Świat

Grupa Wyszechradzka rozszerzona o Niemcy? Naprawdę jest taka propozycja

opublikowano:
Peter Magyar chce zaproponować "nowe otwarcie" w Grupie Wyszechradzkiej, które miałoby polegać na uczynienie z niej kolejnego pola dla aktywnej niemieckiej polityki
Peter Magyar chce zaproponować "nowe otwarcie" w Grupie Wyszechradzkiej, które miałoby polegać na uczynienie z niej kolejnego pola dla aktywnej niemieckiej polityki (Fot. PAP/EPA/FILIP SINGER)
Czy Grupa Wyszehradzka właśnie zmienia sens istnienia? A może – co bardziej niepokojące z polskiej perspektywy – przestaje być przeciwwagą dla dominacji Berlina i Paryża?

Najnowsze działania Petera Magyara wywołały spore poruszenie. Nowy premier Węgier nie tylko zapowiada „odnowę” formatu V4, ale jednocześnie otwarcie mówi o jego rozszerzeniu – i to w kierunku, który dla wielu obserwatorów brzmi jak geopolityczny zwrot o 180 stopni. Wśród pomysłów pojawia się nie tylko dołączenie Austrii czy państw bałkańskich, ale nawet… Niemiec.

– Zasugeruję pozostałym trzem premierom, że powinniśmy rozszerzyć współpracę w V4, zaprosić Austrię, Niemcy, a nawet Chorwację, Słowenię, Rumunię i wspólnie zbudować silną Europę Środkową. Oznacza to współpracę infrastrukturalną, gospodarczą i kulturalną – deklarował podczas swojej ostatniej wizyty w Berlinie Peter Magyar.

Węgry silnie powiązane z Niemcami

Dla części komentatorów to dowód na „meblowanie Europy” pod interesy Berlina. Jednak – jak wskazują analizy – rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona.

Jak donosi analityk i znawca węgierskiej polityki Dominik Héjj w tekście na portalu Interia.pl Węgry od lat są silnie powiązane gospodarczo z Niemcami. To właśnie niemiecki kapitał uczynił z nich jedno z najważniejszych zapleczy produkcyjnych dla przemysłu motoryzacyjnego. Skala zależności jest ogromna – aż jedna czwarta węgierskiego eksportu trafia do Niemiec.

I co kluczowe: te relacje pozostawały stabilne niezależnie od politycznych napięć. Nawet Viktor Orbán, przez lata przedstawiany jako główny przeciwnik „brukselskiego establishmentu”, w praktyce utrzymywał bliskie relacje gospodarcze z Berlinem. W momentach politycznych sporów współpraca ekonomiczna trwała bez większych zakłóceń. To prowadzi do wniosku, który dla wielu w Polsce może być niewygodny: Węgry od dawna pełnią rolę „niemieckiego głosu” w regionie.

Nowa strategia Magyara nie tyle zmienia ten kierunek, co go otwarcie ujawnia. Rozszerzenie Wyszehradu o Niemcy – lub nawet budowa szerszego bloku z ich udziałem – oznaczałoby fundamentalną zmianę charakteru tej inicjatywy. Z formatu, który miał równoważyć wpływy Berlina, V4 mogłaby stać się narzędziem ich wzmacniania.

Dla Polski to potencjalnie przełomowy moment

Warszawa od lat postrzegała współpracę regionalną – czy to w ramach V4, czy Trójmorza – jako sposób na budowę własnej podmiotowości w Europie Środkowej. Tymczasem propozycje Budapesztu mogą przesuwać środek ciężkości na zachód i jednocześnie osłabiać znaczenie Polski jako lidera regionu.

Nie bez znaczenia jest też kontekst polityczny. Magyar chce szybko zorganizować szczyt V4 jeszcze przed przekazaniem prezydencji Słowacji. To wyraźny sygnał: chce być twarzą „nowego otwarcia”.

Pytanie tylko, czy to otwarcie nie oznacza końca dotychczasowej idei Wyszehradu? Bo jeśli do gry na poważnie wejdą Niemcy, dotychczasowa logika tej współpracy może przestać istnieć. A wtedy V4 – zamiast przeciwwagi – stanie się częścią większej układanki, w której ton nadają najsilniejsi.

Stawką jest bowiem nie tylko przyszłość jednego formatu, ale całej koncepcji Europy Środkowej jako niezależnego podmiotu w Unii Europejskiej.

źr. wPolsce24 za dw.com/interia.pl

Świat

Donald Tusk: nikt mnie nie ogra w UE. Premier Estonii: to Niemcy nie chciały Tuska na spotkaniu o Ukrainie

opublikowano:
mid-epa11666748
Spotkanie przywódców z Bidenem bez Tuska (fot. PAP EPA/CHRIS EMIL JANSSEN)
Jeszcze rok temu Donald Tusk utyskiwał, że Polska pod rządami PiS-u nie ma silnego głosu na forum europejskim. Zapewniał, że jego nikt w Europie nie ogra. Tymczasem okazuje się, że Niemcy, na które od lat lider PO stawia, nie tylko nie lekceważą naszego premiera przerzucając nam uchodźców, to jeszcze blokują możliwość jego udziału w spotkaniu z sekretarzem obrony USA.
Świat

Donald Trump szukał pracy w barze szybkiej obsługi. Stanął przy frytkownicy

opublikowano:
mid-epa11667793
Donald Trump smażył frytki (PAP/EPA/NICK HAGEN)
Donald Trump odwiedził w niedzielę restaurację popularnej sieci na przedmieściach Filadelfii, gdzie smażył frytki i obsługiwał kasę drive-thru.
Świat

Strefa Starcia wróciła! Gorące polityczne show na antenie telewizji wPolsce24

opublikowano:
strefa
Strefa Starcia na antenie wPolsce24 (fot. Fratria)
Strefa Starcia wróciła na antenę telewizji wPolsce24. Redaktor Michał Adamczyk i jego goście omówili najważniejsze wydarzenia mijającego tygodnia w Polsce i na świecie. Nie brakowało emocji.
Świat

Chińscy astronauci wrócili na ziemię. Spędzili w kosmosie pół roku

opublikowano:
mid-epa11700209
Pekin nie ukrywa swoich kosmicznych ambicji (fot. PAP/EPA/XINHUA / LI ZHIPENG)
Chiński program kosmiczny znacząco przyspieszył. Chińczycy chcą do połowy stulecia zostać światowym liderem w podboju kosmosu.
Świat

Izraelscy kibice zaatakowani po meczu w Amsterdamie. Natychmiastowa reakcja Netanjahu

opublikowano:
mid-epa11709346
Izrael wysyła do Amsterdamu samoloty, którymi obywatele będą mogli wrócić do kraju. (fot.PAP/EPA/VLN Nieuws)
62 osoby zostały zatrzymane w związku z atakiem na grupę izraelskich kibiców, którzy dopingowali swoją drużynę na meczu w Amsterdamie. Służby odeskortowały fanów Maccabi Tel Awiw do hotelu, a do sprawy odniósł się już premier Izraela, który przekazał, że samoloty są w drodze do Holandii, skąd mają zabrać m.in. rannych obywateli.
Świat

Orze jak może? Artysta, który tworzy traktorem i pługiem. A za płótno ma pole

opublikowano:
videoframe_14924
Jego dzieła zawsze fascynują, choć portfolio jest... kontrowersyjne. Włoski artysta krajobrazu Dario Gambarin tworzy za pomocą... traktora z podczepionym pługiem. Tym razem wyorał logo Jubileuszowego Roku 2025, jakie wcześniej zaprezentował Watykan.