Świat

Dobre wieści. Aktywiści z "Ostatniego Pokolenia" staną przed sądem

opublikowano:
MK4_bldrekoterr_2024_jj_DSC04302
W Polsce tzw. aktywiści klimatycznie dali się we znaki głównie mieszkańcom Warszawy. Na zdjęciu blokada ulicy Modlińskiej (Fot. Fratria)
Monachijska prokuratura postawiła pięciu byłym członkom ruchu klimatycznego "Ostatnie Pokolenie" (Letzte Generation) zarzuty związane z utworzeniem organizacji ukierunkowanej na popełnianie przestępstw. Wśród oskarżonych znalazła się także rzeczniczka ruchu, Carla Hinrichs. "Ostatnie Pokolenie", które niedawno zmieniło nazwę na "Nowa Generacja", oskarża władze o podważanie demokracji.

Grupa poinformowała o zarzutach w mediach społecznościowych, twierdząc, że jest to forma "kryminalizacji pokojowych protestów", która ma stanowić zagrożenie dla demokracji. Niemieckie władze oskarżają aktywistów o liczne działania zakłócające funkcjonowanie społeczeństwa, w tym blokowanie dróg oraz sabotaż infrastruktury.

Zbyt radykalne formy protestu

Jednym z najbardziej znanych i kontrowersyjnych działań "Ostatniego Pokolenia" było przyklejanie się do ulic w celu blokowania ruchu drogowego, co powodowało wielokilometrowe korki i dezorganizację życia codziennego mieszkańców. Znamy to także z Polski, ale w Niemczech grupa posunęła się nawet do blokowania pasów startowych na lotniskach, co mogło zagrozić bezpieczeństwu pasażerów i sparaliżowało ruch międzynarodowy. Takie formy protestu budzą ogromny sprzeciw w społeczeństwie i są postrzegane jako akty wandalizmu, a nie uzasadniona walka o ochronę środowiska.

Podobne ruchy działają także w Polsce, gdzie aktywiści klimatyczni stosują podobne metody – od blokad ulic po niszczenie mienia w ramach protestów. Tego typu działania nie zdobywają szerokiego poparcia społecznego, a większość obywateli traktuje je jako nieodpowiedzialne i szkodliwe.

Zmiana strategii i dalsze działania

W obliczu rosnącej krytyki "Ostatnie Pokolenie" zdecydowało się na rebranding, przekształcając się w "Nową Generację", która ma rzekomo skupić się teraz na ochronie demokracji i walce z wpływami wielkich korporacji. Jednocześnie grupa zapowiedziała, że powstanie nowe odgałęzienie ruchu, "Kolektyw Oporu", który będzie kontynuował bardziej radykalne formy protestu.

Sprawa niemieckich aktywistów jest bacznie obserwowana nie tylko w Niemczech, ale także w innych krajach Europy, gdzie podobne ruchy również stają się coraz bardziej agresywne. Jeśli niemiecki sądy uznają członków "Ostatniego Pokolenia" za winnych przestępstw, może to stać się precedensem w zakresie traktowania radykalnych organizacji klimatycznych jako grup przestępczych. Akt oskarżenia sporządzony przez monachijska prokuraturą liczy 149 stron, a "aktywistom" grozi do 10 lat więzienia.

źr. wPolsce24 za lidovky.cz

Świat

„Dlaczego my mamy umierać, a dzieci polityków żyją za granicą?". Kliczko wypalił bez ogródek

opublikowano:
Protest obywateli Ukrainy i zdjęcie mera Kijowa
Witalij Kliczko przyznał dlaczego jego dzieci nie walczą na froncie. (fot. Fratria/ screen z ytoutube/News Hunter)
W obliczu trwającej wojny w Ukrainie wśród części obywateli coraz głośniej wybrzmiewają pytania dotyczące sprawiedliwości społecznej podczas mobilizacji. Mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego na froncie giną zwykli ludzie, podczas gdy potomstwo elity politycznej i decydentów przebywa bezpiecznie poza granicami kraju.
Polska

Skradzione auta warte ponad 10 mln zł. Wielka akcja CBŚP i 10 osób w rękach policji

opublikowano:
Kradli w Niemczech na potęgę. CBŚP rozbiło grupę, straty sięgają ponad 10 mln zł
Ponad 10 milionów złotych strat i 50 skradzionych aut. Finał operacji CBŚP na Dolnym Śląsku (fot. CBŚP)
Ponad rok intensywnej pracy operacyjnej, 10 zatrzymanych osób i straty przekraczające 10 milionów złotych. Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji uderzyli w zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się masowymi kradzieżami aut na terenie Niemiec oraz ich demontażem w Polsce.
Świat

Bestsellerowa powieść nie dostanie prestiżowej nagrody. Pojawiły się obawy, że stworzyła ją AI

opublikowano:
pexels-pixabay-256455
(fot. ilustracyjna Pexels)
Autor bestsellerowej powieści był nominowany do najbardziej prestiżowej francuskiej nagrody literackiej. Jego nominację jednak wycofano, bo pojawiły się wątpliwości, czy nie napisała jej sztuczna inteligencja.
Świat

Niezwykły wynik sondażu na Ukrainie. Nie lubią go jeszcze bardziej niż Tuska

opublikowano:
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy"
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy" elektorat (Fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Sytuacja polityczna na Ukrainie staje się coraz bardziej napięta. Wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) wywołały potężny wstrząs na szczytach władzy w Kijowie. Aż 72 proc. ankietowanych uważa, że prezydent Wołodymyr Zełenski ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za procedery korupcyjne swoich najbliższych współpracowników. Zaledwie 25 proc. respondentów jest odmiennego zdania.
Świat

Rząd Korei Południowej jest wściekły na Zełenskiego. Domaga się wyjaśnień i przeprosin

opublikowano:
Rząd Korei Południowej domaga się wyjaśnień i przeprosin od Ukrainy za to, że Zełensky ujawnił, że północnoreańscy jeńcy zostali odesłani na południe
(fot. president.gov.ua, CC BY-3.0)
Rząd Korei Południowej jest wściekły na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Nie podoba mu się to, że ten bez zgody ujawnił, że do tego kraju odesłano dwóch północnokorańskich jeńców.
Świat

Nawet Węgry rządzone przez Magyara mają inne standardy niż Polska za Tuska. Premier odpowie za kradzież!

opublikowano:
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem (Fot. PAP/EPA/ZSOLT SZIGETVARY)
Węgierski parlament podjął bezprecedensową decyzję, uchylając immunitet premierowi Peterowi Magyarowi oraz dwóm byłym ministrom z obozu Viktora Orbana. Co najbardziej uderzające – szef węgierskiego rządu sam zaapelował do posłów o pozbawienie go ochrony prawnej, by przed sądem rozliczyć incydent, do jakiego doszło dwa lata temu w klubie nocnym. To obraz, który rzuca zupełnie nowe światło na standardy odpowiedzialności polityków, a w Polsce rządzonej przez Donalda Tuska rzecz nie do wyobrażenia.