuje się, że co 9 mieszkaniec miasta pada ofiarą przestępców. Trudno jednak odpowiednio opisać to zjawisko bez wskazania krytycznych czynników, które się za tym kryją.

Migracja i struktura demograficzna -  klucz do zrozumienia problemu

Dziennikarze portalu bordersecurity.news wprost mówią, że jedną z najbardziej istotnych przyczyn, jest kwestia struktury demograficznej miasta. Berlin od lat jest celem migracji z całej Europy i świata, co przekłada się na jego społeczną mozaikę. Według niezależnych analiz nawet ponad 40-50% ofiar oraz sprawców w statystykach kryminalnych to osoby bez niemieckiego obywatelstwa lub cudzoziemcy.

Dla porównania, w Polsce odsetek osób z obcym obywatelstwem wśród więźniów wynosi zaledwie około 4%, co jest znacznie niższym wskaźnikiem niż w krajach zachodnioeuropejskich. 

To pokazuje, że szkielet społeczny Niemiec i Polski różni się fundamentalnie - Berlin jest metropolią o globalnym charakterze, w której duży odsetek mieszkańców to migranci, uchodźcy i osoby, które w wielu przypadkach dopiero adaptują się (a coraz częściej nie adaptują) do lokalnej rzeczywistości, czy wręcz lekceważą funkcjonujące prawo. 

Dlaczego migracja ma znaczenie?

Choć część lewicowych komentatorów próbuje argumentować, że same dane o obecności migrantów nie dają bezpośredniego związku z wyższą przestępczością -ponieważ wiele zależy od czynników społecznych, ekonomicznych i strukturalnych. Tyle tylko, że, ogrom przestępstw w niemieckiej stolicy jest dziełem zorganizowanych grup przestępczych.

Jak czytamy na portalu bezpiecznik.pl "raport berlińskiej policji podaje też dane o narodowości podejrzanych w sprawach przestępczości zorganizowanej. Z 371 osób tylko 120 (32%) miało niemieckie obywatelstwo. 60 podejrzanych (16%) to Polacy, 29 (8%) – Turcy. Pozostali to obywatele Libanu, Gruzji, Ukrainy, Syrii, Rosji i państw bałkańskich. U 25 osób narodowości nie ustalono". Nie sposób nie zauważyć, że w raporcie pomijani są przybysze z Afryki i Azji, których nie da się zakwalifikować w ramach tradycyjnych reguł, a którzy często żyją w lokalnie zintegrowanych skupiskach, nie dających się rozpracować i łączących się w grupy przestępcze ad hoc. Migranci z Azji i Afryki często żyją niejako poza oficjalnym systemem i ewidencją. 

Takie uwarunkowania tworzą środowisko, w którym - przy braku odpowiedniego modelu integracji, kontroli granicznej czy realnej polityki asymilacyjnej - problemy z bezpieczeństwem są bardziej widoczne niż w krajach o stabilnej strukturze społecznej.

Wnioski i apel o zmianę polityki

Niemcy mierzą się z problem, który sami sobie zgotowali, ale z ich błędów należy wyciągnąć naukę. Przykład Berlina pokazuje, co może stać się z metropolią, która w krótkim czasie przyjmuje ogromną liczbę migrantów bez skutecznej polityki integracyjnej i kontroli. Polska obserwując to z bliska, nie powinna powielać tych błędów. To ważna lekcja: bezpieczeństwo obywateli musi być priorytetem, a polityka migracyjna - odpowiedzialna i zrównoważona.

źr. wPolsce24 za bordersecurity.news, bezprawnik.pl, dw.com

Świat

Broń wymierzona w żołnierzy NATO i zuchwały sabotaż. Brutalny atak na granicy z Białorusią

opublikowano:
795583342_1531360615690151_8946292778452713854_n
Agresywna prowokacja Mińska na granicy. Łotwa przedłuża operację „Wilkołak” (fot. Latvijas armija)
Wojna hybrydowa prowadzona przez Kreml i Mińsk wkracza na nowy poziom? Na granicy łotewsko-białoruskiej doszło do wyjątkowo agresywnego incydentu: grupa uzbrojonych, zamaskowanych mężczyzn siłą próbowała wepchnąć nielegalnych migrantów na terytorium Unii Europejskiej, bezpośrednio grożąc łotewskim żołnierzom. Napastnicy dopuścili się także aktu dywersji, kradnąc kamery monitoringu. Ryga odpowiada przedłużeniem zakrojonej na szeroką skalę operacji wojskowej „Wilkołak”.
Gospodarka

Koniec unijnej naiwności! Berlin i Paryż budzą się z ręką w nocniku. Chiny zaleją Europę tanimi hybrydami?

opublikowano:
ZK-BJAS-2026-009
Chińskie hybrydy zablokowane? Ruszyły decydujące rozmowy ostatniej szansy (fot. zgh.com)
Unijni negocjatorzy z komisarzem ds. handlu Marošem Šefčovičem na czele udają się na decydujące, dwudniowe rozmowy do stolicy Chin, aby powstrzymać zalew europejskiego rynku tanią motoryzacją z Azji. Na stole leży pilotażowe porozumienie dotyczące samochodów hybrydowych. Jeśli pertraktacje zakończą się fiaskiem, Berlin i Paryż grożą wdrożeniem tzw. „wyłącznika awaryjnego”, który w trybie natychmiastowym zamknie chińskim towarom dostęp do wspólnego rynku.
Świat

Transakcja za 110 miliardów dolarów dopięta! TVN trafił w ręce nowego właściciela

opublikowano:
Mikrofon stacji TVN leżący na statywie
Grupa TVN ma nowego właściciela. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
We wtorek doszło do ostatecznej finalizacji przejęcia Warner Bros. Discovery. Tym samym Grupa TVN ma nowego właściciela.
Świat

Kupił na wyprzedaży brzydki obrazek. Okazało się, że jest warty fortunę

opublikowano:
obraz
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
Wielbiciel antyków zrobił interes życia. Kupiony na garażowej wyprzedaży obrazek okazał się być warty fortunę.
Świat

Były szef wywiadu zatrzymany za szpiegostwo. Oskarżał Polskę o wysadzenie Nord Stream

opublikowano:
bundestag
fot. wikimedia.commons CC 4.0
Były szef Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) Niemiec August Hanning został zatrzymany we wtorek rano pod zarzutem szpiegostwa – poinformowała agencja DPA. Wcześniej oskarżał Polskę o wysadzenie Nord Stream wraz z Ukraińcami.
Świat

Koszmar w gabinecie stomatologicznym. 4-letnia dziewczynka zmarła w męczarniach, bo dentysta oszczędzał na higienie

opublikowano:
Dziewczynka u dentysty
Dziewczynka u dentysty (fot. zdjęcie ilustracyjne/shutterstock)
Zwykła wizyta u dentysty zakończyła się niewyobrażalną tragedią, która wstrząsnęła opinią publiczną w Niemczech. Czteroletnia Emilia ze Steinbach miała jedynie wyleczyć ząbki w gabinecie w Kronberg. Zamiast profesjonalnej opieki medycznej spotkała się z rażącym niedbalstwem, które doprowadziło do jej śmierci. Przed sądem we Frankfurcie nad Menem zapadł wyrok na anestezjologa Geralda W., oskarżonego o doprowadzenie do zgonu dziecka i narażenie na śmierć kolejnych małych pacjentów.