Unia nie będzie zadowolona. Europoseł zapowiada bunt w Europie Środkowej przeciw „brukselskiej mafii”
Blaha nie szczędził krytycznych słów pod adresem unijnego establishmentu, zarzucając instytucjom w Brukseli i liberalnym mediom prowadzenie agresywnej nagonki, która w jego ocenie wytworzyła atmosferę sprzyjającą próbie zabójstwa premiera Słowacji. Jednocześnie zaapelował o pragmatyczny sojusz lewicy patriotycznej z siłami konserwatywnymi w Europie Środkowej, wskazując na konieczność walki z Zielonym Ładem i obrony narodowych gospodarek przed deindustrializacją.
„Liberalne media są częścią brukselskiej mafii”
Punktem wyjścia do dyskusji w programie „RH +” była próba zabójstwa premiera Roberta Fico, który w wyniku zamachu terrorystycznego odniósł ciężkie obrażenia. Ryszard Czarnecki zapytał, czy liberalne media, Komisja Europejska oraz elity w Brukseli ponoszą współodpowiedzialność moralną i polityczną za wytworzenie atmosfery nienawiści wokół słowackiego przywódcy. Lubos Blaha odpowiedział bez wahania, wskazując na zorganizowany mechanizm presji wywieranej na Bratysławę.
- Zdecydowanie tak i powiedziałbym to znacznie bardziej otwarcie. Liberalne media są po prostu częścią tego europejskiego systemu kosmopolitycznego, tej brukselskiej mafii, która jest bardzo obecna również na Słowacji i w pańskim kraju. Te media, te organizacje pozarządowe i cała ta kulturowa nadbudowa brukselskiego globalizmu oraz brukselskiej machiny wojennej są bardzo, bardzo agresywne – powiedział.
Wiceszef partii Smer zwrócił uwagę, że nagonka na premiera trwała latami, a sprawca ataku – powiązany ze słowacką opozycyjną partią Demokraci – został przez sąd prawomocnie uznany za terrorystę. Według Blahy bezpośrednim powodem agresji była suwerenna i wielowektorowa polityka zagraniczna Bratysławy.
Rozłam na lewicy
W trakcie rozmowy prowadzący zwrócił uwagę na specyficzną tożsamość ideową Lubosa Blahy: deklaruje się on jako człowiek lewicy, a jednocześnie jego stanowisko stanowi całkowite zaprzeczenie dominującego w Brukseli kursu liberalno-kosmopolitycznego. Wiceprzewodniczący Smeru wyjaśnił, że reprezentuje tradycyjny, patriotyczny nurt socjaldemokracji, który za fundament uznaje obronę interesów świata pracy, a nie realizację postulatów ideologicznych.
- Jestem przedstawicielem tradycyjnej lewicy. Nie jestem lewicowcem takim jak, wie pan, ludzie z Brukseli, ci brukselscy ludzie lewicy, tak zwani lewicowcy, których nie obchodzą ludzie z klasy robotniczej, których nie obchodzą ludzie pracujący, ani ludzie ubodzy. Nie. Oni chcą po prostu pomagać homoseksualistom, transseksualistom, być może migrantom, ale nie typowym mieszkańcom Unii Europejskiej, którzy należą do klasy robotniczej. Naprawdę wstydzę się tego zwrotu lewicy w stronę kwestii kulturowych i wojen kulturowych – podkreślił.
Słowacki europoseł sformułował postulat taktycznego zjednoczenia sił patriotycznych ponad dawnymi podziałami sceny politycznej.
- Uważam, że teraz istnieje dobra okazja, aby połączyć siły z patriotami po prawej stronie sceny politycznej. Lewicowi patrioci i prawicowi patrioci powinni działać razem przeciwko temu globalistycznemu neoliberalnemu centrum i przeciwko ekstremizmowi w centrum sceny politycznej. [...] Mamy wspólnego wroga. Liberalizm – zaznaczył.
Grupa Wyszehradzka musi zewrzeć szyki
W kwestii relacji regionalnych i przyszłości formatu V4 (Polska, Słowacja, Czechy, Węgry) Blaha zadeklarował, że odbudowa i wzmocnienie współpracy wyszehradzkiej stanowi bezwzględny priorytet premiera Fico. Zauważył, że choć rządy w Warszawie i Bratysławie różnią się diametralnie w ocenie kryzysu ukraińskiego, to w wymiarze gospodarczym i geopolitycznym interesy obu narodów są tożsame.
Szczególnym sprawdzianem solidarności regionu mają być negocjacje nowego 7-letniego budżetu Unii Europejskiej oraz sprzeciw wobec unijnych regulacji klimatycznych.
- W najważniejszych sprawach związanych z przyszłością Europy lub Unii Europejskiej jesteśmy razem. Mamy te same interesy. Na przykład teraz, gdy powstaje nowy budżet Unii Europejskiej na okres 7 lat. Chcemy więcej pieniędzy na politykę spójności, a nie na zbrojenia. Nie na obronność i nie na broń. W naszym interesie leży również rozwiązanie sytuacji związanej z katastrofą, jaką jest Zielony Ład. Unijne środki związane z systemem ETS zniszczyły nasz przemysł. Dlatego trzeba to zmienić, a nawet zniszczyć – zauważył polityk.
Wiceszef Smeru wskazał, że dławiący przemysł system ETS, drastycznie wysokie ceny energii elektrycznej oraz zaniedbania infrastrukturalne zagrażają podstawom bytu społeczeństw Europy Środkowej. Z tego względu zaapelował o pragmatyzm oparty na wspólnej historii i bliskości kulturowej bratnich narodów.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






