Niemcy nagradzają Bodnara. „Żarliwy bojownik”

Zamek Hambach uznawany jest w Niemczech za miejsce symboliczne - kolebkę demokracji; to właśnie tam, w 1832 roku, dziesiątki tysięcy ludzi domagały się wolności, jedności narodowej oraz praw obywatelskich.
Prawa ręka Tuska
Adam Bodnar, który przez długie lata był znanym działaczem na rzecz praw człowieka, został w grudniu 2023 roku ministrem sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska i jako taki jest odpowiedzialny m.in. za bezprawne przejęcie Prokuratury Krajowej. To pod jego rządami rozpoczęło się też wiele kontrowersyjnych śledztw przeciwko politykom prawicy. Obecna opozycja uznaje to za działania polityczne i przekonuje, że oskarżeni w nich nie mają szans na uczciwe procesy.
Niemcom to, jak widać, nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, najwyraźniej jest powodem do zaszczytów.
Podziw i szacunek
Uroczystość odbyła się na zamku Hambach w Neustadt an der Weinstrasse w Nadrenii-Palatynacie. Laudację na cześć laureata wygłosił prezydent Niemiec.
- Angażuje się pan na rzecz praw człowieka, demokracji i praworządności, na rzecz polsko-niemieckiego i europejskiego porozumienia i to od dziesięcioleci. Pańska walka z dyskryminacją, rasizmem i nietolerancją zasługuje na szacunek i podziw – mówił Frank-Walter Steinmeier, przypominając, że laureat zasłynął szczególnie jako przeciwnik reformy sądownictwa z 2015 roku.
Steinmeier powiedział, że „gdy demokracja jest tak mocno podważana, to potrzeba ludzi, którzy nie dadzą się zniechęcić, ludzi pełnych optymizmu, odwagi i determinacji do działania”.
Do braci Niemców
Nagroda Wolności Hambach to niemieckie wyróżnienie przyznawane od 2022 roku co dwa lata w Neustadt an der Weinstrasse i związane z tradycją „Święta Narodowego Niemców” z 1832 roku.
W ruinach warownego zamku na jednym ze wzgórz pasma górskiego Haardt w Nadrenii-Palatynacie, w maju 1832 r. zgromadziło się ok. 30 tys. przedstawicieli niemieckich środowisk demokratycznych i liberalnych. Celem „Święta Narodowego Niemców” była demonstracja na rzecz zjednoczenia Niemiec, rozdrobnionych wówczas na ok. 40 państw.
Jako goście honorowi w spotkaniu wzięli udział Polacy, w tym wielu byłych powstańców, którzy po upadku Powstania Listopadowego udali się na emigrację. Kierowany przez Joachima Lelewela Komitet Narodowy Polski w Paryżu wystosował apel „Do braci Niemców”.
źr. wPolsce24 za PAP/dw.com











