Polska

25 lat temu bogaty biznesmen zniknął bez śladu. Teraz policja zatrzymała podejrzanych

opublikowano:
pexels-shox-37730971
(fot. ilustracyjna Pexels)
Dzięki pracy policjantów z poznańskiego Archiwum X udało się zatrzymać Michała B., pseudonim Boruś. Policja podejrzewa, że grupa przestępcza, którą miał kierować, porwała ćwierć wieku temu bogatego biznesmena Andrzeja Dziamskiego.

Jak informował Onet, gang Borusia był grupą przestępczą działającą w Wielkopolsce na początku XXI wieku. Jej członków podejrzewano o szereg poważnych zbrodni, jak zuchwałe napady w przebraniu policjantów, brutalne porwania dla okupu czy zbrodnie przeciwko zdrowiu i życiu. Ten gang był jednak wyjątkowo hermetyczny, co utrudniało policji walkę z nim.

Najgłośniejszą zbrodnią, jaką z nim łączono, było porwanie mechanika i majętnego przedsiębiorcy Andrzeja Dziamskiego, do którego doszło 18 kwietnia 2001 roku. Tego dnia, późnym wieczorem, wybrał się do swojej krewnej, by oddać jej blachy do pieczenia ciasta. Nigdy do niej nie dotarł. Policja odnalazła później jego auto, które zostało ostrzelane z broni palnej.

Do rodziny wkrótce zgłosili się porywacze, żądając okupu. Wkrótce jednak zerwali kontakt. Media spekulowały, że może dowiedzieli się, że rodzina współpracuje z policją, albo biznesmen zginął od ran odniesionych podczas porwania lub został zamordowany, bo rozpoznał porywaczy. Do dziś nie udało się wyjaśnić co się z nim stało.

Zeznania nie przyniosły przełomu

Wydawało się, że przełom nastąpi w 2013 roku. Wtedy w Poznaniu trwało akurat śledztwo w sprawie tzw. afery gruntowej. Polegała na tym, że osoby z poznańskiego półświatka, w tym z gangu Borusia, wykorzystywały zyski z przestępczej działalności, by udzielać lichwiarskich pożyczek pod zastaw mieszkań, domów i gruntów. Następnie wykorzystywali je, by z pomocą prawników i notariuszy podstępnie przejmować majątki ofiar.

Wśród podejrzanych w tej sprawie był m.in. Marek P., pseudonim Małolat, który miał kraść samochody wspólnie z gangiem Borusia. Poszedł na współpracę z prokuraturą i zeznał, że na polecenie gangu szorował ściany w jednym z poznańskich mieszkań. Potem miał się dowiedzieć, że w ten sposób starł ślady krwi Dziamskiego, którego tam skatowano.

Twierdził także, że w jego morderstwo był bezpośrednio zaangażowany Damian W., ps. Donald, który później zdobył pewną sławę jako autor bajek dla dzieci. Śledztwo po jego zeznaniach utknęło jednak w martwym punkcie, a we wskazanym mieszkaniu nie znaleziono śladów krwi biznesmena. Donald pozwał go za zniesławienie. Małolat w ramach ugody sądowej go przeprosił, ale nie wycofał się ze swoich słów, że to gang Borusia odpowiada za śmierć biznesmena.

Udało się ich namierzyć

Teraz w Poznaniu jest prowadzone wielowątkowe śledztwo, które dotyczy działalności gangu Borusia. Prowadzą je policjanci z wydziału kryminalnego i tzw. Archiwum X – jak potocznie nazywa się jednostki, które zajmują się niewyjaśnionymi przestępstwami sprzed wielu lat – Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu oraz prokurator Jacek Szymanowski.

Teraz wielkopolska policja poinformowała, że dzięki ich pracy udało się także namierzyć Michała B. Okazało się, że ukrywał się w Hiszpanii. Dzięki współpracy z międzynarodowymi służbami mężczyzna został już aresztowany i poddany ekstradycji do Polski, gdzie usłyszał zarzuty. We wtorek sąd zgodził się na areszt tymczasowy.

Damian W. „Donald” czeka teraz na ekstradycję w hiszpańskim areszcie. Sebastian Rz. ps. Uśmiech usłyszał już zarzuty. Sebastian Sz. nadal jest poszukiwany. Piąty członek tego gangu, Krzysztof K. ps. Kosa, zdaniem śledczych nie miał nic wspólnego z tym porwaniem i nie usłyszał w związku z nim zarzutów, ale jest podejrzany o co najmniej kilkanaście napadów na kierowców luksusowych samochodów i ciężarówki przewożące drogie towary.

