Świat

To jeden z najważniejszych świętych kościoła katolickiego. Po raz pierwszy pokazano jego relikwie

opublikowano:
mid-epa12765699
(fot. PAP/EPA/Gianluigi Basilietti)
Św. Franciszek jest jednym z najważniejszych i najsłynniejszych świętych w historii kościoła katolickiego. Przez najbliższy miesiąc wierni, po raz pierwszy w historii, będą mogli oglądać jego kości.

Giovanni di Pietro di Bernardone, znany lepiej jako św. Franciszek z Asyżu, urodził się ok. 1181 roku. Jako syn arystokratki i bogatego kupca sprzedającego jedwab, jako młody człowiek toczył beztroskie życie, przepuszczając rodzinny majątek. Ok. 1202 roku dołączył do wyprawy zbrojnej na Perugię, ale dostał się do niewoli, w której spędził rok. To doświadczenie, razem z ciężką chorobą, sprawiły, że zaczął się zastanawiać nad swoim życiem, ale po powrocie do domu wrócił do starych nawyków.

Bóg kazał mu naprawić kościół 

Dwa lata później Franciszek przeprowadził się do Apulii i znów zaciągnął do wojska. Wkrótce potem dziwna wizja przekonała go, by wrócić do Asyżu. Przestał brać udział w ucztach czy chodzić na zawody sportowe, a wkrótce potem ruszył na pielgrzymkę do Rzymu. W jej trakcie miał wizję, w której Jezus powiedział mu, że ma naprawić jego kościół. Myśląc, że chodzi o kaplicę w San Damiano, w której miała miejsce, sprzedał część jedwabiu należącego do rodzinnej firmy i chciał przekazać zysk lokalnemu proboszczowi, ale ten odmówił uznawszy, że to zyski z kradzieży.

Gdy jego ojciec dowiedział się o tym, wtrącił go do celi. Uwolniła go matka, ale ojciec podał go do sądu. W procesie prowadzonym przez biskupa Asyżu Franciszek wyrzekł się rodzinnej fortuny i spadku. Następnie zaczął pielgrzymować jako żebrak, głosząc Słowo Boże, równocześnie pomagając w remontach okolicznych kościołów i kaplic. Nosił prostą wełnianą tunikę przewiązaną powrozem, strój najbiedniejszych chłopów.

Założył własny zakon 

Wkrótce potem inni, poruszeni jego przykładem, zaczęli mu towarzyszyć. Gdy zebrał 11 uczniów, postanowił założyć własny zakon. Pomógł mu w tym spotkany przypadkowo w Rzymie kardynał Sabiny Giovanni di San Paolo, który był spowiednikiem papieża Innocentego III. Wkrótce potem papież wyraził na to zgodę. Jego zakon błyskawicznie zaczął przyciągać kolejnych członków. Dziś Zakon Braci Mniejszych to jedna z największych wspólnot zakonnych w kościele.

Franciszek po założeniu tego zakonu nadal zajmował się działalnością misjonarską. Podczas 40-dniowego postu miał wizję, po której dostał stygmatów – to pierwszy znany taki przypadek. Wkrótce potem, 3 października 1226 roku, zmarł. 16 lipca 1228 papież Grzegorz IX ogłosił go świętym kościoła katolickiego. Dzień później położył kamień węgielny pod budowę jego bazyliki w Asyżu. Św. Franciszek został pod nią pogrzebany 25 maja 1230 roku, ale jego doczesne szczątki ukryto później przed Saracenami, udało się je odnaleźć dopiero w 1818 roku. Ich autentyczność potwierdziła komisja naukowców, którą w 1978 roku powołał papież Paweł VI.

Po raz pierwszy pokażą je publicznie 

Teraz wierni po raz pierwszy będą mogli je osobiście obejrzeć. Od dziś kości świętego, umieszczone w szklanym relikwiarzu wypełnionym azotem, będą eksponowane w Bazylice św. Franciszka w Asyżu. Będą wystawione na widok publiczny do 22 marca i kościół spodziewa się, że przyciągną setki tysięcy wiernych z całego świata.

Poza poprzednimi ekshumacjami i badaniami, doczesne szczątki świętego były wystawione publicznie tylko raz, w 1978 roku. Trwało to jednak tylko jeden dzień, a liczba osób, które mogły je zobaczyć, była bardzo ograniczona. Giulio Cesareo, rzecznik prasowy zakonu Franciszkanów w Asyżu powiedział mediom, że ma nadzieję, że ich obejrzenie będzie znaczącym doświadczeniem nie tylko dla wiernych. Ze względów bezpieczeństwa relikwiarz złożono w gablocie ze szkła kuloodpornego, która będzie pod stałym nadzorem kamer. Od samego początku, od czasów rzymskich katakumb, chrześcijanie oddawali cześć kościom męczenników, relikwiom męczenników, i nigdy nie postrzegali tego jako coś makabrycznego – zauważył Cesareo.

Franciszkanie poinformowali, że możliwość ich obejrzenia budzi ogromne zainteresowanie. Ujawnili, że już 400 tys. osób z całego świata złożyło rezerwacje. O tej porze roku bazylikę odwiedza zwykle ok. tysiąca osób w dzień powszedni i 4 tys. w weekendy, ale Franciszkanie spodziewają się, że przez ten miesiąc liczba gości wzrośnie do odpowiednio 15 i 19 tysięcy. Eksperci podkreślają, że ta ekspozycja nie będzie miała negatywnego wpływu na stan relikwii.

