Świat

"Boski influencer" zostanie świętym. Jutro odbędzie się kanonizacja "pierwszego świętego millenialsa"

opublikowano:
„Carlo Acutis, nazywany ‘boskim influencerem’, zostaje świętym. Jutro jego kanonizacja w Watykanie”
Będzie pierwszym świętym z pokolenia millenialsów (fot. Divulgação Lumine Vatican News)
Już jutro odbędzie się ceremonia kanonizacji bł. Carlo Acutisa. Zostanie pierwszym świętym z pokolenia millenialsów.

Acutis urodził się w 1991 roku w Londynie, ale jako dziecko wrócił z rodziną do włoskiego Mediolanu. Jego matka przyznaje, że ich rodzina nie była zbyt religijna, ale dla Acutisa wiara była niezwykle ważna od wczesnego dzieciństwa, co sprawiło, że sama zaczęła znów chodzić do kościoła. Jako dziecko skłonił też zatrudnianego przez jego rodzinę imigranta z Mauritusu i jego kolegę, by się ochrzcili. Gdy Acutisa w przedszkolu prześladowały inne dzieci, jego polska niania próbowała go nauczyć jak się bronić – powiedział jej, że Jezus nie byłby zadowolony, gdybym wpadł w gniew.

Boski influencer

Przyszły święty często modlił się w kościele i codziennie odmawiał różaniec. Jego matka wspominała też, że pomagał okolicznym żebrakom, przeznaczając na to znaczną część swojego kieszonkowego. Bardzo interesowały go żywoty świętych.

Jego prawdziwą pasją były jednak komputery. W młodym wieku nauczył się programować w Javie i C++, pomagał też znajomym mającym problemy techniczne. W wieku 14 lat stworzył stronę internetową swojej parafii, a następnie, na prośbę swojego katechety, stronę promującą wolontariat. Następnie zaczął tworzyć witrynę, która dokumentowała wszystkie zatwierdzone przez kościół cuda eucharystyczne i objawienia maryjne. Jego ewangelizacja w internecie sprawiła, że dziś często bywa nazywany „boskim influencerem”.

Niestety ziemskie życie Acutisa było krótkie. W październiku 2006 roku dostał zapalenia gardła. Wkrótce potem zdiagnozowano u niego ostrą białaczkę promelocytową. Zmarł 12 października 2006 roku, w wieku 15 lat. Przed śmiercią powiedział mamie, żeby się nie bała bo odkąd Jezus został człowiekiem, śmierć stała się droga do życia, i nie musimy przed nią uciekać.

 Tłumy na pogrzebie

Na jego pogrzebie przybyły prawdziwe rzesze młodych ludzi, którzy dzięki niemu wrócili do Kościoła oraz biednych, którym pomógł za życia. Zgodnie z jego ostatnią wolą pochowano go w katedrze w Asyżu, gdzie jego ciało jest wystawione na widok publiczny. Jego kult zaczął się niemal natychmiast po śmierci.

Aby zostać uznanym za świętego, trzeba po śmierci dokonać co najmniej dwóch cudów. Pierwszy cud – uzdrowienie chorej trzustki dziecka z Brazylii – papież Franciszek potwierdził w 2020 roku, co doprowadziło do jego beatyfikacji. W 2024 uznał kolejny – uzdrowienie kobiety z Kostaryki, która w wyniku wypadku na rowerze nabawiła się nieuleczalnego krwiaka mózgu. W obu przypadkach lekarze nie mieli żadnego naukowego wytłumaczenia dla tych uzdrowień.

1 lipca zeszłego roku Watykan zgodził się na jego kanonizację. Ta miała nastąpić 27 kwietnia tego roku, ale została przełożona z powodu śmierci papieża i konklawe. Papież Leon XIV ogłosił, że będzie miała miejsce w niedzielę 7 września. Tego dnia nastąpi także kanonizacja innego młodego świętego, bł. Piera Giorgio Frassatiego, który zmarł w 1925 r. w wieku 24 lat. Frassati był katolickim aktywistą, który już jako dziecko pomagał biednym i chorym.

Beatyfikowano ofiarę rosyjskiego żołnierza

Portal Vaticannews.va informuje, że dzień przed kanonizacją Akutisa prymas Węgier, kard. Peter Erdo dokonał w imieniu papieża beatyfikacji kolejnej "młodej służebnicy" Marii Magdalny Bodi, która została męczennicą w 1945 r., w wieku 24 lat. W dniu śmierci przebywała z kilkoma innymi kobietami w schronie, do którego wdarło się dwóch sowieckich żołnierzy. Chcąc uniknąć gwałtu, dźgnęła jednego z nich nożyczkami i próbowała uciec, ostrzegając pozostałe kobiety przed niebezpieczeństwem. Została zastrzelona przez czerwonoarmistę. Według świadków przed śmiercią podniosła ręce do nieba i powiedziała Panie, mój Królu, zabierz mnie do siebie.

Kard. Erdo zauważył, że od samego początku uchodziła za męczennicę, a jej świadectwo wywarło wpływ na wielu ludzi. Zaraz po jej śmierci zaczęły też napływać informacje o modlitwach wysłuchanych za jej wstawiennictwem. Prymas zauważył też, że dzisiaj mówienie o czystości wymaga odwagi, a tymczasem nie jest ona ekstremalnym wyczynem, lecz wymogiem wobec którego stoi każdy człowiek, choć przeżywa go na różny sposób w zależności od stanu swego życia.

źr. wPolsce24 za Vatican News

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.