Organizacja studencka podała znaną uczelnię do sądu. Twierdzi, że dyskryminuje białych i Azjatów

Organizacja Studenci Przeciwko Dyskryminacji Rasowej (SARD) złożyła pozew w poniedziałek. Jej członkowie zarzucili Uniwersytetowi Kalifornijskiemu (UC), że ten przy przyjęciach na studia faworyzuje czarnoskórych i Latynosów, nawet jeśli mają gorsze wyniki w nauce od białych i azjatyckich kandydatów. Ich zdaniem łamie to tzw. Propozycję 209 z 1996 roku, która zabrania brania pod uwagę rasy w publicznej edukacji, zatrudnieniu i przetargach. Twierdzą także, że łamie to klauzulę o równej ochronie z 14. poprawki do konstytucji i tzw. Title VI, czyli podpunkt Ustawy o Prawach Obywatelskich, który zabrania dyskryminacji rasowej.
Koniec pytań o rasę
SARD chce, by sąd zabronił uniwersytetowi pytać o rasę w formularzu, który jest składany przez kandydatów na studia. Chce także, by wyznaczył nadzorcę, który będzie pilnował rekrutacji. Twierdzi, że UC używa „holistycznego” podejścia do rekrutacji, w którym bierze pod uwagę całokształt kandydata – w tym jego rasę – a nie tylko wyniki w nauce. Ich zdaniem szkodzi to studentom UC, niezależnie od ich rasy.
Uniwersytet przekonuje, że zarzuty są nieprawdziwe. W oświadczeniu napisał, że rubryka „rasa” w formularzu służy wyłącznie do celów statystycznych i nie jest w żaden sposób brana pod uwagę przy rekrutacji.
Łamie to konstytucję
Takie praktyki były do niedawna stosowane na większości amerykańskich uczelni. Statystyki od lat pokazują, że biali i, przede wszystkim, azjatyccy uczniowie osiągają średnio lepsze wyniki w nauce niż uczniowie z innych grup etnicznych.
Wiele uczelni prowadziło więc tzw. akcję afirmacyjną, w ramach której wprowadzało ułatwienia przy rekrutacji, by ogół studentów był bardziej zróżnicowany rasowo.
Zmieniło się to dopiero w 2023 roku. Wtedy Sąd Najwyższy USA (SCOTUS) rozważył sprawę, którą organizacja Studenci za Sprawiedliwymi Przyjęciami wytoczyła uniwersytetowi Harvard. Stosunkiem głosów 6 do 2 – jedna z sędzi, Ketanji Brown Jackson, wyłączyła się z orzekania, bo zasiada w radzie nadzorczej tej uczelni – sąd zdecydował, że faworyzowanie określonych ras przy rekrutacji łamie konstytucję. Dziś takie praktyki są legalne tylko w uczelniach wojskowych, bo sąd uznał, że różnią się na tyle od uczelni cywilnych, że ten wyrok ich nie dotyczy.
źr. wPolsce24 za Reuters