Niezwykłe znalezisko podczas remontu. Rzuci nowe światło na życie w starożytnym Imperium Rzymskim?

Pierwszej rzymskiej inwazji na Brytanię dokonał Juliusz Cezar w 55 r. przed Chr. Zakończyła się jednak porażką, bo jego uwagę odciągnęło powstanie w Galii. Następnym, który podjął się tego dzieła, był cesarz Kaligula (40 r. po Chr.) – ale ostatecznie zebrał jedynie wojska na francuskim brzegu La Manche i kazał im zbierać muszelki, najprawdopodobniej, by pokazać w ten sposób, że „pokonał” morze.
Przynieśli ze sobą cywilizację
Gdy Kaligula został zamordowany, pretorianie ogłosili nowym cesarzem jego wujka Klaudiusza. Ten w roku 43 rozpoczął podbój Brytanii, wysyłając tam cztery legiony. Powstanie królowej Icenów Boudiki niemal wyrzuciło ich z wyspy, ale ostatecznie ją pokonali. Kara była straszna. Według Tacyta Rzymianie poddali ją karze biczowania i zgwałcili na oczach córki.
40 lat później udało im się podbić tereny dzisiejszej Anglii i Walii, ale Szkocja okazała się trudniejszym orzechem do zgryzienia. Ostatecznie Rzymianie oddzielili ją dwoma murami, które miały powstrzymać najazdy plemienia Piktów.
Rzymianie okupowali Brytanię niemal do samego końca zachodniej części Imperium, ostatnie legiony wycofano dopiero ok. roku 410.
Ich obecność na zawsze zmieniła tę wyspę. Przynieśli ze sobą nowoczesne rolnictwo, przemysł, urbanizację i zaawansowaną architekturę. Rzymskie wpływy są na Wyspie widoczne do dzisiaj. Sama nazwa „Brytania” pochodzi od Rzymian, to zniekształcona wersja greckiej nazwy Pretannike. Rzymską boginię Brytanię Anglicy do dzisiaj uznają za jeden ze swoich symboli narodowych.
Najsłynniejsze łaźnie antycznej Europy
Podczas podboju wyspy Rzymianie odkryli na terenie hrabstwa Sommerset gorące źródło. Zbudowali tu ogromny kompleks łaźni, który nazwali Aquae Sulis (łac. Wody Sulis), na cześć czczonej przez lokalną ludność bogini. Ten kompleks, wokół którego wyrosło wkrótce miasto, cieszył się ogromną popularnością. Odwiedzali go ludzie z całej Europy, bo powszechnie wierzono, że tamtejsze wody mają działanie lecznicze.
W późniejszych wiekach to miasto zmieniło nazwę na Bath – co w języku angielskim oznacza łaźnię. Sam kompleks zachował się do dziś w świetnym stanie i przyciąga co roku miliony turystów.
Jak informuje "Guardian", obecnie w mieście trwa remont Bath Assembly Rooms – publicznego budynku z 1796 roku. W jego ramach władze chcą wyremontować pokoje na piętrze, mocno uszkodzone przez niemieckie bomby podczas II wojny światowej, a także odnowić 10 oryginalnych żyrandoli z epoki.
W trakcie prac doszło do niezwykłego odkrycia. Znaleziono sieć rowów z czasów rzymskich, a w nich liczne artefakty – monety, szklane przedmioty i ceramikę, a nawet fragment żołnierskiego hełmu.
Jak żyło się na przedmieściach
Naukowcy liczą, że te przedmioty rzucą więcej światła na codzienne życie na przedmieściach Bath w czasach rzymskich. Jak zauważa dziennik, w tej części miasta nie znaleziono wcześniej zbyt wielu śladów rzymskiej obecności. Głównym powodem jest to, że jego zabudowa pochodzi z epoki georgiańskiej (1714 – 1837).
Znaleziska są tymczasem zwykle dokonywane podczas budowy nowych budynków lub gruntownego remontu tych istniejących, ale solidny sposób, w jaki je wybudowano, razem z brytyjskimi przepisami o ochronie zabytków sprawiają, że w tym miejscu archeolodzy nie mają zbyt wielkiego pola do popisu.
Marc Lewcun z Wessex Archeology zauważył, że to znalezisko pokazuje, że mieszkańcy tej części Bath nie różnili się za bardzo od osób, które dziś mieszkają na przedmieściach dużych miast,. Jego zdaniem byli to właściciele niewielkich sklepów czy piekarni, rzemieślnicy. Bogatsi, jak np. dowódcy wojskowi czy wyżsi urzędnicy, mieszkali w odkrytych wcześniej willach pod miastem.
Jak zauważył Lewcun, lokalni mieszkańcy stopniowo zintegrowali się z osobami, które przybyły do Brytanii z innych części Imperium Rzymskiego. Zauważył, że doświadczyli szybkiego rozwoju cywilizacyjnego. - Zanim przybyli, mieszkaliśmy w ziemiankach, mniej więcej. Przeszliśmy od tego do mieszkania w budynkach, które miały dachy, ogrzewanie, bieżącą wodę – wyjaśniał.
Żołnierze pomogli zbudować to miasto
Archeologów szczególnie zaintrygował odnaleziony fragment hełmu. Od dawna podejrzewano, że żołnierze pomagali przy budowie kompleksu łaźni i to znalezisko jest dowodem na prawdziwość tej teorii.
Nie ma w tym nic szczególnie dziwnego. Legioniści byli także budowniczymi. Codziennie budowali ufortyfikowane obozy, zwane castrum, a także słynne rzymskie drogi, których głównym celem było umożliwienie szybkiego przerzutu wojsk. Żołnierze, którzy „z cywila” mieli przydatne umiejętności – architekci, kamieniarze, cieśle itp. - byli tak cenieni, że zwalniano ich z normalnych żołnierskich obowiązków, jak stanie na warcie czy opróżnianie latryn.
- To cudowne, że pod naszym georgiańskim budynkiem udało się znaleźć pozostałości z czasów rzymskich – skomentowała Tatjana LeBoff, która zarządza remontem jako przedstawicielka zajmującej się zabytkami organizacji National Trust. Jak zauważa "Guardian", podczas remontu odnaleziono także liczne artefakty z czasów świetności miasta takie jak korkociągi, fajki czy lokownice, a te z czasów rzymskich archeolodzy traktują jako miły bonus.
źr. wPolsce24 za "Guardian"









