Świat

Nietypowy sposób zarabiania niemieckiego start-upu. Oferują usługę niczym z „Seksmisji”

opublikowano:
Cryo_surgery
Pierwsze próby zamrażania ciał podejmowano już kilkadziesiąt lat temu. Na zdjęciu technicy przygotowują zmarłego do krioprezerwacji w 1985 roku. Nigdy nie udało się nikogo "odmrozić" czyli przywrócić do życia po takim zabiegu (Fot. Wikipedia)
Krionika – technologia pozwalająca na zamrażanie ciał zmarłych w nadziei na ich przyszłe ożywienie – zdobywa coraz większą popularność. Niemiecki start-up kierowany przez Emila Kendziorrę, biznesmena o polskobrzmiącym nazwisku, wprowadził na rynek unikalną usługę, która przyciąga uwagę zarówno zwolenników nowoczesnych technologii, jak i sceptyków.

Za cenę 200 tysięcy dolarów firma oferuje możliwość "zawieszenia" ciała w stanie głębokiego zamrożenia. Proces jest skomplikowany i wymaga precyzyjnej logistyki. Gdy klient – zazwyczaj terminalnie chory – znajduje się w stanie krytycznym, do jego domu lub szpitala wysyłana jest specjalistyczna karetka. Załoga, składająca się z lekarzy i techników, czeka na moment śmierci pacjenta. Natychmiast po stwierdzeniu zgonu rozpoczynają się działania mające na celu przygotowanie ciała do zamrożenia.

Pierwszym krokiem jest schłodzenie ciała za pomocą lodu i podłączenie do specjalistycznych urządzeń, które utrzymują minimalne krążenie krwi, aby dostarczać tlen do najważniejszych tkanek. Następnie ciało zostaje przewiezione do laboratorium, gdzie przeprowadzany jest proces wymiany krwi na krioprotektanty – chemiczne substancje zapobiegające tworzeniu się kryształków lodu, które mogłyby uszkodzić komórki.

Po zakończeniu tych przygotowań ciało zostaje schłodzone do temperatury ciekłego azotu (-196°C) i umieszczone w kriogenicznym zbiorniku. Zbiorniki te są przechowywane w specjalnym centrum w Szwajcarii, które zapewnia stabilne warunki przez dziesięciolecia, a nawet wieki.

Emil Kendziorra podkreśla, że celem tej technologii jest umożliwienie przyszłym pokoleniom ożywienia zamrożonych osób, gdy medycyna osiągnie odpowiedni poziom rozwoju. "Chcemy dać ludziom szansę na życie, które w innym przypadku byłoby niemożliwe" – mówi Kendziorra.

Mimo ambitnych założeń, krionika wzbudza kontrowersje. Wiele osób poddaje w wątpliwość możliwość naprawy uszkodzeń spowodowanych zamrażaniem, a także skuteczność leczenia pierwotnych przyczyn śmierci. Eksperci zwracają uwagę, że technologia pozwalająca na takie działania jeszcze nie istnieje, co sprawia, że inwestycja w krionikę jest aktem wiary w przyszły postęp nauki.

Pomimo wysokich kosztów i braku gwarancji, firma Kendziorry zdobywa klientów, którzy są gotowi zaryzykować znaczną sumę pieniędzy w zamian za szansę na nowe życie. Czy ta technologia spełni swoje obietnice, czy pozostanie jedynie marzeniem – czas pokaże.

