Skrajna bezczelność! Władze Lwowa chcą, by 2027 był rokiem UPA i Szuchewycza!

Jak informują ukraińskie media, 6 lipca doszło do zebrania Komisji Kultury, Polityki Informacyjnej i Promocji Rady Regionalnej Lwowa. Jej członkowie poparli ogłoszenie 2027 rokiem UPA, Romana Szuchewycza i Ołeha Ołżycza.
Tak chcą uczcić rocznicę
Szuchewycz był związany z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów, a następnie z jej banderowską frakcją OUN-B, Był także nazistowskim kolaborantem – w 1941 roku był oficerem w podporządkowanym Abwehrze batalionie Nachtigall, a w 1942 roku pacyfikował wioski na Białorusi. W 1943 r. objął funkcję przewodniczącego Biura Prowodu OUN-B i głównego dowódcy UPA. Jest uznawany za jednego z głównych architektów rzezi wołyńskiej. Roman Szuchewycz, jako przywódca OUN, należał do szczególnie gorących zwolenników brutalnej czystki i fizycznej likwidacji ludności polskiej – napisał o nim IPN.
Ołżycz był poetą i działaczem frakcji OUN-M, po aresztowaniu jej przywódcy Andrija Melnyka przez Gestapo został prowidnykiem OUN-B, ale kilka miesięcy później sam został aresztowany przez Niemców i zesłany do obozu koncentracyjnego, gdzie został zamordowany podczas przesłuchania. W 2027 r. przypada 120. rocznica urodzin Szuchewycza i Ołeha, a także 85. rocznica powstania UPA.
Lwów kocha Banderę
Jak przypomina portal Kresy.pl, kult banderyzmu jest szczególnie silny w regionie lwowskim. W marcu, w miejscowości Biłohorszcza koło Lwowa, zorganizowano uroczystości z okazji 76. rocznicy śmierci Szuchewycza – zastrzelonego po wojnie przez sowieckich żołnierzy – w których uczestniczyli także przedstawiciele władz lokalnych i duchowieństwa.
W maju odbył się tam także marsz upamiętniający dywizję SS Galizien – niemieckiej dywizji, w której służyli ukraińscy ochotnicy z Galicji. Ta dywizja dokonała licznych zbrodni wojennych, głównie przeciwko Polakom, a Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze uznał ją za organizację zbrodniczą. Warto odnotować, że w 2020 r. Sąd Najwyższy Ukrainy uznał, że symbole tej dywizji nie są związane z nazizmem <sic!> i jako takie nie są zakazane. To samo twierdził ukraiński IPN, kierowany wówczas przez Wołodymyra Wiatrowicza.
W innej części tego samego spotkania zgromadzeni rozmawiali o problemach w stosunkach polsko-ukraińskich w temacie pamięci historycznej i narodowej. Przewodniczący tej komisji Światosław Szeremeta zaproponował zaapelowanie do lwowskiej regionalnej administracji wojskowej z inicjatywą stworzenia pakietu środków do wali z dezinformacją, ze szczególnym uwzględnieniem stworzenia wyspecjalizowanego centrum, w skład którego mieliby wejść specjaliści od stosunków polsko-ukraińskich. Urzędnicy rozmawiali także o wznowieniu programu grantów na badania historyczne i stworzeniu współpracy na polach dyplomacji kulturalnej i mediów.
źr. wPolsce24 za Kresy.pl, golossokal.com.ua











