Świat

Organizacja studencka podała znaną uczelnię do sądu. Twierdzi, że dyskryminuje białych i Azjatów

opublikowano:
South_Hall_UC_Berkeley
Twierdzą, że jej rekrutacja łamie konstytucję (fot. Brad Herman\Wikipedia)
Organizacja studencka podała Uniwersytet Kalifornijski do sądu. Twierdzi, że uczelnia dyskryminuje białych i azjatyckich kandydatów na studentów.

Organizacja Studenci Przeciwko Dyskryminacji Rasowej (SARD) złożyła pozew w poniedziałek. Jej członkowie zarzucili Uniwersytetowi Kalifornijskiemu (UC), że ten przy przyjęciach na studia faworyzuje czarnoskórych i Latynosów, nawet jeśli mają gorsze wyniki w nauce od białych i azjatyckich kandydatów. Ich zdaniem łamie to tzw. Propozycję 209 z 1996 roku, która zabrania brania pod uwagę rasy w publicznej edukacji, zatrudnieniu i przetargach. Twierdzą także, że łamie to klauzulę o równej ochronie z 14. poprawki do konstytucji i tzw. Title VI, czyli podpunkt Ustawy o Prawach Obywatelskich, który zabrania dyskryminacji rasowej. 

Koniec pytań o rasę

SARD chce, by sąd zabronił uniwersytetowi pytać o rasę w formularzu, który jest składany przez kandydatów na studia. Chce także, by wyznaczył nadzorcę, który będzie pilnował rekrutacji. Twierdzi, że UC używa „holistycznego” podejścia do rekrutacji, w którym bierze pod uwagę całokształt kandydata – w tym jego rasę – a nie tylko wyniki w nauce. Ich zdaniem szkodzi to studentom UC, niezależnie od ich rasy.

Uniwersytet przekonuje, że zarzuty są nieprawdziwe. W oświadczeniu napisał, że rubryka „rasa” w formularzu służy wyłącznie do celów statystycznych i nie jest w żaden sposób brana pod uwagę przy rekrutacji. 

Łamie to konstytucję 

Takie praktyki były do niedawna stosowane na większości amerykańskich uczelni. Statystyki od lat pokazują, że biali i, przede wszystkim, azjatyccy uczniowie osiągają średnio lepsze wyniki w nauce niż uczniowie z innych grup etnicznych.

Wiele uczelni prowadziło więc tzw. akcję afirmacyjną, w ramach której wprowadzało ułatwienia przy rekrutacji, by ogół studentów był bardziej zróżnicowany rasowo.

Zmieniło się to dopiero w 2023 roku. Wtedy Sąd Najwyższy USA (SCOTUS) rozważył sprawę, którą organizacja Studenci za Sprawiedliwymi Przyjęciami wytoczyła uniwersytetowi Harvard. Stosunkiem głosów 6 do 2 – jedna z sędzi, Ketanji Brown Jackson, wyłączyła się z orzekania, bo zasiada w radzie nadzorczej tej uczelni – sąd zdecydował, że faworyzowanie określonych ras przy rekrutacji łamie konstytucję. Dziś takie praktyki są legalne tylko w uczelniach wojskowych, bo sąd uznał, że różnią się na tyle od uczelni cywilnych, że ten wyrok ich nie dotyczy.

źr. wPolsce24 za Reuters 

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.