żr. wPolsce24 za BBC.com

Świat

Policja uderzyła na bary, łaźnie i domy działaczy LGBT. To część akcji "moja rodzina jest bezpieczna"

opublikowano:
Turecka policja jednocześnie weszła do wielu lokali, z których korzystają środowiska LGBT
Turecka policja jednocześnie weszła do wielu lokali, z których korzystają środowiska LGBT (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Turecka policja zatrzymała w niedzielę 26 osób podczas akcji przeprowadzonej w lokalach związanych ze społecznością LGBT oraz w domach "tęczowych" działaczy. Według tureckiego ministerstwa sprawiedliwości działania były częścią operacji „Moja rodzina jest bezpieczna”, której celem ma być ochrona dzieci, rodziny i porządku społecznego.
Świat

Kuriozalny wpis przyszłego kandydata na kanclerza Austrii. Za odsiecz wiedeńską podziękował... Ukrainie

opublikowano:
Gunther Fehlinger-Jahn wywołał kontrowersje wpisem dotyczącym rocznicy odsieczy wiedeńskiej, w którym podziękował Ukrainie za „ocalenie Wiednia”.
Flaga Austrii (fot.PxHere)
Na profilu znanego austriackiego polityka Gunthera Fehlingera-Jahna pojawił się kontrowersyjny wpis dotyczący bitwy wiedeńskiej. Mężczyzna zdecydował się podziękować za obronę Europy... Ukrainie.
Świat

Każdy polski grzybiarz chciałby mieć taki dzień, a im policja wszystko zabrała

opublikowano:
Kilkadziesiąt kilogramów zdrowych prawdziwków to marzenie każdego grzybiarza, ale nie w... Szwajcarii. Tam przepisy dużo niżej zawieszają poprzeczkę
Kilkadziesiąt kilogramów zdrowych prawdziwków to marzenie każdego grzybiarza, ale nie w... Szwajcarii. Tam przepisy dużo niżej zawieszają poprzeczkę (Fot. Fratria)
30 kilogramów prawdziwków to zdecydowanie za dużo. Przynajmniej według szwajcarskich przepisów. Dwóch Włochów wybrało się na grzyby do kantonu Ticino i wracając do kraju, zostali zatrzymani przez policję. Funkcjonariusze znaleźli w ich samochodzie cały bagażnik wypełniony prawdziwkami. Grzyby skonfiskowano, bo grzybiarze przekroczyli dozwolony limit aż pięciokrotnie.
Świat

Rosyjski dron uderzył w pociąg do Warszawy

opublikowano:
Dron uderzył w pociąg
Dron uderzył w pociąg (fot. PAP/EPA/STATE EMERGENCY SERVICE)
Niebezpieczna eskalacja tuż za wschodnią granicą Rzeczypospolitej. Rosyjski bezzałogowiec uderzył w lokomotywę pociągu relacji Kijów–Warszawa zaledwie dwa kilometry od polskiego terytorium. Moskiewski terror zbliża się do linii Bugu na odległość wzroku. Czy rząd w Warszawie wyciąga wnioski z tego bezprecedensowego incydentu?
Świat

Czy Wielka Brytania właśnie przestaje istnieć? Tajny pakt w Cardiff wywołał burzę

opublikowano:
Londyn pozostanie wyłącznie stolicą Anglii. WIelka Brytania może się rozpaść
Londyn pozostanie wyłącznie stolicą Anglii (fot. PAP/ EPA/ANDY RAIN )
Brytyjska korona stoi w obliczu bezprecedensowego kryzysu. Liderzy Szkocji, Walii i Irlandii Północnej planują zawrzeć sojusz, którego celem jest rozebranie Zjednoczonego Królestwa od środka. Za kulisami mającego się rozpocząć w poniedziałek szczytu w Cardiff już padają żądania natychmiastowych referendów, a lewicowy rząd w Londynie wykazuje całkowitą bezradność.
Świat

Dramatyczny incydent tuż przy polskiej granicy. Rosyjski dron uderzył w ciężarówkę 800 metrów od przejścia w Dorohusku!

opublikowano:
Atak na Ukrainę
Atak na Ukrainę (fot. PAP/ EPA/STATE EMERGENCY SERVICE)
Wojna za naszą wschodnią granicą znów przypomniała o sobie w bezpośredniej bliskości terytorium Rzeczypospolitej. Jak poinformowały media, bezzałogowiec uderzył w pojazd ciężarowy zaledwie kilkaset metrów od polskiego przejścia granicznego Dorohusk–Jagodzin.