Świat

Niemcy żądają: Polska powinna domagać się reparacji od Rosji! Bezczelny komentarz w mediach

opublikowano:
Grafika przedstawia flagi Polski, Niemiec i Rosji obok dokumentów na tle mapy Europy, symbolizując reparacje wojenne, których Polska domaga się zarówno od Niemiec, jak i od Rosji z powodu historycznych okupacji i zniszczeń dokonanych przez oba totalitarne reżim, do tego fragment opisanego tekstu z Die Welt
(grafika wygenerowana przez AI / screen za Die Welt)
Niemiecki dziennik "Die Welt" opublikował komentarz, który sugeruje, iż Polska w imię historycznej sprawiedliwości powinna domagać się reparacji nie tylko od Niemiec, ale także od Rosji. Autor artykułu, Artur Weigandt, wzywa Polskę do odważnego kroku i uzasadnia, dlaczego ograniczanie się do roszczeń wobec Berlina to "przemilczanie połowy prawdy".

Dlaczego Rosja?

Publicysta "Die Welt" przypomina, że Polska była ofiarą dwóch totalitarnych systemów. Pakt Ribbentrop-Mołotow z 1939 roku oznaczał de facto koniec suwerennego bytu Polski. Kilka tygodni po niemieckim ataku Armia Czerwona wkroczyła na polskie ziemie, dokonując drugiej okupacji, która pociągnęła za sobą masowe deportacje na Syberię i zbrodnię katyńską.

Według Weigandta, po 1945 roku Polska stała się "półkolonią" Związku Sowieckiego, a władze PRL nie miały suwerenności, by podejmować decyzje, w tym te dotyczące reparacji. Z tego powodu odpowiedzialność za zniszczenia i lata opresji spoczywa nie tylko na Niemcach, ale i na ZSRR.

Akt odwagi i "polityczna klarowność"

Niemiecki dziennikarz podkreśla, że Polska została napadnięta i ciemiężona przez dwie dyktatury. Dlatego żądanie zadośćuczynienia wyłącznie od Niemiec jest, jego zdaniem, niekonsekwentne. Uznaje, że Berlin jest "łatwym celem" – partnerem w NATO i UE, z którym można prowadzić dialog i wywierać presję. Natomiast żądanie reparacji od Moskwy to akt odwagi.

Weigandt nie ukrywa, że Rosja najprawdopodobniej zignorowałaby takie roszczenia.

Jednak w jego opinii nie chodzi o realne pieniądze, ale o wysłanie jasnego komunikatu światowej opinii publicznej. Polska pokazałaby, że domaga się historycznej sprawiedliwości w sposób kompleksowy, a nie wybiórczy. Taka postawa, według autora, zapewniłaby Polsce szacunek na arenie międzynarodowej i udowodniłaby, że jej motywacją są zasady, a nie polityczne kalkulacje.

Propozycję "Die Welt" trudno traktować inaczej, niż publicystyczną i polityczna prowokację, która brzmi niezwykle podobnie do tez forsowanych w Polsce przez środowisko związane z Platformą Obywatelską. Trochę zaskakuje także i to, iż Niemcy zestawiają się z Rosją, czyli krajem, który zdecydowanie nie jest państwem prawa.

źr. wPolsce24 za "Die Welt"

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.