Świat

Oskarżony lekarz chciał wsadzić biegłego do worka na śmieci. Sędzia musiał natychmiast reagować

opublikowano:
Sala sądowa
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Podczas wtorkowej rozprawy w procesie o zabójstwo amerykańskiego prawnika doszło do nietypowych scen. Oskarżony lekarz dr Tomasz Kosowski, który sam reprezentuje się przed sądem, zażądał przeprowadzenia niecodziennych eksperymentów procesowych z udziałem wózka oraz worka na śmieci. Sędzia stanowczo sprzeciwił się tym demonstracjom.

Dr Tomasz Kosowski jest oskarżony o zabójstwo prawnika Stevena Cozziego, do którego doszło w 2023 roku. Oskarżony zrezygnował z prawa do procesu przed ławą przysięgłych oraz z pomocy obrońcy, decydując się na samodzielną obronę bezpośrednio przed sędzią Josephem Bulone. 

Podczas przesłuchania detektywa Colina Boltona z policji w Largo, Kosowski postanowił podważyć ustalenia prokuratury. Wnioskował o przeprowadzenie na sali sądowej eksperymentu polegającego na podniesieniu na biurko wózka z ważącym 195 funtów (ok. 88 kg) ochotnikiem. Kosowski argumentował, że oskarżyciele mają obowiązek dowieść, iż fizycznie możliwe było załadowanie tak dużego ciężaru na tył samochodu dostawczego. Sędzia Joseph Bulone odrzucił jednak ten wniosek, wykluczając prowadzenie tego rodzaju pokazów w sądzie.

„Czy wejdzie Pan do worka na śmieci?” 

To nie był jedyny incydent w trakcie wtorkowych przesłuchań. Wątek wózka powrócił podczas zeznań lekarza sądowego dr. Jona R. Thogmartina, który ujawnił, że wraz z zastępcą prokuratora stanowego Nathanem Vonderheide’em badał wcześniej fizyczną możliwość opisanego przez śledczych scenariusza. 

W odpowiedzi Kosowski zaproponował, aby prokurator Vonderheide umieścił lekarza sądowego w wózku i podniósł go na stół. Sędzia Bulone natychmiast przerwał tę próbę i zakazał przeprowadzenia demonstracji. Następnie oskarżony zapytał dr. Thogmartina, czy zgodziłby się wejść do worka na śmieci zabezpieczonego w pojeździe Kosowskiego. Biegły odmówił udziału w takim pokazie, jednak zaznaczył w zeznaniach, że dorosły człowiek jest w stanie zmieścić się w takim worku. 

Mroczne kulisy zaginięcia Stevena Cozziego 

Steven Cozzi zniknął 21 marca 2023 roku z biura kancelarii Blanchard Law, pozostawiając na miejscu portfel, telefon oraz klucze. W tym samym czasie Tomasz Kosowski toczył spór cywilny ze swoim byłym pracodawcą, a Cozzi reprezentował w tym postępowaniu część pozwanych. 

Z materiału dowodowego wynika, że nagrania z monitoringu zarejestrowały osobę wywożącą ciężki wózek w stronę pojazdu Toyota Tundra, który następnie przejechał do domu Kosowskiego w Tarpon Springs. Śledczy odnaleźli ślady krwi zaginionego prawnika w łazience kancelarii, wewnątrz ciężarówki, w garażu oskarżonego oraz w aucie, którym poruszał się w chwili zatrzymania. 

Co więcej, dane komórkowe wskazują, że telefon Kosowskiego logował się przy kancelarii, a później w rejonie kontenera na śmieci przy Tamiami Trail. Zawartość kontenera została wywieziona na wysypisko w powiecie Collier, gdzie przez trzy dni trwały bezskuteczne poszukiwania ciała. Mimo że zwłok nigdy nie odnaleziono, dr Thogmartin jednoznacznie uznał sprawę za przypadek śmierci w wyniku działania osób trzecich. 

Finał procesu i groźba kary śmierci 

We wtorek po południu prokuratura oficjalnie zamknęła przedstawianie materiału dowodowego. Tomasz Kosowski złożył wniosek o uniewinnienie, który sędzia Bulone odrzucił. Oskarżony postanowił nie powoływać własnych świadków ani sam nie składać zeznań. 

W środę o godzinie 9:00 rano rozpoczynają się mowy końcowe. Wyrok w sprawie wyda samodzielnie sędzia Joseph Bulone. Prokuratura domaga się dla Tomasza Kosowskiego kary śmierci.

