Świat

Parlament Europejski będzie głosował wotum nieufności dla von der Leyen. Poszło głównie o szczepionki

opublikowano:
mid-epa12216226
(fot. PAP/EPA/DUMITRU DORU)
Dziś w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata nad wotum nieufności dla przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Szanse na to, że straci stanowisko, nie są jednak zbyt duże.

Wniosek o głosowanie nad wotum nieufności złożył europoseł z rumuńskiej partii AUR Gheorghe Piperea. Udało mu się zdobyć 73 podpisy na liście poparcia, o jeden więcej od wymaganej liczby. Największa liczba europosłów, którzy go poparli (32) należy do grupy Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (ECR), w której oprócz AUR jest także PiS. Pozostali to członkowie innych konserwatywnych ugrupowań. Posłowie w każdej chwili mogą jednak wycofać swoje poparcie.

Powrót Pfizergate

Głównym powodem tego wniosku była tzw. Pfizergate. Podczas pandemii von der Leyen miała negocjować kupno szczepionek od amerykańskiej firmy Pfizer poprzez telefony i SMSy wymienianie z jej prezesem. KE twierdziła później, że te wiadomości zostały usunięte, bo nie było obowiązku je trzymać. Piperea oskarżył też von der Leyen, że KE marnotrawiła publiczne środki przeznaczone na odbudowę po pandemii i finansowała organizacje pozarządowe, by te lobbowały europosłów w sprawie radykalnej polityki klimatycznej. KE zaprzecza, że coś takiego miało miejsce.

Głosowanie nad wotum nieufności odbędzie się w połowie tygodnia, o ile do tego czasu co najmniej dwóch europosłów nie wycofa swojego poparcia dla jego wniosku. Aby wniosek rumuńskiego polityka przeszedł, na sali musi być kworum, a on sam musi być poparty przez co najmniej 2/3 obecnych europosłów. 

Szanse są minimalne 

Sam Piperea nie ma złudzeń. W rozmowie z portalem Euronews otwarcie przyznał, że jest przekonany, że von der Leyen ma nadal na tylu sojuszników, że jego wniosek nie zostanie przyjęty. Ma jednak nadzieję, że zainspiruje kolejne, a któryś z nich okaże się skuteczny.

Dotychczas głosowanie nad wotum nieufności dla przewodniczącego KE odbyło się dziewięć razy. Tylko raz przyniosło częściowy sukces. W marcu 1999 roku Jacques Santer, który był oskarżany o korupcję i brak transparentności, sam odszedł ze stanowiska zanim doszło do formalnego głosowania.

źr. wPolsce24 za Euronews

Świat

Katastrofa w Niemczech. Atak gorszy niż wszystkie zamachy terrorystyczne razem wzięte

opublikowano:
Wyciek danych stanowi zagrożenie także dla funkcjonowania Bundestagu
Wyciek danych stanowi zagrożenie także dla funkcjonowania Bundestagu (Fot. Fratria)
To może być jeden z najpoważniejszych wycieków danych w historii niemieckiej administracji. Hakerzy z grupy Rhysida opublikowali w darknecie około 1,4 mln plików skradzionych podczas cyberataku na berlińską administrację. Łączna objętość ujawnionych materiałów to ponad 5,26 terabajta. Problem nie ogranicza się jednak do danych osobowych. Wśród dokumentów znalazły się informacje dotyczące infrastruktury krytycznej, obiektów ważnych na wypadek wojny, a także dokumenty związane z przygotowaniami Niemiec do sytuacji kryzysowej.
Świat

Muzułmański imigrant zabił gejowskiego aktywistę walczącego o wolną Palestynę

opublikowano:
Propalestyński aktywista Cameron Capara został zastrzelony przed barem LGBT w Tucson w Arizonie.
Gejowski aktywista Cameron Capara, który należał do organizacji działającej na rzecz Palestyny, został zastrzelony przed jednym z barów LGBT w Arizonie. Sprawcą zamachu okazał się muzułmański imigrant.
Świat

Szokujące sceny na hiszpańskiej plaży. Imigranci wyciągnęli z morza małego delfina i zatłukli go kijem

opublikowano:
Screeny z hiszpańskich mediów
(fot. screen za X)
W hiszpańskiej ekslawie Ceuta zawrzało. Do sieci trafiły nagrania dokumentujące bezduszne zachowanie grupy nielegalnych migrantów na plaży El Trampolín. Mężczyźni wyciągnęli z płytkiej wody małego delfina, po czym... dokonali na nim brutalnej egzekucji, okładając go kijami. Mieszkańcy nie kryją wściekłości i pytają o granice bezkarności.
Świat

Okłamywali nas na lekcjach geografii? Dzisiejsze głosowanie może odesłać tradycyjne mapy do lamusa

opublikowano:
Globus
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Czy tradycyjna mapa świata, którą znamy ze szkolnych ław i ekranów komputerów, odejdzie do lamusa? Zgromadzenie Ogólne ONZ podejmie dziś kluczową decyzję, która może całkowicie odmienić sposób, w jaki patrzymy na naszą planetę. Togo, wspierane przez 54 państwa członkowskie Unii Afrykańskiej, domaga się oficjalnego pożegnania z tradycyjną mapą Mercatora na rzecz projekcji „Equal Earth”, która oddaje rzeczywiste proporcje kontynentów.
Świat

Wielki plan Ukrainy wobec Polski. Perspektywa sięga kilkunastu lat

opublikowano:
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu (Fot. PAP/Alena Solomonova)
Polska i Ukraina mogą w przyszłości ponownie połączyć siły przy organizacji wielkiej piłkarskiej imprezy. Tym razem stawka byłaby jednak znacznie większa niż mistrzostwa Europy. Ukraińskie władze sondują możliwość wspólnego ubiegania się z Polską o organizację mistrzostw świata. Pomysł pojawia się w niezwykle odległej perspektywie, ale Kijów już dziś przekonuje, że przygotowania trzeba rozpocząć odpowiednio wcześnie.
Świat

Mroczna tajemnica Małego Fiata wyciągniętego z dna Renu. Wrak skrywał makabryczne znalezisko

opublikowano:
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki (Fot. Policja w Duisburgu)
Niski poziom wody w Renie odsłonił samochód, który prawdopodobnie przez dziesięciolecia spoczywał na dnie rzeki. Postanowiono go wydobyć, by pozbyć się śmiecia, ale wtedy sprawa nabrała zupełnie innego charakteru. W środku oraz w bezpośrednim sąsiedztwie auta znaleziono fragmenty ludzkich kości. Niemieccy śledczy próbują teraz ustalić, do kogo należał samochód i skąd się wziął w rzece. Nie wykluczają nawet polskiego tropu, bo w końcu Maluch był przez lata najpopularniejszym autem właśnie w Polsce.