Lewicowy polityk zwyciężył w prawyborach. Problem w tym, że siedzi w więzieniu

W USA odbywają się w tym roku tzw. midterms, czyli wybory do Kongresu w połowie kadencji prezydenta. W ich ramach Amerykanie wybiorą nowy skład Izby Reprezentantów. Zanim jednak do tego dojdzie, w każdym stanie odbywają się prawybory, które ustalą ostateczną listę kandydatów.
Zajął czwarte miejsce
W większości stanów prawybory są utrzymane w formule partyjnej. Kandydaci z danej partii rywalizują ze sobą, a głosują jej zarejestrowani członkowie, po czym zwycięzcy walczą ze sobą we właściwych wyborach. Alaska, której przysługuje jedno miejsce w Izbie, ma jednak inny system. Wszyscy kandydaci, niezależnie od przynależności partyjnej, startują razem – a do wyborów awansują czterej kandydaci, którzy zdobyli najwięcej głosów.
W tegorocznych prawyborach zwyciężył walczący o reelekcję republikański kongresman Nick Benich, który dostał 45,2% głosów. Drugie miejsce zajął zawodowy rybak i emerytowany nauczyciel Bill Hill, który startuje jako kandydat niezależny. Trzeci był Demokrata Matt Schulz, ale wycofał się z wyborów, bo uznał, że nie stać go na dalszą kampanię wyborczą. Czwarty był Demokrata Eric Hafner. Dostał zaledwie 3,8% głosów (przy policzonych 93,5% głosów), ale to wystarczyło, by dostał się do finału.
Skazano go na 20 lat więzienia
Są z tym jednak dwa problemy. Mniejszym jest to, że amerykańska konstytucja wymaga, by kongresman mieszkał w stanie, który reprezentuje w Izbie. Hafner nie tylko nie mieszka na Alasce, ale nigdy nawet nie był w tym stanie. Urodził się w New Jersey, a rejestrując swoją kandydaturę, podał adres korespondencyjny z Południowej Dakoty i nowojorski numer telefonu. Ten sam adres i numer telefonu podała także jego matka, która również startowała w tych prawyborach. On sam deklaruje, że w razie zwycięstwa od razu się tam przeprowadzi.
Większym problemem jest to, że obecnie przebywa w więzieniu federalnym w Nowym Jorku. We wrześniu 2019 roku został aresztowany na Saipanie w archipelagu Marianów. Oskarżono go o grożenie śmiercią politykom, policjantom, sędziom i ich rodzinom, którzy mieli związki z toczącymi się przeciwko niemu postępowaniami sądowymi, a także o próbę wymuszenia 350 tys. dolarów i fałszywe alarmy bombowe.
Przyznał się do winy i został skazany na 20 lat więzienia. To nie był jego jedyny wyrok – wcześniej ujawnił w wywiadzie, że po raz pierwszy trafił za kratki w wieku 16 lat. Najwcześniej może ubiegać się o warunkowe zwolnienie dopiero w 2036 roku, ale liczy, że w razie zwycięstwa w wyborach zostanie wypuszczony z uwagi na nadzwyczajne okoliczności.
Sąd uznał, że może startować
To nie jest jego pierwsza próba zostania kongresmanem. W 2016 roku wystartował w prawyborach Partii Republikańskiej na Hawajach. Dwa lata później, już jako Demokrata, startował w prawyborach w Oregonie. W 2024 roku wystartował po raz pierwszy w prawyborach na Alasce. Dostał w nich 0,43% głosów i zajął trzecie miejsce, ale dwóch kandydatów Republikanów wycofało się, by nie dzielić elektoratu, więc ostatecznie wtedy też dostał się do finału.
Stanowy oddział Partii Demokratycznej próbował wtedy zablokować jego start w sądzie. Twierdzili, że nie może wystartować, bo nie będzie go w tym stanie w dniu wyborów, że nie powinien dostać się z szóstego miejsca i że może odebrać głosy drugiej kandydatce Demokratów. Co ciekawe, w obronie jego kandydatury stanął wtedy stanowy oddział Republikanów i prawicowe władze Alaski. Sąd Najwyższy Alaski zdecydował wtedy, że mimo bycia więźniem federalnym jego nazwisko może znaleźć się na karcie wyborczej. Ostatecznie dostał w wyborach 1% głosów.
Jego matka również lubi startować w prawyborach. Startowała razem z synem na Alasce w 2018 r., w Wyoming w 2020 i obecnie, po raz drugi, na Alasce.
źr. wPolsce24 za AP











