Policję wezwano do postrzelonej kobiety. Aż trudno uwierzyć, kto do niej strzelał

Niecodzienny incydent miał miejsce w sobotę, 23 maja, w miasteczku Scottsbluff w Nebrasce. Kilka minut po południu tamtejsza policja dostała wezwanie na parking przed jednym ze sklepów. Funkcjonariuszom powiedziano, że kobieta została postrzelona z wiatrówki. Gdy byli już w drodze, dowiedzieli się, że wystrzelono jednak ze strzelby.
Strzelano z samochodu
Na miejscu policjanci znaleźli ranna kobietę. Powiedziała im, że została postrzelona w ramię, gdy czekała na światłach. Na szczęście jej rana nie zagrażała życiu. Po złożeniu zeznań członek jej rodziny zabrał ją do szpitala.
Policjanci rozpoczęli poszukiwanie strzelca. Wkrótce znaleźli w pobliżu półciężarówkę z doczepioną do niej przyczepą kempingową. W jej drzwiach były dziury od śrutu – ale było wyraźnie widać, że zostały trafione od środka.
Napastnik nie był człowiekiem
Dalsze śledztwo pozwoliło na odkrycie szokującej prawdy o napastniku. Właściciel półciężarówki zostawił ją na parkingu i udał się do sklepu. W pojeździe zostawił nabitą strzelbę – co skądinąd jest w tym stanie nielegalne. Przebywał tam także pies. Śledczy ustalili wstępnie, że wiercące się zwierzę przypadkowo pociągnęło za spust, trafiając kobietę.
Śledztwo w tej sprawie trwa, ale jest pewne, że właściciel przyczepy odpowie za posiadanie w samochodzie naładowanej broni. - Ten incydent służy także jako ważne przypomnienie, że bezpieczeństwo ma najwyższe znaczenie przy używaniu, posiadaniu czy transportowaniu jakiejkolwiek broni palnej – powiedział portalowi People rzecznik miejscowej policji.
Co ciekawe, to nie był jedyny taki incydent w USA w ostatnim czasie. W listopadzie zeszłego roku wezwano służby do 53-letniego mieszkańca Pensylwanii, który został postrzelony ze strzelby. Mężczyzna przeszedł pilną operację i udało się ocalić mu życie. Zeznał potem, że czyścił swoją strzelbę i w pewnym momencie położył ją na łóżku. Z jakiegoś powodu miała nabój w komorze, a jego pies wskoczył na łóżko i zawadził łapą o spust.
źr. wPolsce24 za People











