Niedźwiedź zaatakował małżeństwo przed ich domem. Pies oddał za nich życie

Szokujący incydent miał miejsce 19 sierpnia w kalifornijskim hrabstwie Trinity. Mallory i Jeff Wilson prowadzili w nim położony na uboczu pensjonat Radio Ranch. Był przeznaczony dla osób, które chcą uciec od cywilizacji i spędzić czas w bliskim kontakcie z naturą.
Poszedł po psa
Wczesnym rankiem Wilson wypuścił na zewnątrz ich ukochanego psa, suczkę buldoga francuskiego o imieniu Cassie, która obudziła go wcześniej szczekaniem. Po chwili wyszedł na zewnątrz, by ją wpuścić. Gdy tylko otworzył drzwi, zza mebli na ich werandzie wyszedł niedźwiedź cynamonowy – podgatunek amerykańskiego niedźwiedzia czarnego. Zwierzę rzuciło się na niego, uderzyło go łapą i obaliło na ziemię. Cassie od razu stanęła między nimi, chcąc odstraszyć niedźwiedzia.
Hałas obudził żonę Jeffa. Gdy wyszła na zewnątrz, zobaczyła, że jej mąż leży na ziemi, a niedźwiedź trzyma w pysku ich psa. Kobieta złapała za stojący w pobliżu mebel i uderzyła nim w niedźwiedzia. Wtedy zwierzę powaliło kobietę na ziemię i złapało łapą za tył głowy, ale ostatecznie uciekło.
Nie udało się jej uratować
Mężczyzna został zabrany przez karetkę. Jego żona została na miejscu, by przeprowadzić ewakuację gości. Następnie zaczęła szukać Cassie. Gdy ją znalazła, zabrała ją do najbliższej lecznicy weterynaryjnej. Niestety, obrażenia okazały się na tyle poważne, że nie udało się uratować jej życia.
Niedźwiedź złamał jej mężowi dwa żebra, zadał mu także rany kłami i pazurami, a ona sama odniosła rany głowy i szyi.
Przyjaciele małżeństwa rozpoczęli już zbiórkę na koszty dalszego leczenia i opłacenie rachunków od weterynarza. Napisali, że oboje kochali zwierzęta i fakt, że w okolicy żyje dzika zwierzyna, był jednym z powodów, dla którego otworzyli pensjonat właśnie w tym miejscu.
Jak zauważa SF Chronicle, Wilsonowie wiedzieli, że taki atak może mieć miejsce – ich pensjonat ostrzegał przed tym swoich gości na stronie internetowej i radził, by nosili przy sobie gaz odstraszający niedźwiedzie i nie zostawiali na zewnątrz jedzenia.
źr. wPolsce24 za SF Chronicle