źr. wPolsce24 za Onet. Wielkopolska Policja

Polska

NEWS TELEWIZJI WPOLSCE24. Szokujące kulisy niepisanego „paktu Tusk–Zełenski”? W tle wloty dronów, gra strachem i stan wyjątkowy przed wyborami!

opublikowano:
Tusk i Zełeński zawarli tajne porozumienie?
Tusk i Zełeński zawarli tajne porozumienie? (fot. wPolsce24)
Dziennikarze telewizji wPolsce24 dotarli do nieoficjalnych, sensacyjnych ustaleń ze szczytów władzy. Czy koalicja rządząca posunie się do wszystkiego, by utrzymać władzę w kraju? Z informacji stacji wynika, że między obozem Donalda Tuska a Wołodymyrem Zełeńskim miało dojść do swoistego, niepisanego porozumienia. W tle pojawia się cyniczna kalkulacja polityczna, kwestia obrony przeciwlotniczej oraz scenariusz odsunięcia nadchodzących wyborów w Polsce.
Polska

Oszukał dziesiątki kobiet w całej Europie. Fałszywy żołnierz sprowadzony do polskiego więzienia 

opublikowano:
kmp w lubliniekmp w lublinie
Oszukał dziesiątki kobiet w całej Europie. Koniec ucieczki fałszywego żołnierza (fot. lublin.policja.gov.pl)
Rozkochiwał kobiety, obiecywał wspólną przyszłość, a potem pozbawiał je oszczędności i wpędzał w gigantyczne długi. 38-letni obywatel Nigerii, poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania, został namierzony w Finlandii i przetransportowany do Polski. Mężczyzna ma na koncie blisko 40 zarzutów – prosto z lotniska trafił za kraty.
Polska

Fatalny zbieg okoliczności na obwodnicy Gostynia. Nie żyje 20-letni piłkarz

opublikowano:
Dramatyczna akcja ratunkowa w miejscu wypadku
Dramatyczna akcja ratunkowa w miejscu wypadku (Fot. PSP Gostyń)
Niewyobrażalny dramat na drodze wojewódzkiej nr 434 w Wielkopolsce. Tragiczny splot wydarzeń i ułamki sekund przesądziły o śmierci młodego, obiecującego sportowca. 20-letni Oskar Kordus, zawodnik Klubu Sportowego Kania Gostyń, zmarł w szpitalu po tym, gdy w jego samochód z ogromną siłą uderzyła sarna potrącona chwilę wcześniej przez inny pojazd.
Polska

Marna prowokacja! Rosyjski śmigłowiec wdarł się na chwilę w polską przestrzeń powietrzną

opublikowano:
Rosyjski śmigłowiec naruszył polską przestrzeń powietrzną
Polski F-16 (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
42 sekundy przebywał dziś w polskiej przestrzeni powietrznej rosyjski śmigłowiec Mi-8. Do incydentu doszło na północ od Braniewa, przy granicy z Obwodem Królewieckim.
Polska

Senatorowie PiS żądają dymisji Rzecznik Praw Dziecka. Polityczne trzęsienie ziemi po skandalu z odebraniem rodzinie dzieci

opublikowano:
_MIL4487_Horna-Cieslak ok
Czarne chmury na panią rzecznik (fot. Liudmyla Kazakova/Fratria)
„Urząd Rzecznika Praw Dziecka nie może służyć wywieraniu presji na inne organy państwa. Jego szczególna pozycja ustrojowa nakłada na osobę pełniącą tę funkcję obowiązek zachowania najwyższych standardów bezstronności, proporcjonalności i działania wyłącznie w interesie dziecka” – piszą senatorowie PiS we wniosku do marszałka Sejmu o odwołanie Moniki Horny-Cieślak z urzędu. Jej dymisji domagają się też politycy Konfederacji i Rozwoju Plus. Te żądania to efekt ujawnienia przez media bulwersującej próby odebrania rodzinie dwojga dzieci, m.in. dlatego, że ich matka pokłóciła się z panią rzecznik.
Polska

Co na to Maja Ostaszewska? Władze Warszawy dopięły swego - dziki będzie można wybijać bez limitów

opublikowano:
Na wniosek władz Warszawy sejmik województwa mazowieckiego przyjął uchwałę, która znosi limity w likwidacji dzików
(fot. ilustracyjna Pexels)
Władze Warszawy zareagowały w końcu na problem wałęsających się po ulicach dzików. Na ich wniosek Sejmik Województwa Mazowieckiego przyjął uchwałę, która umożliwi uśmiercanie zwierząt bez limitów.