Potworne odkrycie w płonącym domu. Mężczyzna zastrzelił żonę i szóstkę dzieci

W piątek, o 8:30 rano, straż pożarna i policja zostały wezwane do pożaru jednego z domów w Grand Haven. Czuli smród spalenizny, ale nie mogli zlokalizować pożaru. Ok. 11:42 dostali zgłoszenie o zauważeniu dymu. Po odnalezieniu płonącego domu zaczęli gasić pożar.
Gdy jednak służby weszły do środka budynku, dokonano wstrząsającego odkrycia. Znaleziono tam zwłoki ośmiu osób, dwójki dorosłych i sześciorga dzieci. Wszyscy zginęli od ran postrzałowych.
W poniedziałek kapitan Jake Sparks z lokalnego biura szeryfa ujawnił na konferencji prasowej, że zdaniem śledczych było to samobójstwo rozszerzone. 47-letni Kristopher Karolkiewicz miał zastrzelić swoją żonę, 39-letnią Amandę, i szóstkę ich dzieci, w wieku od 5 do 15 lat. Dwie 11-letnie dziewczynki były adoptowane. Następnie podpalił ich wspólny dom i popełnił samobójstwo.
Motywy zbrodni na razie są nieznane. Portalowi Sentinel udało się jednak znaleźć konto, którego zamordowana kobieta używała w mediach społecznościowych. Pisała na nim, że mąż ją zdradza i nie rozstała się z nim wyłącznie ze względu na dzieci. Śledztwo w tej sprawie trwa, pomaga w nim policja stanowa.
źr. wPolsce24 za NBC, Detroit News











