Na Węgrzech idą na całość. Zmienili konstytucję, żeby się pozbyć prezydenta

Poprawka do konstytucji – która wprowadza również m.in. ograniczenie liczby kadencji posłów do trzech oraz utworzenie specjalnego urzędu ds. odzyskiwania majątku sprzeniewierzonego w okresie rządów Orbana – została przyjęta 139 głosami za i sześcioma przeciw.
Bojkot posłów Fideszu
Posłowie Fideszu zbojkotowali posiedzenie. W związku z zapowiedzią wprowadzenia zmian w konstytucji, Gergely Gulyas złożył rezygnację z funkcji szefa frakcji parlamentarnej Fideszu.
Kadencja Sulyoka – wybranego głosami deputowanych Fideszu i KDNP – trwa do marca 2029 r. Zgodnie z węgierską konstytucją prezydent może zostać odwołany ze stanowiska, gdy nie przestrzega ustawy zasadniczej, celowo narusza prawa związane z pełnieniem urzędu lub popełnił przestępstwo pospolite.
Prezydent na Węgrzech pełni głównie funkcję reprezentacyjną, może jednak m.in. kierować przyjęte przez parlament ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.
Za wszelką cenę
Obecna władza postawiła sobie jednak za cel usunięcie prezydenta z urzędu za wszelką cenę. W sobotę premier Peter Magyar zapowiedział, że Sulyok będzie miał pięć dni na podpisanie nowelizacji ustawy zasadniczej. „Jeżeli tego nie zrobi, będzie można wszcząć przeciwko niemu procedurę pozbawienia urzędu” – napisał na Facebooku węgierski premier.
W czwartek kilka tysięcy zwolenników Fideszu protestowało przed pałacem prezydenckim w Budapeszcie w obronie Sulyoka.
źr. wPolsce24 za PAP