źr. wPolsce24 za Guardian

Świat

Putin chce cofnąć NATO do 1997 roku! Warszawa walczy o bazy

opublikowano:
3 (15)
Negocjacje za plecami Europy. Moskwa żąda likwidacji baz w Polsce! (fot. wPolsce24)
W połowie listopada w Abu Zabi ma dojść do kluczowych rozmów trójstronnych z udziałem Rosji, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych – całkowicie z pominięciem unijnych liderów. Brytyjski dziennik „The Telegraph” ujawnia, że Władimir Putin zamierza wykorzystać negocjacje pokojowe do uderzenia w fundamenty bezpieczeństwa naszego kontynentu. Moskwa forsuje żądanie likwidacji baz NATO na wschodniej flance i powrotu do granic sojuszu z 1997 roku. W tym samym czasie Warszawa podejmuje twardą grę dyplomatyczną w Waszyngtonie.
Świat

Oko Kremla tuż przy granicy z Polską! Satelity namierzyły potężną bazę szpiegowską

opublikowano:
Rosyjski system „Kontener” 30 km od granicy z Polską. Nowe zdjęcia satelitarne Iceye
Moskwa prześwietli całe polskie niebo. Zdjęcia z kosmosu ujawniły tajną budowę Rosji (graf. AI)
Zaledwie 30 kilometrów od granicy z Polską powstaje potężna rosyjska instalacja radarowa zdolna śledzić nawet 10 tysięcy celów jednocześnie – w tym myśliwce F-35 i pociski balistyczne. Zdjęcia satelitarne spółki Iceye odsłoniły kulisy budowy w obwodzie królewieckim, który na oczach Zachodu staje się gigantycznym bastionem wojny elektronicznej.
Świat

Groza w Tatrach. Polski turysta ranny po ucieczce przed niedźwiedzicą. Ostrzegaliśmy: tragedia wisi w powietrzu!

opublikowano:
Niedźwiedzica w Tatrach
Niedźwiedzica w Tatrach (fot. shutterstock - zdjęcie ilustracyjne)
W Tatrach doszło do kolejnego niebezpiecznego incydentu z udziałem drapieżnika. Grupa wędrowców stanęła oko w oko z niedźwiedzicą prowadzącą młode. Wybuchła panika, a ucieczka zakończyła się w szpitalu dla 26-letniego Polaka. Na łamach wPolsce24 wielokrotnie biliśmy na alarm, że ignorowanie problemu rozzuchwalonych drapieżników doprowadzi do nieszczęścia. Tymczasem po naszej stronie granicy – m.in. w Dolinie Kościeliskiej – oswojona z ludźmi samica wciąż spaceruje tuż obok szlaków.
Świat

Nocny szturm policji w Lizbonie i Porto. Psy, pałki i aresztowania

opublikowano:
Riot police advance on demonstrators during a rally for the right to housing in Lisbon, Portugal, 25 October 2026. The protest for the right to housing and against the rising cost of living in Portugal began in Porto on 10 October and later spread to Lisbon and several other Portuguese cities.
Kryzys mieszkaniowy rozrywa Portugalię. Nocna pacyfikacja placu Rossio, padły strzały z kul gumowych (fot. PAP/EPA)
Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy z soboty na niedzielę w największych miastach Portugalii. Uzbrojeni w pałki policjanci z psami spacyfikowali miasteczka namiotowe w Lizbonie i Porto, gdzie obywatele protestowali przeciwko dramatycznemu kryzysowi na rynku mieszkaniowym. Zatrzymano ponad 30 osób, a bilans starć to dziesiątki rannych po obu stronach.
Świat

Kreml destabilizuje Europę od środka. Za chaosem we Włoszech stoi cyberarmia Putina!

opublikowano:
Władimir Putin przedstawiony jako czerwona ośmiornica oplatająca Europę, z mackami sięgającymi Paryża, Rzymu i Nicei. W tle cyberataki, zamieszki uliczne i symbol sierpa i młota.
Putin pociąga za sznurki na zachodnich ulicach? Włoskie służby wpadły na trop operacji Kremla (graf. AI)
Służby specjalne we Włoszech wpadły na trop skoordynowanej operacji hybrydowej mającej pogrążyć kraj w chaosie. Z ustaleń śledczych wynika, że gwałtowne wystąpienia uliczne radykalnego „Ruchu 17 Października” miały być ściśle zsynchronizowane ze zmasowanymi cyberatakami przeprowadzanymi przez prorosyjską grupę hakerską „NoName057(16)”. Celem operacji było wywołanie maksymalnych zniszczeń w ośmiu największych włoskich miastach oraz paraliż państwowych instytucji.
Świat

„Tracimy naszą kulturę!”. Wstrząsające sceny w Rzymie: Koloseum zaatakowane przez barbarzyńców

opublikowano:
Demonstranci w Koloseum
fot. wikimedia.commons CC BY 4.0/x.com
Po płonących ulicach Paryża ponura historia zatacza koło w sercu Wiecznego Miasta. Dziś Rzym znów stoi w ogniu, a w antycznym Koloseum zamiast gladiatorów pojawili się współcześni barbarzyńcy, gotowi bez skrupułów deptać fundamenty europejskiej cywilizacji. Forsowanie bram niemal dwutysiącletniego zabytku to kulminacja fali gwałtownych zamieszek przetaczających się przez Włochy, napędzanych agresją zrewoltowanych grup młodzieży i migrantów.