źr. wPolsce24 za Deon24.pl

Świat

Wielka Brytania opróżnia więzienia i odsyła skazańców. Na polskich lotniskach mogą pojawić się przestępcy

opublikowano:
więzienie w Anglii
Skandal na linii Londyn–UE. Wypuszczają skazanych i odsyłają samolotami bez ostrzeżenia (fot. Ministry of Justice/HM Prison and Probation Service)
Rząd w Londynie, walcząc z dramatycznym przeludnieniem w zakładach karnych, masowo wypuszcza skazanych na wolność i planuje błyskawiczne deportacje cudzoziemców. Problem w tym, że brytyjskie władze nie kwapią się do informowania unijnych partnerów, kto i kiedy ląduje na ich lotniskach. W stolicach państw Unii Europejskiej – w tym w Warszawie i Bukareszcie – narasta wściekłość. Dyplomaci wprost ostrzegają przed skandalem i zagrożeniem bezpieczeństwa.
Świat

Trwa krwawa wojna, a oni licytują się przy herbacie. Opadną wam ręce, o co spierają się Łukaszenka z Putinem

opublikowano:
Putin i Łukaszenka przy szachownicy na tle zniszczonego miasta, symbol wojny, sankcji i kryzysu na Ukrainie
Cyrk na szczycie. Łukaszenka i Putin spierają się, kto jest... gorszym tyranem (graf. AI)
Trwa krwawa wojna na Ukrainie, gospodarki obu reżimów duszą się pod zachodnimi sankcjami, z białoruskich i rosyjskich półek znikają podstawowe produkty, a ludzie z lękiem patrzą w portfele. W tym samym czasie w Mińsku i na Kremlu trwa w najlepsze… dyskusja o to, kto jest większym tyranem... Aleksander Łukaszenka właśnie obwieścił młodzieży, że razem z Władimirem Putinem spierają się żartobliwie o miano „największego dyktatora”.
Świat

Berlińska lewica i arabskie klany idą ramię w ramię. W Polsce chcą nam zgotować to samo?

opublikowano:
Niemieccy muzułmanie
Niemieccy muzułmanie (fot. shutterstock)
Niemiecka opinia publiczna przeżywa kolejny „szok”, który dla każdego trzeźwo myślącego obserwatora z zewnątrz od dawna był oczywistością. Dziennik „Bild” alarmuje o niebezpiecznie bliskich relacjach polityków Die Linke ze światem arabskiej przestępczości zorganizowanej. Niemcy obudzili się z ręką w nocniku – gdy przez lata ignorowano ostrzeżenia i hodowano równoległe społeczeństwa, dziś klanowi bossowie bez skrępowania świętują sukcesy wyborcze z lewicowymi elitami.
Świat

Niezwykłe znalezisko podczas remontu. Rzuci nowe światło na życie w starożytnym Imperium Rzymskim?

opublikowano:
pexels-guytoon-11056682
(fot. ilustracyjna Pexels)
Podczas remontu zabytkowego publicznego budynku w brytyjskim mieście Bath znaleziono liczne artefakty z czasów, kiedy Brytania była częścią Imperium Rzymskiego. Naukowcy liczą, że rzucą nowe światło na to, jak wyglądało życie na przedmieściach rzymskiego miasta.
Świat

Skrajna lewica wygrała wybory i zrobił się skandal. Mądry Niemiec po szkodzie?

opublikowano:
Elif Eralp, szefowa berlińskich struktur Die Linkie i kandydatka na burmistrza niemieckiej stolicy
Elif Eralp, szefowa berlińskich struktur Die Linkie i kandydatka na burmistrza niemieckiej stolicy (Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN)
Zwycięstwo skrajnej lewicy w niemieckiej stolicy miało być przypieczętowaniem ideologicznego triumfu i pokazem siły „postępowego” Berlina. Tymczasem zamiast powagi i odpowiedzialności za państwo, berlińczycy zobaczyli festiwal skandali, roszczeniowości i towarzyskich powiązań ze skrajnymi środowiskami. Co ciekawe, na alarm biją dziś nie tylko konserwatyści, ale nawet lewicowa prasa. Czyli klasycznie – Niemiec mądry po szkodzie.
Świat

Kupowali głosy i wozili ludzi do urn? Gigantyczny skandal wyborczy uderza w szwedzką lewicę. W tle powiązania z muzułmańskimi gangami

opublikowano:
Wybory w Szwecji do powtórzenia?
Wybory w Szwecji do powtórzenia? (fot. shutterstock/x.com/PiotrPiotrowicz)
Szwedzki model demokracji zatrząsł się właśnie w posadach. Sekcja prokuratury ds. zwalczania korupcji wszczęła oficjalne śledztwo w sprawie bezprecedensowych oszustw wyborczych w regionie Dalarna. Na celowniku śledczych znalazł się pochodzący z Somalii nowy parlamentarzysta Partii Lewicy. Zarzuty brzmią szokująco: zorganizowane dowożenie ludzi do lokali, wręczanie gotowych kart i jawne płacenie za głosy. W tle pojawiają się powiązania z przestępczością zorganizowaną, a na szali leży los całego szwedzkiego rządu.