Przerażająca zemsta eBay. Wysyłali karaluchy i śledzili rodzinę. Teraz zapłacą 56 mln dolarów

Małżeństwo z Massachusetts ogłosiło że ugodą kończy sprawę wniesioną w 2021 roku do sądu federalnego w Bostonie. Pozew dotyczył kampanii cyberprzemocy i nękania, której ofiarami padli po tym, jak w prowadzonym przez siebie newsletterze "EcommerceBytes" krytycznie opisali firmę eBay.
Karaluchy, larwy i krew w skrzynce pocztowej
Kampania zastraszania przybrała formy, które trudno opisać inaczej niż mianem koszmaru. Pracownicy eBay wysyłali małżeństwu karaluchy, larwy much i zakrwawioną maskę świni na Halloween. Nie poprzestali na tym. Kilku z nich poleciało z Kalifornii do Natick w Massachusetts, aby obserwować małżeństwo i próbować zamontować urządzenie GPS w ich samochodzie. Celem całej operacji było uciszenie Steinera, gdyż wysocy przedstawiciele eBay uznali, że ich newsletter jest zbyt krytyczny wobec firmy.
"Czas ją obalić" – rozkaz od prezesa
Kampania rozpoczęła się w sierpniu 2019 roku, gdy ówczesny prezes eBay Devin Wenig napisał SMS-a do szefa komunikacji Steve'a Wymera, że nadszedł czas, aby "ją obalić" (take her down), mając na myśli Inę Steiner. Sam Wenig, mimo że był prezesem w czasie całego procederu, nigdy nie został oskarżony. Jego prawnicy argumentowali, że nie wiedział o kampanii nękania, a jego wiadomości dotyczyły strategii PR wobec krytyki Steinera.
Byli pracownicy skazani, firma ukarana
W ramach ugody eBay zapłaci małżeństwu 46,15 mln dolarów oraz przeznaczy 6 mln dolarów na cele charytatywne. Były prezes Devin Wenig zapłaci Steinerom 2 mln dolarów oraz przekaże 1 mln dolarów na organizację charytatywną chroniącą prawa do wolności słowa – w imieniu Iny Steiner. eBay wyda również "stanowcze oświadczenie" potępiające zachowanie trzech byłych najwyższych przedstawicieli firmy. Siedmiu byłych pracowników eBay przyznało się do winy i otrzymało wyroki do 57 miesięcy pozbawienia wolności za udział w tym procederze. Sama firma eBay została postawiona w stan oskarżenia i w 2024 roku zgodziła się zapłacić 3 mln dolarów grzywny.
eBay w swoim oświadczeniu przyznał, że to, co spotkało Steinerów, było:
złe, naganne i nigdy nie powinno się wydarzyć. Nadal składamy najgłębsze przeprosiny Steinerom. To porozumienie jest zgodne z naszym zobowiązaniem do sprawiedliwego zrekompensowania im i wypełnia nasze starania, by naprawić to zło" – napisano w oświadczeniu firmy.
Adwokat Steinerów, Christopher Murphy, podkreślił:
Wierzymy, że to porozumienie wysyła jasny sygnał, że korporacje i ich dyrektorzy nie mogą angażować się w takie nadużycia bez ponoszenia poważnych konsekwencji".
Byli pracownicy skazani, firma ukarana. Sprawa Steinerów pokazuje, jak daleko może posunąć się korporacja, by uciszyć swoich krytyków. eBay zapłacił 56 milionów dolarów, ale najważniejsze, że sprawiedliwości stało się zadość.
źr. wPolsce24 za CNN











