Przełom w ekshumacjach na Wołyniu! Odnaleziono nieznaną dotąd zbiorową mogiłę Polaków

Podczas pierwszego dnia prac prowadzonych w dawnych wsiach Ostrówki oraz Wola Ostrowiecka, badacze natrafili na szczątki ofiar zbrodni dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów w sierpniu 1943 roku. Mogiła znajduje się na terenie dawnego gospodarstwa Strażyca, zaledwie kilkanaście metrów od miejsca upamiętnienia, gdzie przeprowadzano ekshumacje jeszcze w 1992 roku.
Choć prace są na wstępnym etapie i nie pozwalają jeszcze na precyzyjne określenie wielkości mogiły, IPN potwierdza, że jest to miejsce pochówku zbiorowego.
- Na terenie dawnego gospodarstwa Strażyca w Woli Ostrowieckiej, w miejscu, gdzie ukraińscy nacjonaliści w sierpniu 1943 r. dokonali zbiorowego mordu na Polakach, odnaleziono nieznaną dotychczas mogiłę zbiorową. Znajduje się ona kilkanaście metrów od miejsca upamiętnienia, gdzie w 1992 r. przeprowadzono prace ekshumacyjne – przekazał IPN za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o autorstwo sukcesu
Wcześniej o rozpoczęciu prac na Wołyniu informowała m.in. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marta Cienkowska. Określiła ten fakt, jako „kontynuację przełomowej współpracy stron polskiej i ukraińskiej”. Podkreśliła, że priorytetem polityki pamięci jest zlokalizowanie i godny pochówek ponad 350 Polaków.
- Zapoczątkowane w ubiegłym roku rozmowy przynoszą efekt: przywracamy godność ofiarom, dając świadectwo prawdzie historycznej – napisała na platformie X Cienkowska, dziękując przy tym pracownikom swojego resortu oraz innym zaangażowanym instytucjom.
Kluczowy moment
Wpis szefowej resortu doczekał się odpowiedzi ze strony Kancelarii Prezydenta. Rzecznik Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, postanowił przypomnieć kulisy dyplomatycznej drogi, która pozwoliła rozpocząć prace na Wołyniu. Jak zaznaczył współpracownik prezydenta, wniosek w tej sprawie IPN złożył w lutym 2025 r., a kluczowym momentem było spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim 19 grudnia 2025 r. To właśnie to spotkanie oraz konsekwencja Karola Nawrockiego miały doprowadzić do zgody ukraińskiego resortu kultury na rozpoczęcie prac.
- Gdyby nie spotkanie obu prezydentów i konsekwencja Karola Nawrockiego nie byłoby zgody władz Ukrainy na rozpoczynające się właśnie prace. Prawda i pamięć są najważniejsze – napisał Leśkiewicz.
źr. wPolsce24 za X/@ipngovpl








